no to jestem. bardzo dziekuje za wszystkie kciuki! bardzo milo mi sie zrobilo


poogladalismy dzidzie, tym razem nie chciala sie ruszac za bardzo, tylko sobie cos tam lapkami majstrowala. nozki skrzyzowane tak, ze sie nie dalo plci sprawdzic. doktor probowal pukac, zeby sie maluch przesunal, ja gadalam ale ani drgnal uparciuch

wszystko stopkami pozaslaniane. moj doktor nie mierzy, bo mowi, ze to i tak nic nie daje, serce bije jak trzeba, dzidzia wyglada na zdrowa. Dostalam kontakt do miejsca, gdzie mam sie umowic na polowkowe. Probowalam dzis dzwonic ale bylo juz po 16 i zamkniete (typowo szwajcarskie). Nastepna wizyta za 6 tygodni - 25 maja

a 2 tyg pozniej glukoza (flakonik z trunkiem juz dostalam).
o rozne rzeczy pytalam, zdalam relacje ze wszystkich swoich dolegliwosci i krwotokami z nosa sie doktor przejal. sprawdzil wszystkie moje wyniki wstecz i nic tam nie ma co by moglo wskazywac na powod tych krwawien ale mam zadzwonic jesli sie znow zdarzy. to w sumie tyle na razie.
pajka - 25 maja nastepna wizyta, 8 czerwca glukoza. a polowkowe umowie pewnie jutro
a oto Zosia/Pan aka Pimpulek

(Pimpus Sadelko)
jak tak patrze to mi sie wydaje, ze jednak chlopiec
Zobacz załącznik 456488