H
Harsharani
Gość
Shin, dobrze, ze sie odezwalas!
Wzruszajaco napisalas o karmieniu, ja tez tak czulam...
Luandzia, Shin...a moze nie przyzwyczajajcie juz dzieci do butli? tylko od razu do innego typu koncowek do ssania, takich jak w kubkach niekapkach?
Hruda, no to mam kolezanke marzeniowo-wagową
Ale ty chyba za malo wazysz prawda?
A co do wagi przy karmieniu... nie spadalo mi prawie NIC!z wagi 75 zeszlam na 73 w ciagu 4 miesiecy..porazka...
Dokarmilam Olafa do 6. miesiaca, a ostatnio jedziemy tylko na butli.. Troszke mi tego szkoda, bo chcialabym go chociaz w nocy karmic..ale dla Olafa to bylo niewygodne, denerwowal sie jak mial przy piersi bez ruchu byc, a mnie ...(moze to puste..) dobijaly moja waga, wyglad..i bezsilnosc, ze nic z tym nie moge zrobic...
A w ogole to olo juz sie nie najadal w pewnym momencie... i nie przybieral..
Brakuje mi wlasnie tez bliskosci, ale
z drugiej strony staram sie to inaczej nadrabiac.
Wzruszajaco napisalas o karmieniu, ja tez tak czulam...
Luandzia, Shin...a moze nie przyzwyczajajcie juz dzieci do butli? tylko od razu do innego typu koncowek do ssania, takich jak w kubkach niekapkach?
Hruda, no to mam kolezanke marzeniowo-wagową
A co do wagi przy karmieniu... nie spadalo mi prawie NIC!z wagi 75 zeszlam na 73 w ciagu 4 miesiecy..porazka...
Dokarmilam Olafa do 6. miesiaca, a ostatnio jedziemy tylko na butli.. Troszke mi tego szkoda, bo chcialabym go chociaz w nocy karmic..ale dla Olafa to bylo niewygodne, denerwowal sie jak mial przy piersi bez ruchu byc, a mnie ...(moze to puste..) dobijaly moja waga, wyglad..i bezsilnosc, ze nic z tym nie moge zrobic...
A w ogole to olo juz sie nie najadal w pewnym momencie... i nie przybieral..
Brakuje mi wlasnie tez bliskosci, ale
z drugiej strony staram sie to inaczej nadrabiac.
...eee nie rozumiem...waze 70, trza zrzucic 3-4 by miec wage sprzed ciazy a marzenie to kolejne 5-7...
...zapakowalabym Stasia, wsiadla w samochod, pojechala po zakupy, potem na spacer, nad morze lub do mojego parczku, wpadlabym po drodze do kawiarni na kawke i lody...i bylabym u siebie a tak? eeee szkoda gadac

bardzo dużo uwagi poświęcam Juli po pracy więc myślę ze nasza więzi nie ucierpi
a co do samej pracy to kurcze jakoś tak fajnie jest oderwać się od obowiązków domowych i poplotkować sobie z dziewczynami... Teściowa siedząc w domu z Julią sprzata mi mieszkanie co mnie strasznie irytowało ale teraz to sobie tak myśle że jak chce to proszę bardzo ja będe miała mniej do roboty:-):-):-)
i wpyla co leci;-)