Lekarz mówił że to może być ciąża biochemiczna, ale zbadał mnie na szybko w szpitalu bo zaczęłam plamić, kazał zbadać jeszcze właśnie betę i jest dość duża dlatego się martwię że nic nie było widać, mam nadzieję że ten aparat był po prostu słaby... I jeszcze te plamienia, po luteinie jest trochę lepiej ale jeszcze delikatnie plamie, w poniedziałek mam powtórzyć betę i w środę znów mam u niego wizytę ale w prywatnym gabinecie, wtedy wszystko się wyjaśni, ale to jeszcze tyle czasu i niepewności [emoji25]