Też mam taką nadzieję, że coś nieoczekiwanego się zadziało. Będę trzymać kciuki za jutro. Ja mam o 10:00 wizytę, ale generalnie zawsze jest jakieś opóźnienie.Też jutro wizytuje, więc rozumiem te nerwy i stres.Ale fakt, że zawsze były cykle regularne nie wyklucza jednego poprzesuwanego. Być może tym razem coś innego się zadziało na z ciążą się udało! Trzymam kciuki za pozytywne wieści jutro
![]()