Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
porody rodzinne chyba powoli zaczynają wracać do gry. Przynajmniej mi się rzuciło w oczy że w Krakowie kilka szpitali już je przywróciła.Ja rodziłam raz, ale miałam poród 2 w 1... Zaczęłam naturalnie, bardzo szybko pełne rozwarcie, ale syn był duży i nie mógł wstawić się główką w kanał rodny, po 7 godzinach męczarni (miałam skurcz za skurczem dosłownie, nie zdążyłam nawet pozycji za bardzo zmienić między jednym a drugim) musiało być CC... Jak teraz myślę to sama nie wiem jaki poród gorszy... Chyba zdam się poprostu na lekarza, zobaczymy co zaleci... Przeraża mnie, że porody rodzinne są wstrzymane, wcześniej mieliśmy poród rodzinny i nie wyobrażam sobie rodzić bez męża, ale może do września się coś zmieni i ruszą rodzinne...
Wiadomo, że każdy poród niesie za sobą ryzyko powikłań. Mam nadzieję, że wszystkim nam uda się rodzić tak jak chcemy i bez zbędnych komplikacji już we wrześniu będzie chwalić się naszymi dziełami naturyZmieni się i bez porodu SN. W każdym razie jest to decyzja Twojego lekarza i też Twoja, jeśli ktoś chce mieć cesarkę, to ja sobie załatwi, a każdy ma różne powody i ja je szanuję, masz do nich prawo. Wydaje mi się, że dziewczyny chciały podkreślić, że CC to bardzo poważna operacja, po której dochodzi się kilka miesięcy do siebie.
Mam nadzieję, że uda mi się SN, bo jeżdżę konno, inaczej ciążą i cesarka mnie wyklucza że sportu na 2 lata. A po SN dwa - trzy miesiące i w siodło :-)
Dokladnie, mam tak samo 10.12 i porod na 17.09Mnie nie pytał jaki mam cykl i właśnie tak obliczył, 10.12 ostatnia miesiączka wiec 17.09 poród. Aplikacja pokazuje mi 15.09 i tam już ustawiało się długość cyklu![]()
U nas w norwegii porody rodzinne możliwe. Ale na wizyty muszę chodzić sama. Niestety.Ja rodziłam raz, ale miałam poród 2 w 1... Zaczęłam naturalnie, bardzo szybko pełne rozwarcie, ale syn był duży i nie mógł wstawić się główką w kanał rodny, po 7 godzinach męczarni (miałam skurcz za skurczem dosłownie, nie zdążyłam nawet pozycji za bardzo zmienić między jednym a drugim) musiało być CC... Jak teraz myślę to sama nie wiem jaki poród gorszy... Chyba zdam się poprostu na lekarza, zobaczymy co zaleci... Przeraża mnie, że porody rodzinne są wstrzymane, wcześniej mieliśmy poród rodzinny i nie wyobrażam sobie rodzić bez męża, ale może do września się coś zmieni i ruszą rodzinne...
Oczywiście, dla mnie okropne przezycie, ledwo potrafilam sie dzieckiem zająć...Ja jeszcze nie rodziłam ale tyle nasłuchałam się o cc od znajomych, ze mam nadzieje ze urodzę normalnieprzecież cc to operacja i jeśli nie ma wskazań medycznych to chyba lepiej SN
![]()
Od wszyxtkixh kobiet które znam w rodzinie czy koleżanek, którym dane było rodzić i SN i cc usłyszałam że SN to mniejsze zło. Bez porównania.Oczywiście, dla mnie okropne przezycie, ledwo potrafilam sie dzieckiem zająć...![]()