A my (czytaj mąż) dziś obniżyliśmy łóżeczko ma to jeden plus nie dosięga juz do karuzeli :-) ale tak jakoś dziwnie już się przyzwyczaiłam że malutki jest tak wysoko i od razu go widzę no ale musiałam bo zaczął obejmować rączkami karuzele i się przy niej podnosić no całkiem mu się jeszcze nie udało ale nigdy nie wiadomo kiedy mu się uda i wolę nie ryzykować ze wypadnie.
A ja dziś dopiero odpoczęłam po świętach bo ciągle miałam gości do wczoraj ale to juz tylko z siostra sobie poplotkowałyśmy:-)(bo było trzeba pojeść "resztki":-):-) )a dziś wszystko wróciło do normy posiedziałam troszkę na moim ukochanym forum musiałam wszystko doczytać.
A ja dziś dopiero odpoczęłam po świętach bo ciągle miałam gości do wczoraj ale to juz tylko z siostra sobie poplotkowałyśmy:-)(bo było trzeba pojeść "resztki":-):-) )a dziś wszystko wróciło do normy posiedziałam troszkę na moim ukochanym forum musiałam wszystko doczytać.
...i po kazdym daniu jest buczenie ze to juz???

:-)
...konczymy popijac winko wiec kto wie? dobranoc