MARSINI bo lekarze są tutaj zdania takieo że jeśli poronisz to poprostu taka natura , tak los chciał ,że nei było dane temu dzidziusiowi żyć że był za słaby i uszkodzony płód

choć w zasadzie to oni tak uważają aż do 20tyg ale jeśli do 12tyg trafisz do szpitala z plamieniem to nic z tym nie robią odsyłają cię do domu i każą przyjechać jak już mocno będziesz krwawić

taka chora polityka!!!
Monaliza no to przeszliście piekło naprawde , ja też miałam podejrzenie ciąży pozamacicznej ale naszczęscie to było podejrzenie polskeij lekarki i nie wysłała nas do szpitala tylko dostaliśmy leki na podtrzymanie taki odpowiednik luteiny tylko że w mega dawce i za 2tyg mieliśmy przyjść na usg , poszliśmy a tam przeżyliśmy chwile grozy bo lekarka nie widziała fasolki już miała łzy w oczach wyłączyła i jeszcze raz włączyła usg i się ujawniła 3mm fasolinka

na drugi dzien plamienie,szpital i tak jak nap wyzej odeslali do domu i kazali przyjechac jak juz zaczne mocno krwawic ale pl lekarka kazala wziaz podwojna dawke progesteronu i faktycznie po 2dniach plamienia nie było ,ale baliśmy si estrasznie ,w środe mieliśmy kontrolna wizyte w szpitalu i okazalo si eze z fasolka wsio oki!!! ale tez jak
Pok nie dowiedzielismy sie niczego

jaka duza ile uderzen serducha lekarz powiedzial ze wszystko super , teraz mamy w szpitalu niby pierwsza wizyte 8marca i wtedy dopiero pobiorą krew na badania ,mocz i zrobią usg które może być ostatnim bo mają w zwyczaju robić jedno no max 2przez całą ciąże

ale chodzimy prywatnie do Pl ginka więc jest loozik i bedziemy czesciej podgladac Maluszka
KasiaP wiesz co kochana dla nas to dziwne ale oni sądzą że poprostu taka natura i jak powiedzialam w szpitalu ze biore progesteron to lekarz popokal sie w glowe ze po co mi to?? na ulotce tego leku napisane jest ze jest dla kobiet w depresji poporodowej i jeszcze cosik tam jednego ale nei pamietam ale ze nei ma wplywu na ciaze

maja inne podejscie calkowice