reklama

Wrzesniowe mamy 2026

Dziś wypada 7+0.
Po wizycie u lekarza wczorajszej nie jest najlepiej.
Jest pęcherzyk ciążowy, ciałko żółte - brak zarodka chociaż przez chwilę jakby się wydawało że coś zaczynałby się tworzyć.
Mam iść dziś i w czwartek zbadać betę.
W czwartek stawić sie na USG bo mój doktor w sobotę wyjeżdża na tydzień.
Dodatkowo mam niestety dość sporego krwiaka przy samym pęcherzyku ciążowym co jest bardzo źle.
Dostałam Luteinę, zwolnienie i mam leżeć i odpoczywac...
Splakalam się cała noc jak nie wiem...

12.01 beta 955
14.01 beta 1988
16.01 beta prawie 3600.

Jadę właśnie na betę.
Trzymam kciuki żeby na kolejnej wizycie zarodek był już widoczny 😘😘
 
reklama
Hej, ja też z poprzedniego wątku.

Dziś 6+0. Wczoraj na USG był pęcherzyk ciążowy ale jeszcze nic więcej. Serduszkowa wizyta za tydzień we wtorek.

Z objawów bolą mnie piersi, jestem cały dzień bez sił, a nocami spać nie mogę, mdłości do minionej soboty miałam tylko wieczorami ale od niedzieli już są cały dzień, do tego wieczorne bóle głowy i wyczulenie na zapachy.

Jestem z Trójmiasta i mam już 2 synów- 8 lat i prawie 3 lata oraz 2 poronienia za sobą.
 
Dlaczego ciąża się tak zatrzymywała jeśli można wiedzieć? Czy możesz teraz jakie nad tym zapanować? Jakoś zapobiegać?
Moje w sumie teraz już 3 ciąże są dzięki metodzie in vitro. Wcześniej przez 4 lata próbowaliśmy bezskutecznie.
Ciężko stwierdzić co jest przyczyną, mogę tylko domniemywać.
Po drugim poronieniu miałam robioną histeroskopię, po której leczyłam się antybiotykami z zapalenia. Dodatkowo teraz miałam już za sobą 3 a przede mną jeszcze dwa wlewy z intralipidu, dodatkowo biorę też zastrzyki z accofilu, gdyż zrobiłam trochę badań immunologicznych i nie wszystkie wyszły dobrze. Oprócz tego standardowo sporo leków ;)
Długa historia i ciężki czas za mną. Dlatego teraz tyle obaw przede mną i niepewności.
Z plusów, wcześniej nie miałam mdłości, więc teraz biorę to za dobry znak :)
 
Zaraz wpadam do domu jak po ogień, prysznic, w locie coś zjem i jadę na pierwsze badanie. Emocje są ogromne. Mam nadzieję, że zobaczę serduszko!!! Tylko z tyłu głowy ciągle mi wraca ,, oby nie ciąża mnoga". Mam nadzieję, że bez żadnych problemów będzie jedno zdrowo rozwijające się maleństwo.
 
Witam kochane, ja 6+1od OM. Ale u mnie jest masa obaw. W poniedziałek byłam u gina i jest pęcherzyk. Beta ładnie rośnie bo 15.01. było 1807 a 19.01 już 4816. Więc chyba dobrze. Zaznaczę że to już czwarta ciąża ale tylko jedna udało się donosić. I to też nie do końca bo syn wcześniak.
Teraz to w ogóle kompletne zaskoczenie bo z partnerem się nie staraliśmy. Ale jak już jest to teraz się strasznie boję że się nie utrzyma. Pozdrawiam
 
reklama
Dostałam wynik bety. 7959 - ale lekarz powiedział że nie ma co porównywać do piątkowej dlatego że dziś minęła czwarta doba więc wynik będzie nie miarodajny. W czwartek powtarzam i po wyniku dzwonię i jadę do USG.
W piątek beta była nie całe 3600.

Gdzieś się jeszcze tli nadzieja na pojawienie się zarodka i że w czwartek go uda się zobaczyć...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry