reklama

Wrześniówki u lekarza.

ja też zazdroszczę, moja wizyta dopiero 15 marca i tylko macana, nie wiem czy jednak nie zmuszę gina do usg...

a wam dziewczyny gratuluję udanych wizyt, teraz już chyba powinno być u nas wszystkich w porządku, bo już wystarczająco dużo jest aniołków na forum i mam nadzieję że na tym koniec.
 
reklama
ja też zazdroszczę, moja wizyta dopiero 15 marca i tylko macana, nie wiem czy jednak nie zmuszę gina do usg...

a wam dziewczyny gratuluję udanych wizyt, teraz już chyba powinno być u nas wszystkich w porządku, bo już wystarczająco dużo jest aniołków na forum i mam nadzieję że na tym koniec.
Oby twoje słowa były prorocze:tak:
 
fasolka, statystycznie rzecz biorąc wrześniówki mają aniołków ponad normę, zatem musi być dobrze, już wystarczy...
mimo to kilka minut temu zakupiłam detektor tętna płodu na allegro, cóż, dziś pół nocy nie spałam bo sobie wkręcam to i owo, więc stwierdzam że mój spokój jest wart tych stu paru złotych...
 
Lolcia91- nie stresuj się na pewno będzie wszystko dobrze, zobaczysz, trzymam &&&&&.
anmika- super, że wszystko dobrze z maluszkiem, wiem jaka to ulga :)
Ale Twój maluch to taki wiercipiętek a mój to taki leniuszek... heh
KasiaP-P- mam nadzieję, że Twoje słowa sprawdzą się w 100%.
 
Dziewczyny ponowie pytanie w sprawie USG. Chodzi o to, że wczoraj byłam na tym USG genetycznym (u innego lekarza) i powiedział, że takie USG w celu wykrycia różnych wad robi się 3 razy w ciąży. A ja pierwsze słyszę!!! Z tego co wiem i co pisałyście to są dwa - między 11 a 13t i drugie około 20 tak? A on mi mówi, że jeszcze między 16-18 tygodniem? I nie wiem co robić, bo wiadomo, że dzidzia jest najważniejsza, ale wczoraj za to USG skasował 300zł. Więc wydać dodatkowo 300zł a nie to dla mnie różnica, tym bardziej że można je przeznaczyć na coś innego. A jeszcze przecież comiesięczne wizyty u mojej gin - też prywatnie. Dziewczyny powiedzcie czy wiecie coś na temat tego USG między 16-18 tygodniem, bo mam mętlik i nie wiem co robić?
 
anmika- super, że wszystko dobrze z maluszkiem, wiem jaka to ulga :)
Ale Twój maluch to taki wiercipiętek a mój to taki leniuszek... heh.

No niby wiercipiętek, bo faktycznie - raz na pleckach, raz na brzuszku (jak wtedy dokładnie był widać kręgosłup :szok:) ale mi się nie wydawało, żeby aż tak, a lekarz się śmiał, że musi poczekać aż się zmęczy bo serduszka nie mógł złapać :-D.
Ale najcudowniej to dzidzia wyglądała jak leżała na pleckach i obie rączki miała uniesione do góry i położone koło główki. och................ Albo jak obróciła się pupą i było widać dwie malutkie stópki. to wszystko wydaje mi się niesamowite, cała dzidzia ma raptem 6cm, a tak dokładnie widać oczka, nosek, paluszki, które przecież muszą być mikroskopijne!!!!!!!!!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry