reklama

Wrześniówkowe mamy

hejka wreście się dostałąm do lapka
Atru z Szymkiem i dentystą to różnie bywało i były histerie i siedział grzecznie ale nie gryzł, hehehe
ja mam butelkę treningową avent z ustnikiem od 3 m i mała coś tam wysysa ale ona mało pije a jak napije się więcej to uleje
witam nową wrześniwą mamę
a ja dzisiaj jestem jakas taka do d, synek kolęzanki znów chory, urodził się w czerwcu a do tej pory to był 3 razy w szpitalu, antybiotyków doustnych to chyba miał 5, po za tym zastrzyki i kroplówki masakra leczy go od kilku miesięcy prywatnie każda wizyta 50 zika a czasem jeździ z nim co tydzień jest niespokojny odmawia jedzenia a tak wogóle jak nie jest chory to mało je i nie przesypia całych nocy no masakra, to jej pierwsze wymarzone dziecko i taki klops, nie wiem jak jej pomóc co jej poradzić, wydaje mi się że mąły ma alergię tylko na co ???, od wczoraj przestawiła go na bebilon pepti i nie chce go pić a bebiko to wyjał jej max 100ml masakra, pracujemy razem mały zostaje z babcią, ona disiaj się popłakała, że w domu to jest jakaś zgniła atmosfera przez Marcinka mam ma do niej pretensje tak jakby to ona była złą matką i przez nią choruje mąż ma wszystko w d.... szok

po tym aż nie śmię narzekać że mała już nie chce leżeć w leżaczku (wczoraj omały włos nie wypadła z niego tak się wywija żeby wyjść zniego) i pewnie też ząbkuje bo to pikuś przy takim czymś
dobra idę spać B znów zasnął na kanapie eh nie pobrykam sobie
 
reklama
hejka wreście się dostałąm do lapka

a ja dzisiaj jestem jakas taka do d, synek kolęzanki znów chory, urodził się w czerwcu a do tej pory to był 3 razy w szpitalu, antybiotyków doustnych to chyba miał 5, po za tym zastrzyki i kroplówki masakra leczy go od kilku miesięcy prywatnie każda wizyta 50 zika a czasem jeździ z nim co tydzień jest niespokojny odmawia jedzenia a tak wogóle jak nie jest chory to mało je i nie przesypia całych nocy no masakra, to jej pierwsze wymarzone dziecko i taki klops, nie wiem jak jej pomóc co jej poradzić, wydaje mi się że mąły ma alergię tylko na co ???, od wczoraj przestawiła go na bebilon pepti i nie chce go pić a bebiko to wyjał jej max 100ml masakra, pracujemy razem mały zostaje z babcią, ona disiaj się popłakała, że w domu to jest jakaś zgniła atmosfera przez Marcinka mam ma do niej pretensje tak jakby to ona była złą matką i przez nią choruje mąż ma wszystko w d.... szok
Oj, nie zazdroszcze..szczegolnie , ze ma meza debila...
Nie wiem jak blisko jestes z kolezanka, ale moze da Ci sie ja jakos rozweselic? a moze jakies spotkanie? Najgorsze jest poczucie, ze nic nie mozna zrobic i ze jest sie wiezniem obowiazkow..szkoda mi jej bardzo...

Trzymam kciuki za zdrowie naszych maluszkow..zuwazylysice ze przychodzi taki okres w ktorym wiekszosc z nich choruje?Lece ogladac Katyn bo sciagnelam go ze slawetnych torrentow:sorry2:Aaaa i jeszcze zapomnialam dodac ze jestem z praca licencjacka na bakier i zastanawiam sie czy nie zmienic tematu:wściekła/y::wściekła/y:
Po pierwsze zauwazylam, po drugie milego ogladania, a po trzecie ..moze jednak da sie cos zrobic?

.
metki... moj piotrus je po prostu UWIELBIAAAA! jemu zupelnie niepotrzebne sa zabawki. wystarczy gazeta, pilot, komorka, czyjes wlosy, rece, wszelakie sznurki, wszystko co szelesci no i wspomniane METKI! chocby nie wiem jak kolorowa byla zabawka- grunt, ze ma metke.

Olo uwielbia zaznaczone, nienawidzi wrecz wlosow :-D

No już coraz bardziej mi się tu podoba!
DZIĘKI ZA MILE PRZYJĘCIE!!!!
Prosze, ciesze sie (zapewne jak i reszta dziewczyn), ze dobrze sie tu czujesz:-)


ech, dostałam bardzo smutną wiadomość... Głupie to, az wstyd, że człowiek w kontekscie czyjegoś nieszczescia zaczyna doceniac to co ma.

Monia - witaj, czyżby Twój synek był u nas pierwszym raczkującym wrześniatkiem? No i czuj się swojo :tak:

Ojej, mam nadzieje, ze wszytko okaze sie ok...

A co do raczkowania, to Jas KamiliiC juz jakis czas temu przeraczkowal caly salon :tak:
 
wiesz Harsh problem w tym że nie wiem jak ją rozweselić i nie wiem czy czasem znów nie wylądowali w szpitalu (za późno żeby dzwonić, a o na pewnie nie ma głowy do tego) zobaczymy jutro
a co do Jasia KamiliC to on jest starszy i już stoi przy kanapie zuch jeden i potwierdza to moją prywatną teorię że chłopcy w te klocki są szybsi
 
... nawet nie probuje nadrabiac zaleglosci :baffled:
monia- witaj wsrod bbholiczek!

metki... moj piotrus je po prostu UWIELBIAAAA! jemu zupelnie niepotrzebne sa zabawki. wystarczy gazeta, pilot, komorka, czyjes wlosy, rece, wszelakie sznurki, wszystko co szelesci no i wspomniane METKI! chocby nie wiem jak kolorowa byla zabawka- grunt, ze ma metke.

Jej jakbym o moim synku czytała nic dodać nic ująć nawet ostatnio sama się zastanawiałam co on widzi w pilocie przecież to nic ciekawego nawet kolorowy nie jest , gazeta o tak można ją fajnie pognieść porwać superrr zabawa , komórka poręczna mieści się do buziaka, włosy super się je ciągnie oj jak ja tego nie lubie no jak złapie to ciągnie do siebie i jeszcze patrzy zdziwiony co się dzieje, a jak dorwie się do mojej ręki to już gryzak niepotrzebny:-) no ale metki przy zabawkach są najlepszeeeee.
 
cos tam nadrobilam ale nie wszystko :-(
pisalyscie o kremach dopupnych. ja uzywam linomagu i wieczorem po kapaniu tormentiolu (czasami rano pupinka byla czerwona).

tygrysku- ja mam podobna sytuacje z coreczka kuzyna (moja chrzesnica). w styczniu skonczyla roczek a byla juz w szpitalu chyba 4 razy, antybiotykow brala tyle, ze nawet jej mama nie pamieta dokladnie ile tego bylo, do tego wszystkiego za wolno rosnie jej glowka (ciemiaczko jej zaroslo jak miela 6 m-cy) i 2 tyg temu byli na tomografii komputerowej glowki. czekaja na wyniki. szok!

kubek- niekapek wlasnie planuje kupic. silikonowa szczoteczke do zabkow tez.

piszecie, ze niektore dzieciaczki nie maja apetytu... u nas jest dokladnie na odwrot. piotrus pije 3*240ml mleka, do tego owocki i zupka (owoce czasem z kaszka-60ml, lub innem dodatkiem) i ma malo! jak tylko skonczy sie mu mleko w butelce to zaczyna sie placz. od kilku dni nie mogl zasnac wieczorem. marudzil, poplakiwal. juz mial oczka zamkniete a dalej jeczal. maz wpadl na pomysl, zeby mu dac jeszcze jesc no i zrobilam mu dodatkowo 60ml mleka i zasnal bez problemu! juz kilka razy tak bylo. sprobowalam dawac mu mleko 2R, ale nic to nie dalo. nie wiem co robic bo nie chce go przekarmiac. ale z drugiej strony przeciez nie bede go glodzic...
 
Nie moge czytac o tych wyczynach waszych maluchow (nie zrozumcie mnie zle ciesze sie ze super sie rozwijaja)bo zaraz zaczynam sie martwic ze z moja Zuzka jest cos nie tak ( nie potrafi jeszcze przewracac sie z pleckow na brzuszek, pelzac nie mowiac juz o raczkowaniu) niby wiem ze kazde dziecko rozwija sie w swoim tempie ale ziarenko niepewnosci zostaje zasiane.No i jeszcze przez te swieta u mamy i ciagle raczkowanie chyba wszystko zapomniala no nic od jutra wznawiamy treningi i mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze:-)
 
luandzia- niepotrzebnie sie denerwujesz. zobaczysz i na twoja mala przyjdzie czas :tak:. mojej szwagierki cora zaczela chodzic jak miala 2 latka a mowic jeszcze pozniej! teraz ma 11 lat i wszystko jest git!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry