reklama

Wrzesniowe mamy 2026

W takim wypadku możesz pojechać, zrobić badanie i wrócić do domu, powiedzieć, że przyjdziesz jutro bo chcesz się spakować, jeśli najgorszy możliwy scenariusz się powtórzy, ale trzymam kciuki, że to tylko dywagacje i poprostu stary sprzęt. Lekarz to tylko człowiek i też może się mylić. Pamiętaj, żadnej decyzji nie musisz podejmować, i nie bądź sama. Zadzwoń do męża/mamy/przyjaciółki/siostry. Wszystkie trzymany kciuki i życzymy jak najlepszego scenariusza.
Dziękuję, mój partner jest ze mną razem żeśmy sobie popłakali 😔
 
reklama
Dziękuję, mój partner jest ze mną razem żeśmy sobie popłakali 😔
Tak jak wszystkie Ci radzimy, może być różnie.... może trzeba liczyć na cud.
Chociaż mnie mój lekarz też kiedyś wysłał do szpitala, bo tam mają lepszy sprzęt i niestety nie mieli tam dobrych wiadomości. Wróciłam do domu, spakowałam się i z rana pojechałam do szpitala. Moj lekarz, który tam też pracuje nie wyraża zgody na ronienie w domu.
Bardzo mocno liczymy na Twój cud.
 
Ja już pojadę z rzeczami, żeby też się nie wracać. Ale najpierw muszę załatwić kilka rzeczy. Myślę że to bez różnicy czy pójdę teraz czy za godzinę
 
Niestety i mi przyszło się z Wami pożegnać.
Serduszko mojej kruszynki przestało bić najprawdopodobniej w środę/czwartek.
Jutro rano mam się stawić w szpitalu.
Lekarz będzie chciał zrobić badania genetyczne żeby wiedzieć co było powodem i jak w przyszłości reagować od początku.
Jestem załamana. Mój mąż również.
Życzę Wam wszystkiego co najlepsze i donoszenia zdrowych ciąży i bez komplikacji.
Trzymajcie się ciepło ❤️
Asia.
 
Niestety i mi przyszło się z Wami pożegnać.
Serduszko mojej kruszynki przestało bić najprawdopodobniej w środę/czwartek.
Jutro rano mam się stawić w szpitalu.
Lekarz będzie chciał zrobić badania genetyczne żeby wiedzieć co było powodem i jak w przyszłości reagować od początku.
Jestem załamana. Mój mąż również.
Życzę Wam wszystkiego co najlepsze i donoszenia zdrowych ciąży i bez komplikacji.
Trzymajcie się ciepło ❤️
Asia.
Trzymaj się kochana
 
Niestety i mi przyszło się z Wami pożegnać.
Serduszko mojej kruszynki przestało bić najprawdopodobniej w środę/czwartek.
Jutro rano mam się stawić w szpitalu.
Lekarz będzie chciał zrobić badania genetyczne żeby wiedzieć co było powodem i jak w przyszłości reagować od początku.
Jestem załamana. Mój mąż również.
Życzę Wam wszystkiego co najlepsze i donoszenia zdrowych ciąży i bez komplikacji.
Trzymajcie się ciepło ❤️
Asia.
Asiu, ubolewamy nad Twoją strata, ale gdy przyjdzie właściwy czas, to jestem pewna, że uda Ci się i urodzisz pięknego, zdrowego bobasa. Wiem, że serce Ci pęka ale pamiętaj, nasze aniołki gdzieś tam są o czuwają nad nami. I to nie jest kwestia wiary a miłości i nadziei.
 
reklama
Niestety i mi przyszło się z Wami pożegnać.
Serduszko mojej kruszynki przestało bić najprawdopodobniej w środę/czwartek.
Jutro rano mam się stawić w szpitalu.
Lekarz będzie chciał zrobić badania genetyczne żeby wiedzieć co było powodem i jak w przyszłości reagować od początku.
Jestem załamana. Mój mąż również.
Życzę Wam wszystkiego co najlepsze i donoszenia zdrowych ciąży i bez komplikacji.
Trzymajcie się ciepło ❤️
Asia.
Ogromnie mi przykro :( dobrze, że jesteś teraz wśród bliskich. Modlę się za Was i przytulam mocno!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry