reklama

Wrześnióweczki

Jesli bedzie ok to pewnie tez przepisze mi luteine. Ale sie martwie:( a pobolewal Ciebie brzuch przy tym? Plamienia na razie mam brazowe, ale nie jestem pewna czy to powinno mnie pocieszyc.


Pobolewał mnie ,cały czas miałam brązowe( byś widziała jakie ja miałam skrzepy) i w sumie lekarz u którego byłam przepisał mi luteine i duphastan brałam i to i to ale jednego dnia miałam nawet krwawienie - tak się przestraszyłam że pojechałam na pogotowie , tam w sumie rutynowo przetrzymali mnie tydzień bo mi po 3 dniach leżenia przeszły plamienia , wydaje mi się że po prostu zbyt szybki tryb życia prowadziłam , ciężko było zwolnić ale czego się nie robi dla maluszka , a Ty jak dużo odpoczywasz ? A i przede wszystkim ! nie czytaj internetu bo tam głupoty piszą no i się nie zamartwiaj bo to tez na to wpływa dużo spokoju , wolniejszy tryb życia i wszystko wróci do normy !
 
reklama
No i ja powiem ci że jak leżałam w szpitalu to jak mówiłam o swoich plamieniach brązowych to to było nic w porównaniu do dziewczyn które trafiały tam z krwotokami , leciało im normalnie jak z kranu i z dzieciaczkami wszytko okej także każdy organizm różnie się oczyszcza i reaguje , wiadomo ze nie można niczego lekceważyć dlatego na pewno po wizycie u lekarza będziesz spokojniejsza ;)
 
Może nie trzeba będzie? Ja np w tej ciąży czuje się dużo lepiej. Nie boli mnie tak brzuch... z synkiem w tym okresie leżałam na podtrzymaniu w szpitalu wiec każda ciąża jest inna. Oby te nasze były teraz bezproblemowe! :)
no ja póki co też czuję się świetnie. Oby tak było dalej :tak:

Czy na pierwszej wizycie byliście że swoimi M? Mój chce wejść że mną ale jakoś mam opory. Mój lekarz jest mężczyzna i... Sama nie wiem
;/;(

mój chodził ze mną zawsze ale dopóki USG było dowcipne to czekał za drzwiami :-p dopiero jak przez brzuch to wchodził ze mną. Możesz też zrobić tak, że zawołasz go jak lekarz cię już zbada. My dziś jedziemy z małą bo wizyta o 18 i nie mamy co z nią zrobić więc na początku m z nią zaczeka a potem może wejdą...bo jak znam życie to będzie już za mną jęczeć ;-) ;)
 
no ja póki co też czuję się świetnie. Oby tak było dalej :tak:



mój chodził ze mną zawsze ale dopóki USG było dowcipne to czekał za drzwiami :-p dopiero jak przez brzuch to wchodził ze mną. Możesz też zrobić tak, że zawołasz go jak lekarz cię już zbada. My dziś jedziemy z małą bo wizyta o 18 i nie mamy co z nią zrobić więc na początku m z nią zaczeka a potem może wejdą...bo jak znam życie to będzie już za mną jęczeć ;-) ;)
Moj tez bardzo chcial wejsc ze mna ale wytlumaczylam mu ze niekomfortowo bym sie czula jakby patrzyl jak lekarz wklada mi cos do.....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry