reklama

Wrzesniowe mamy 2026

reklama
Ja teraz kompletnie nie wiem co robić, czy się pakować i iść czy po prostu leżeć i płakać
Możesz na razie leżeć i płakać, szpital nie ucieknie…. No chyba że faktycznie ten lekarz miał arcy stary sprzęt i nie potrafił go obsługiwać… przykro mi bardzo, że musisz się z tym mierzyć :( ja np wolałam poronić sama w domu niż w szpitalu, ale u mnie zaczęło się samoistnie i od razu było b dużo krwi.
 
Możesz na razie leżeć i płakać, szpital nie ucieknie…. No chyba że faktycznie ten lekarz miał arcy stary sprzęt i nie potrafił go obsługiwać… przykro mi bardzo, że musisz się z tym mierzyć :( ja np wolałam poronić sama w domu niż w szpitalu, ale u mnie zaczęło się samoistnie i od razu było b dużo krwi.
U mnie wczoraj lekko zaróżowiony śluz dziś już nie. Ale chyba wolę pójść dziś i wiedzieć na 100% co jest grane.
 
O wielkości nic nie mówił, ale było widać że jest większe. Powiedział właśnie że tętna nie widać, i też że właśnie jest bardzo z tyłu i ciężko dobrze zobaczyć.
Ja bym poszukała na cito wizyty u innego lekarza na dziś.
Ja mam szpitalo fobie i jeśli szpital musiałby być dla mnie koniecznością to bym wypróbowała wszystkie inne opcje.
A jeśli nie ma krwawienia ani nic to bym poszła do innego dobrego lekarza jeśli i on nie wykryje tętna wtedy myśleć dalej... I uwierz mi wiem co czujesz, czułam to samo.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry