reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
A ja sie cieszyłam, że mój Mały jest zdrowy-a tu masz babo placek-gluty w nosie, kaszelek no i śpi już 2,5godz:szok:tego nie było u nas od jakiś 4 miesięcy!!!!Idę wykorzystać trochę w kuchni.papapa
 
Gagulec to mój mały ma te same objawy tzn gluty w nosie, kaszelek i właśnie nadmierna senność :szok: dziś dzrzemke miał 3 godziny :dry: co już się dawno nie zdarzyło.

Gagulec ja Ci radzę idź lepiej do lekarza ja byłam dziś i mały chory :baffled:

Nie Nurofenu nigdy nie podawałam. Od 3 miesiąca jesteśmy na Panadolu dla dzieci o smaku truskawkowym. Dziś wykupując lekarstwa kupiłam IBUM o smaku malinowym. Patrzyłam na dwakowanie to IBUM podaje się dziecio, które skończyły 6 miesiąc życia od 7-10 kg :dry: i zaledwie 2,5ml a nie jak przy Panadolu musiałam małemu dać 5,5ml o połowe mniej.

Gagulec widziałam też czopki Nurofen dla dzieci nie kojarzysz ile one kosztują?
 
Witajcie wrzesnióweczki "stare" i nowe.
Przepraszam że się tyle nie odzywałam ale nie mam czasu :( bardzo mi was brakuje.
Teraz też weszłam do was bo mam problem... nie wiem co sie dzieje z moim chłopaczkiem, nie wiem czy mam sie martwić czy nie. Babcia twierdzi że to normalne ale ja sie nie spotkałam z tym u żadnego znanego mi dzieciaczka.
Otóż.... Omarek od wczoraj bardzo mocno napina mięśnie, prostuje nóżki i rączki aż wydaje okrzyk - podobny do stekniecia ale taki gardłowy. Nie wygląda jakby cos go bolało bo często sie śmieje. Jest troche bardziej marudy ale prawdopodobni eprzez ząbki.
Czy ktoraś z was ma podobne doświadczenia z napinajacym sie maluszkiem? Powiedzcie co o tym myślicie... proszę.

Przepraszam że tak z problemem wpadłam i że nie nadrobię... ponad 100 stron :szok::szok: ale obiecuję poprawę, a przynajmniej postaram sie porawić.
 
Uwaga! Uwaga! Stanisław, mój pierworodny (jak narazie jedyny) jest juz duzym chłopcem. Po raz pierwszy przespał dziś całą noc! Od 19:30 do 5:30. :tak:
Moja tez pierwsza przespana noc od 6 miesiecy i 2 tygodni :-D
Wczoraj w ciagu dnia mial ladny apetyt, o 16tej zjadl 180 ml kaszki z przecierem, po kąpieli jeszcze 120 ml mleczka i mu wystarczyło na całą noc. Rano zjadł tylko 120 ml.

O życze Carioca aby tak było już co noc bo u nas w ciągu pół roku zdarzyły się juz dwie takie noce i tylko dwie i dalej mój głodomorek budzi się na jedzonko.


Majandra - zdrówka, pomyślności, szczęscia, satysfakcji ze studiow i zawsze zdrowego i usmiechnietego synka!
I zebys przestala nas zaniedbywać :baffled:
O tak Majandra ja również przyłączam się do życzeń i również apeluję by nas nie zaniedbywać oczywiście:tak::tak:

good morning;-):-)
Co do zabawek i zainteresowania nimi najdluzej uwage przykuwal taki grajacy palak z fisher price, a teraz, w UK, karuzelka ale uderza w nia z taka sila i sie smieje w glos ( normalne crazy;-):-D)...poza tym fascynuja go ksiazeczki plastykowe z Canpolu, kosztuja chyba 8 zika a do tej pory to najbardziej trafione w gusta mojego Stasia zabaweczki...
no i zainteresowalyscie nie ta mata piankowa, jak przybedziem do Bolandii to trzeba nabyc koniecznie, choc moze tu znajde?
U nas też tak było do wczoraj bo obniżyliśmy łóżeczko i juz nie sięga ale za to obserwuje i gada do karuzeli jak najety ma pewnie nadzieje ze zwierzątka w koncu odpowiedzą;-). A co do książeczek to my mamy taką mięciutką (materiałową) i tez mały ją lubi zwłaszcza tą stronkę z folią no i oczywiście metka jest najciekawsza. A swoja droga jak to śmiesznie wygląda jak on tak dokładnie chce ta metkę złapać w paluszki i ze zdziwieniem i skupieniem oglada z każdej strony po czym ładuję do tej swojej malutkiej buziuli:-):-):-)

:dry:No i mały chory :crazy::-( niby wypisała antybiotyk, ale nie kazała go na razie wykupywać. Ma nadzieję, że obejdzie się bez antybiotyku :-( wszystko mogę mówić na swoją pediatrę, ale w jednym jest ok nie pcha na siłę z niby powodu antybiotyku.

Antybiotyk mam podać dopiero kiedy będę widziec, że choroba nie ustepuje lub jest coraz gorzej. Wypisała antybiotyk na "A" przepraszam, ale nawza jest okropnie długa a jej pismo nie do odczytania :dry: antybiotyk mam podać razem z Lakcidem przez okres 6-7 dni.
U nas było tak samo na początku katarek i kaszel lekarka kazała podawać syropki a z antybiotykiem poczekać i niestety skończyło się jednak na antybiotyku bo zeszło na oskrzela. I tak już półtorej tygodnia mały choruje wczoraj była u nas pediatra do kontroli bo juz 7 dzień podajemy antybiotyki i jeszcze kazała podawać do piątku i w taką pogodę jak dzisiaj kazała koniecznie wychodzić na spacerki bo to ponoć najlepsze na katarek duzo wietrzyć i chodzić na spacerki. A potwierdziała tez teorię Atruviell że infekcja moze mieć związek z ząbkiem który się pojawił ponieważ w czasie ząbkowania spada odporność organizmu itd juz to wszystko wiedziałam od Atru hihihi:-):-):-)Jednak co guru ro guru:-D:-D
 
Ale się rozpisałam zaraz wyrzucicie mnie z forum:zawstydzona/y: ale ja jeszcze na chwilkę bo nie napisałam wszystkiego :-)

HArsh
jak zdrówko?

Ruda iza
witaj niestety nie pomoge bo u nas takch objawów nie ma ale na pewno znajdzię się jakaś dobra duszyczka i coś poradzi. No a jak nie to pamiętaj guru na pewno będzie miała jakąś teorię. A tak w ogóle co u was? Jak tam ząbkowanie bo tu ostatnio to gorący temat ząbkowania i infekcje niestety. Napisz nam coś więcej jak się mały ma?

A my za rada pediatry bylismy dziś na spacerku i powiem wam ze mi tego też brakowało bo przez to choróbsko najpierw moje potem małego siedzę juz od trzech tygodni w domku i dostawałam już powoli świra.

Hruda spacer do parku z książką super uwielbiam jutro o ile pogoda pozwoli też idę lubię tak sobie poczytać w parku a malutki słodko śpi w wózku a dziś w parku też miałam książkę dziś zakupiona ale uwaga "Przytulanki czyli wierszyki na dziecięce masażyki" a co tam też mi się coś należy:zawstydzona/y:;-);-) a tak na poważnie fajniutka ta książeczka pamiętam że kiedys polecałyście i dziś na spacerku odwiedziłam naszą księgarnię i zakupiłam teraz będziemy masować :-):-):-)
Jutro zabiorę jednak książkę którą czytam już parę dni ale tylko nocami przed spaniem bo w dzień nie ma czasu ale na spacerku .....

No i znowu się rozpisałam:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
 
reklama
o rany jak ja zazdroszczę mamom, które mają pomoc w opiece nad dziecmi od mezow i rodzicow. Rany jak ja bym chciala sobie czasem odpoczac. Tutaj niby sa rodzice, ale mama nie moze nawet przewinąć Staska, a tata ma swoj swiat i opiekuje sie Staskiem owszem, ale glownie wtedy kiedy ma ochotę, albo musze jechac do sklepu. Ciagle latam z wywieszonym jezorem, tutaj musze jeszcze posprzatac dom, w pip zmywania bo rodzice nie maja zmywarki, mama nie moze, a tata to juz nie tknie jak ja jestem.
A u siebie to jeszcze lepiej, przperowadzka, teraz remont, czyli bedzie burdel jak wroce, zajmuję się papierologią firmy mojego męża, sprzatanie, pranie gotowanie bez taryfy ulgowej. Tesciowie wogole mi nie pomagaja, tylko na 5 min wpadna na "gadu-gadu" do Staska, na zakupy jadę do Tesco, ale dopiero jak Stasiek spi. Niech bedzie blogoslawiony ze jest czynny 24 godziny na dobę. Jeszcze mnie wkur*ia kolezanka, ktorej synek w wieku Staska juz raczkuje i staje przy meblach i dziwi mi sie dlaczego nie zajmuje sie rysowaniem, jak mowie ze zrobienie szkicu to nie cykniecie zdjecia w 5 sekund tylko godzina pleneru, to za odpowiedz "po prostu trzeba sie zorganizowac" mam ochote .. i jej matce tez.
Wygadalam sie i jest mi lepiej, howk.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry