reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Melduje sie...
Dzien dobry kochane...
u nas dzis w nocy podawana byla sama woda bez mleczka no i nie bylo tak zle mleczko dalam o 20:00 i o 4:00 no i potem dopiero po obudzeniu:)))
W ogole to ja was podziwiam ze macie sile siedziec w nocy na bb ja tam wole sie polozyc na wspolnej obejzec potem jakis filmik i do spania...
Za oknem cos pochmurno a ja jeszcze musze zakupy zrobic mam nadzieje ze do 12:00 sloneczko zdarzy wyjsc...
 
Kamilo! rowniez Ci razem z Carmenia zyczymy wszystkiego NAJ!!!
Nuska
mam nadzieje, ze Igorek czuje sie juz lepiej, niech szybciutko wraca do zdrowia!!!
A u mojej malej glizduchy wczoraj wykielkowal zabek pierwszy i swedzialo ja okropnie i zadne gryzaczki, pieluchy, paluchy nie pomogly, pomogl SMOCZEK, ktorego sie nauczyla syskac teraz dopiero w wieku 5 miesiecy, tak to wypluwala, gadala do niego, myslala, ze zabawka , ale wczoraj jej chyba podpasowalo i syskala i syskala.
 
W ogole wiecie co zdecydowalismy, ze ochrzcimy mala tutaj w Anglii,(ale nie w polskim kosciele , bo tez robia problemy i 150 funciakow wola ksiadz za to) bo i mniej zalatwiania i nie trzeba sie prosic, tlumaczyc, ze nie jest sie malzenstwem itd. Tylko problem jest bo chrzestnych brak :-D i jak nie urok to sr.... nie bede konczyc.
 
helołłłłłłłłłłłłł

Olaf juz drugi raz przespal mi cala noc! jestem w szoku..i co prawda znow z trudem twieralam oczy, ale bylo o wiele lepiej niz wczoraj...

Gratuluje:-) i zazdroszczę:zawstydzona/y: a jak karmisz (cycuś czy modyfikowane)?

A gdzie Atru???

Ma chwilowe problemy z kompem.

Sama jestem??????

Ja jestem:-) co tam u was? Jak malutka dostała w końcu jakieś maści od Angoli , i co działają?
 
Kamilo-ja również składam najserdeczniejsze życzonka (spóźnione ale szczere):-)
Harsh-gratulacje z powodu wagi i przespania nocki przez Olafka!!
Nuśka-dużo zdrówka dla Igorka, antybiotyk na pewno mu pomoże. U nas na całe szczęście skończyło się tylko na małym furczeniu w nosku, ale szczepienie przełożyłam o tydzień, co by mu już na dobre przeszło. A'propos szczepienia wyobraźcie sobie, że w przychodni szczepionka na pneumokoki Prevenar kosztuje 270 pln, a w aptece 340!!!
Atru-dużo zdrówka dla Tymka, co u Was?
Asia-no to przyjemnego malowania jajek Ci życzę:-D
Ja ostatnio nie mam czasu na BB, po pierwsze moja latorośl jest bardzo absorbująca, tzn. Olo jest grzeczny ale potrzebuje uwagi, tego by się z nim bawić, mówić do niego itp. Po drugie nieuchronnie zbliża się termin mojego powrotu do pracy (niecałe 2 tyg.) i z tego powodu chyba na zapas chcę się nacieszyć małym. Na samą myśl o rozstaniu na tyle godzin chce mi się wyć. Poza tym polatałam troszkę po sklepach i kupiłam sobie parę szmatek. Ciuchy sprzed ciąży zwłaszcza spodnie zrobiły się trochę za luźne:eek: W moim przypadku karmienie piersią spowodowało, ze ważę obecnie mniej niż przed ciążą (55 kg). Jeśli o to chodzi to na początku też było mi ciężko, mały nie umiał ssać, ja byłam obolała..Jednak w przeciągu miesiąca nauczyliśmy się oboje tej sztuki i jestem bardzo zadowolona, że do 6. miesiąca udało mi się karmić Olafka tylko piersią. Mam poczucie, że dałam mu to co najlepsze, a chwile kiedy lezymy przytuleni a mały wssysa się we mnie i cichutko mruczy zawsze będę wspominać jako najpiękniejsze w życiu. Dla mnie karmienie piersią jest niesamowicie kosmicznym przeżyciem, po pierwsze przyjemne fizycznie, po drugie daje mi ogromne poczucie bliskości i jedności z dzieckiem. Poza tym to duża wygoda i oszczędność. Oczywiście rozumiem, że to wybór każdej kobiety i nie mam nic przeciwko karmieniu butlą, bo wiem że czasami po prostu inaczej nie można.
Karmienie karmieniem, ja muszę wracać do pracy, a Olo nadal gardzi butelką, kupię dziś te smoczki Lovi, może to coś da:baffled:
 
Witajcie kochane...
Moje dzeicko chyba wlasnie postanwilo ( z bezsilnosci) zasnac z kupa(to standard o tej porze):baffled:...stekal i mnie wolal a jak juz sie zwloklam...zasnal i spi.
Asiu - oj ty juz pewnie malujesz i tworzysz fanatzyjne wariacje na tych jajkach...:-D
Shinead - moze po powrocie do pracy nie bedzie tak zle...moja przyjaciolka przezywala to samo co ty - serce sie jej krajalo ze musi zostawic swoje malenstwo na tyle godzin - ale sama byla zaskoczona bo 'oddzielenie' ma tez swoje plusy: tesknisz bardziej za dzieckiem i po powrocie (bez zmeczenia) aktywnie sie z nim bawisz, jestes wsrod ludzi, nabierasz sil, energii, pewnosci siebie ktora jest ci takze potrzebna dla dzidziusia...bedzie dobrze Shinead.
Harsh - no to pieknie...wudze ze mamy identyczne marzenia co do wagi
A co do mojego karmienia cycem...Bardzo chcialam karmic piersia ale karmilam tylko 3 tygodnie.Niestety z powodow podobnych co Nuska nie dalo rady. Z tym ze u mnie bylo chyba gorzej bo odwiedzalam poradnie laktacyjna, gdzie polozne mowily ze moze byc lipa...musialam dlugo przygotowywyac brodawki by Stasiu mogl je chwycic...a same sie domyslacie jaki byl wrzask zanim sie doczekal...nie mialam litosci. Wiec odciagalam do 3 miesiecy a potem poszly w ruch butelki. Przy drugim dzidziusiu chce wczesniej przygotowac brodawki..bo chcialabym karmic bardzo. A co do kasliwych uwag i spojrzen na ulicy??? no ja niestety jestesm z tych co to maja w nosie, jak sie nie podoba to nie patrzec:crazy: i spadowa:wściekła/y:
 
reklama
NIe moge uwierzyc ze to tak szybko minelo dzisiaj moja gwiazda konczy pol roczku, wlasnie jedziemy do mojej mamy i moze sie znajdzie jakies pol swieczki :))))
Shinead twoj synek nie chce butli ? Bo moja Zuzka tez tylko cycek .Probowalam juz roznych butelek ale bez skutku , tylko raz jak W dal jej moje mleczko butelka (tommee tippee )to wypila, ale to bylo w nocy ( nie przez sen) .Slyszalam o tych butelkach lovi ale juz sama nie wiem bo mam w domu butle chyba wszystkich producentow i nic...Jak znajdziesz sposob na butelko-opornych to napisz.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry