reklama

Wrześniówkowe mamy

Dużo uśmiechu, radości,miłości, mało złości
ryby bez ości, późnej starości
udanej imprezki i wspaniałych gości

czyli MARANIKO-wszystkiego najlepszego z okazji kolejnej 18-stki, dużo zdrowia, ślicznego dzidziusia i kupy kasy życzę ja

Ja też miałam zawsze kolejne 18-ste urodziny,ale odkąd urodziłam Lilkę to stwerdziłam,że trzeba zmienić na 19-ste, bo bym była może trochę za młoda na dziecko :-D
 
reklama
Dzięki,że się o mnie martwicie,ale moje przeziębienie się niestety dalej rozwija, chociaż się nie daję i poszlam dzisiaj z Lilką na zajęcia dla dzieci, tyle się biedna wysiedziała w domu przez tą chorobę, opuściliśmy już basen w tym tygodniu i nie mogłam jej tego zrobić i nie iść. Dostaliśmy cały zestaw książeczek dla dzieci i to część po polsku, oni tu po prostu są przekochani, będzie mi tego bardzo brakować w Polsce, tej darmowej życzliwości.
Harsharani-nie ma Ci być głupio, całe szczęście,że Ciebie mamy, bo kto by nam tu odwalał całą "czarną" komputerową robotę,jak np ja nie mam o tym pojecia?;-).
A ten lokator to faktycznie przegiął. Trochę Cię rozumiem,bo wiem jak to jest jak się mieszka w takiej komunie. Do tych stałych lokatorów człowiek się przyzwyczaja, już są pewne zasady ustalone itp. U nas tak było,jak przyjechała dziewczyna szwagra, a on też chodził do pracy i ja sama musiałam z nią siedzieć. Mi trochę w przełamaniu lodów pomogła Lilka i w końcu nie było tak źle. Ale odetchnęłam z ulga jak wyjechała, co za dużo nas tutaj to nie zdrowo.
Cfc-nie przejmuj się i nie denerwuj. Ja wiem,że z rodziną to się najlepiej na zdjęciu wychodzi,ale najważniejsze to ze spokojem do tego podejść, w końcu to ona do Ciebie przyjeżdżają i to Ty jesteś na lepszej pozycji, bo one będa w gościach i tak im to daj odczuć. Acha-no i oczywiście walcz i nie daj im się na stałe zwalić na głowę, tłumacz się dzieckiem to najlepsza linia obrony :-). Jak się za bardzo wtrącam to nie wahaj się mi o tym powiedzieć :tak:.
A z zabawy strasznie się cieszę,że już Ci się udało Harsharani to zorganizować, teraz nie mam czasu na to popatrzeć, ale wieczorem nad tym siądę, ciekawa jestem bardzo kogo mi tam obstawiacie :-D.
 
maraniko - 100 lat!!! niech spełnią się Twoje najwieksze marzenia, niech każdy dzień będzie pełen miłości i radości...
harsharani, cfcgirl - współczuję Wam tych przebojów z rodzinką .... :( ja na szczęście mam święty spokój... Z teściową widuję się raz w miesiącu, mimo, że mieszkamy w jednym mieście... Wszyscy są raczej życzliwii nieupierdliwi... Nie dajcie się dziewczyny, ale postarajcie się nie stresować za bardzo, dzidzie chcą mieć uśmiechnięte i szczęśliwe mamy :D
A co do zgadywanki, zaraz zobaczę o co tam biega ;)
 
Kochane, wieeeelkie dzięki za wszystkie życzenia:biggrin2::biggrin2::biggrin2:
Wzruszyłam się strasznie tym bardziej, że się tego nie spodziewałam:unsure:
Jeszcze raz Wszystkim Wam bardzo, bardzo dziękuję!!!:-):-)
A teraz już lecę coś upichcić na obiad i z piesem, bo już mnie męczy...
 
przepraszam że ktrótko i oschle ale boli mnie gardło, głowa i jest mi strasznie zimno a za oknem wiosna, dlaczego znowu mnie dopadło to przeziębienie <płacz> i jeszcze ta praca przy kompie, fuj byle do czwartku
 
Maraniko!!
też mam dla Ciebie torta, a co tam, w ciąży trzeba sobie dogadzać, zwlaszcza jak się ma urodziny:)
Wszystkiego najlepszego, zdrowia wspaniałego bobaska na jesień
szybkiego powrotu ukochanego i wszystkiego co Ci się zamarzy:*
A i jeszcze wierszyk:
"Snów sadem pachnących,
myśli lekkich jak motyle,
i uśmiechu w głębi duszy
na przekór pokręconemu światu..."

Zobacz załącznik 31002
 
Witaj Nuśka!!
wajnie że jesteś:)
dziewczyny nie było mnie pare godzin a tu powstała cała epopeja!

Harsharani współczuje z tymi dziadkami nieźle Was urządził współlokator...
nadzieja w tym że staruszki niedowidzą i niedosłyszą

Cfc na pewno sobie poradzisz z tym nalotem widać żeś asertywna i sobie w kasze nie dasz dmuchać;)

A ja mam dziś straszną chcice na czekolade, kupiłam sobie jedną i jak ją rozpakowywałam to aż mi sie rece trzęsły :szok::szok::szok:
 
wiecie co? Bylam na zakupach..i normalnie jak poczulam i zobaczylam czekolade.... to mialam jak Blimka hihi :) Taki dzien :)

A Maciek, wspollokator niezle pogrywa dzis.. Zrobil nam awanture ze nie takie worki kupilismy, ze worki stoja i NIKT nie wystawil... Ze to niedobrze, ze tamto... No normalnie udusze faceta dzis. Cala nasza trojka tylko mu przytakuje bo normalnie....wrrr...
Taka prawda jest , ze to pies na baby.. Jakis miesiac ( moze dluzej) temu rozbil samochod...I musi niby siedziec w domu..a nam zyc nie daje..
Przedtem go nie bylo..ewentualnie u jakiejs baby byl.... A teraz no jakby go piorun trzasnal...

Nuska, witaj:) prosze nie odchodz :) Wiele dziewczyn pojawia sie i od razu znika :) Nie boj sie nas jakby co:)

Tygrysek, Aina... biedactwa... najgorsze jest takie chorowanie. jak juz czlowiek sie lepiej czuje to od nowa...


Cfc, nie daj wrobic sie w rodzine. Musisz wytrwac w tym zdaniu chocby nie wiem co... Wiem z doswiadczenia... Raz sie ugniesz...to jak to mowia..dasz palec, a wezma reke...

ide cos zjesc...
 
reklama
a co jesz Harsharani???
Ja dzisiaj kupiłam 3 kg winogron, bede sie nimi przeczyszczać bo sie boje ze sie upase od tej czekolady i bede wyglądać jak stodoła:laugh2::laugh2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry