reklama

Wrześniówki u lekarza.

Pierwsze badania miałam 31 .01 usg dopochwowe i normalne widziałam serduszko bijące:-).Badania mam 07.02 taksoplazmoze krew mocz i jeszcze cos nie pamiętam:zawstydzona/y: a następna wizyta 14.02 .A pozatym biore duphaston 3x1(plamienia) nospe3x1 (mięśniak) witaminy i kwas foliowy. Naszczęście plamienie ustało ale biegam ze strachem do toalety co chwilę czy aby nic tam nie dzieje sie.
 
reklama
Gorgusia ja tez biorę nospę trzy razy dziennie. W poprzedniej ciąży brałam niemal przez całą ciążę. Bo jak nie plamienia, to brzuch się stawiał. Ciągle coś. Chyba nie ma to większego wpływu na dziecko skoro lekarze każą brać od samego początku ciąży.

Ja mam wizyty u gina co w 2 tygodnie ale tylko badanko bo chodzę na NFZ i on nie ma możliwości zrobić usg. USG miałam tylko jak byłam w szpitalu w 7 tyg. ciąży. Teraz czekam z niecierpliwością na 14.02 bo wtedy mam umówione usg to na 12 tydzień. Gin mówi, ze wszystko jest ok, plamień już nie ma, brzuszek rośnie, mdłości nie dają normalnie funkcjonować, więc liczę na to, że jest dobrze.
 
No wlasnie dziewczyny jak to jest z ta nospa. Mi lekarz nie kazal przesadzac a wrecz brac jak najmniej. Powiedzial ze kiedys bylo tak ze ginowie na wszystko dawali nospe kobietom i ze teraz sie od tego odchodzi (wrecz doraznie na codzien). I brac w razie gdy brzuch bedzie bardzo dokuczal.
Do tego wymienil co moze stac sie dziecku - coś z krtanią i miesniami w buzce ale dokladnie nie wiem bo zdziwilo mnie to i zamyslilam sie.

Ginekolog mojej szefowej rowniez kazal brac nospe 1x1 codziennie. Pamietam ze moja poprzednia ginekolog rowniez nie byla zwolenniczka nospy.
Sama nie wiem co o tym myslec bo opinie ginekologow sa tak rozbiezne...

Dodam ze obaj ginekolodzy bardzo dobrzy, maja wiele zadowolonych pacjentek itp. niestety tez przez to cenia sie ...


Wiec ja juz nie wiem jak z ta nospa...

odsylam Re: Statystyka - Nospa a obniżone napięcie mięśni - Zdrowie dziecka - Forum dyskusyjne | Gazeta.pl
 
Ostatnia edycja:
Amy22, ja nie biorę nospy :no: Moja gin nie jest zachwycona pomysłem brania nospy w ciąży i być może mi się udzieliło...
Wiecie, pojawiło się takie nowe określenie "dzieci ponospowe" , czyli dzieci z problem prawidłowego napięcia mięśniowego. Chodzi głównie o takie "błahostki" jak np. niedomykanie buzi, czy problemy z wymową (seplenienie i inne logopedyczne galimatiasy), które wychodzą na światło dzienne po jakichś 5 latach (czyli gdy dziecko powinno już prawidłowo mówić). W przedszkolach to nagminny problem. Większość dzieci ma problemy z wymową, niektórych sam pedagog nie rozumie... Nospa jest lekiem rozkurczowym, przenika przez łożysko, działa więc nie tylko na mięśnie brzucha, ale też w jakimś stopniu musi oddziaływać na dziecko. Z drugiej strony lekarze zalecają nospę przy bólach brzucha z uwagi na zagrożenie poronieniem. Więc chyba lepiej wziąć tabletkę, niż ryzykować. Jednak jeśli boli Was tylko troszkę, albo bolą jedynie więzadła, to po co faszerować siebie i Malucha jakimś zbędnym i nie do końca sprawdzonym farmaceutykiem?
 
Cyniczna dobrze wiedziec ze to nie tylko moj ginekolog a wlasciwie ginekolodzy tak twierdza.
Ja odkad jestem w ciazy zazylam 9 tabletek. I to wydaje mi sie duzo...

3 tabletki dziennie to strasznie duzo ale jesli tak Was boli to moze lepiej brac. W klazdym badz razie dziewczyny ja chyba bym jeszcze skonsultowala to z innym lekarzem.


Jestem pedagogiem, pracuje w przedszkolu i wiem tez o czym mowisz. Nie wiem czy to wplyw nospy ale dzieciaki naprawde ciezko czasem zrozumiec. Na palcach jednej reki moge poloczyc czterolatki ktore wykazuja prawidlowa wymowe (badz w miare prawidlowa) na tym etapie rozwoju
 
Ostatnia edycja:
Ja tak jak pisałam nospę biorę 3 razy dziennie i tak samo było w poprzedniej ciąży (praktycznie przez całą). Mnie brzuch nie boli po prostu lekarz kazał brać chyba ze względu na to, żeby zapobiec ewentualnym skurczom a co za tym idzie poronieniu. W tamtej ciąży chodziłam do innego gina, teraz do innego, w szpitalu za każdym razem jak trafiałam na początku ciąży to pierwsze co aplikowali to nospa i luteina.
Dominik póki co żadnego obniżonego napięcia mięśniowego nie miał, co do wymowy to dopiero się okaże ale problemów z ssaniem cyca nie miał żadnych.
 
jumabe poza nawiasem jaki jest Twoj synek?? Nie myslalam jeszcze nad imieniem ale w glowie wlasnie od jakiegos czasu jakos samo przyszedl Dominik :) i jesli bedzie chlopiec to chyba tak juz zostanie.
Cala ciaze modle sie do Sw Dominika wiec to tez jeden z powodow.
 
Mój synek dla mnie jest najwspanialszy :)). Co do imienia napisałam Ci w wątku o imionach. Dominiki są chyba raczej spokojni, chociaż mój nie może usiedzieć w miejscu ale on ma dopiero rok więc trudno powiedzieć jak to będzie za parę lat wyglądało. Na razie jest rządny poznawania świata.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry