reklama

Wrześniówki u lekarza.

Alebur super że już w domku, oszczędzaj się:)
Z tymi przytulankami to jednak ostrożności nigdy za wiele. Panowie nam nie uschną:-D od tego się nie umiera. Ja sama nie mam za bardzo ochoty a mój M ma anielska cierpliwość a może też ma stracha.

Druga wizyta w szpitalu zaliczona:-):-):-) Wyniki krwi świetne, ciśnienie w normie, maleństwo rośnie, serduszko bije:-):-) Martwi mnie tylko często mocz i ból w okolicy pęcherza choć mocz jest czyściutki, ale pani Dr powiedziała że to może być spowodowane uciskiem macicy na pęcherz minie za kilka tygodni jak macica się uniesie. Poczekamy, zobaczymy.
Wieści super cała happy jestem, to musiałam spędzić 4 godziny w 2 kolejkach, jedna na badania druga do lekarza i teraz padam na nos.
 
reklama
Kasieq to szybciutko mialas kolejna wizyte !!! wow !!! i powiedz ze jeszcze scan Ci zrobili?? wiesz co oni z tym moczem tak maja bo badaja go paseczkiem i jesli nie wychodzi na nim nic to niby jest oki ale mi na paseczku wyszlo wsio ok a jak wyslali probke do laboratorium to si eokazalo ze mnostwo bakteri i antybiotyk dostalismy, a macicia ponoc wg gina powinna juz si euniesc w 13tc i nie uciskac na pecherz , ale jesli tak Ci powiedzieli to widocznei kazdy lekarz gada co innego:)
najwazniejsze ze wsio oki!!!:) super gratki a płeć znana??
 
maja to był szybciutki skan, na śmiesznie malutkim aparacie USG o wymiarach 15x15, sprawdziła serduszko i zmierzyła głowę:-)
Nie wiem co mam robić z tym pęcherzem, nie pobrali mi drugiej próbki na badanie laboratoryjne a następna wizyta w szpitalu dopiero 18 czerwca:baffled: Za 2 tygodnie lecę do Polski, jeśli mi nie przejdzie to zrobię badania prywatnie. Na razie pije URISAN, łykam żuravit i pije dużo wody.
 
Hej Dziewczyny:)To moj pierwszy wpis tutaj chociaz na glownym watku juz troszke sie rozpisuje:)
Jutro a w sumie dzis po juz za jakies 9 h mam 2 USG(1 sze od kiedy zapisalam sie na bb) prosze o &&&:)Relacje zdam po wizycie mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze przeciez musi byc:)
Milej nocki byle do 9.30:)
 
Joasia Trzymam kciuki za Was;) ja jutro o tej porze będę po wizycie. Już nie mogę się doczekać, niecierpliwie się ale jednocześnie boję czy wszystko ok. Całą noc śniło mi się że jestem w szpitalu z moim maleństwem, już po porodzie i nie chciałam go nawet z rąk wypuścić:) Widać moja podświadomość też się stresuję wizytą.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry