reklama

Wrześniówkowe mamy

Staje przy meblach????? Raczkuje?????:szok: O RANY!!!! Sorki, ale pierwsze słyszę, aby tak małe w miesiącach dziecko stawało i raczkowało. Widziałaś to naocznie??????

Bo jak nie to mogą być przechwalanki głupiej koleżanki :-p

A może staje przy meblach w chodziku???? :-D

Ty pragniesz pomocy przy dziecku, a ja marzę o SAMOTNOŚCI we troje!!!! :-D Pragnę własnego kąta czytaj mieszkania, gdzie mogłabym się zamknąć i po prostu cieszyć się samotnością z Kubalką i Robertem :crazy::dry: zamknąć drziw teściowej przed nosem i powiedzieć baju baj!!!! Wiem, że jak np sprzątam i zostawie małego w łóżeczku a on się czymś zajmie to jest spokojny ALE jak tylko wyjdę z pokoju to zaraz teściowa okupuje go i oczywiście "Kubusiu to Kubusiu tamto.... GRRRRR" Mieszkanie z teściami może doprowadzić do ogólnej nienawiści z obu stron!!!!
 
reklama
o kurcze, ja tez bym sie wkurzyla Carioca. Jak jest taka madra to niech Ci pomoze...

Nasze chlopaki po jednym dniu sa urodzeni..i jakos nie widze, zeby Olaf jakos sie bardzo garnal do raczkowania... Raz mi dal pokaz, ale chyba mu sie nie podobalo...
Podobnie z innymi 'nowosciami'...
Ja tez zazdroszcze pomocy przy dziecku... ale przynajmniej chudniemy ;)

Majandra, mi sie wydaje ok w sumie.. Chociaz moze wlasnie jeszcze jedna butla dodatkowo? moze dlatego sie budzi w nocy?

Nuska, wiem o czym piszesz.. Moja mama dzis Olafa zabrala na spacer, a ja jak ten glupek dalej siedze zamknieta..
Co do zdrowia, dzieki za zainteresowanie. Mam zastrzyki...

Ruda, a mi sie wydaje, ze twoje dziecko zaczyna wtrazac wiecej ;) I zwyczajnie krzyczy... Co prawda na pewno jest to polaczone tez z zabkami... a co do nog i rak..mi ostatnio pani doktor powiedziala, ze dziecko sobie tak cwiczy wszystko na raz.

Kasia, ale masz chlopa :) Fajnie, widzialam, ze masz duzego synka, ale myslalam ze duzego na 8 i pol ;)

ehhh..chcialam wiecej napisac, ale juz wola maruda :)
 
Carioca - ja calymi dniami jestem sama! tzn tu w angolandii wieczorami jest J ktory pobawi sie ze Stachem no i wykapie. Ale w Bolandii wszystko robie sama i sama - tzn ze Stasiem. Nawet do Zusu czy banku czy na myjnie wszedzie z nim...po prostu nie mam wyboru i staram sie nie uzalac nad soba( nie twierdze za ty sie uzalasz:-)), bo..wlasnie nie ma wyboru:baffled: Staram sie z tego czerpac radosc. No i nie narzucam sobie tysiac obowiazkow zebyc byc perfekcyjna pania domu, o nie!od kiedy jest Stachu spuscilam troche z tonu i jest lepiej.
Nie bede sie madrowala ze wszystko mozna zorganizowac bo moje dziecko- wersja dla poczatkujach;-) - nie wymaga non stop uwagi ale trzeba i tak byc czujnym...a co dopiero wykonywac cos (pracowac) co wymaga skupienia i 100% zaangazowania uwagi minimum przez pare godzin..no way!
 
Ja tylko na chwilę. Starałam się czytać na bieżąco ale pisać to już inna sprawa. U nas w dalszym ciągu zasrany żywot. Dzisiaj włączyłam Nifuroksyzad ale dalej z Tyma cieknie jak z kranu po każdym jedzeniu. Właśnie zaparzyłam ziele kobylaka i ślubny dał się małemu napić. A ja lecę przebrać go po raz setny dzisiaj, bo pewnie obesrał się po uszy... Papa! Może wpadnę jak Tymo zaśnie a ja trochę ogarnę pobojowisko.
 
Przepraszam, że się wtrącę, ale moim zdanie Twój synek je za mało. Nie napisałaś ile gram kaszki dajesz, ale jeśli jest z butli to pewnie dość rzadka jest. Karmisz piersią już tylko 3 razy w tym raz po kaszce, więc domyślam się, że dużo mleka już nie masz.

Też się dziś nad tym zastanawiam. I to jego ciągłe marudzenie może z tym jest związane.

Carioca, ja też jestem sama do późnych godzin wieczornych. Najdłużej do 19. Dasz radę, wierzę w Ciebie:tak:
 
Od 3 godzin próbuję przeczytać i napisać cokolwiek:baffled:
Byliśmy na spacerku prawie 2 godz,bo pogoda nareszcie piękna. O 15 zjadł słoiczek obiadku(190),a o 17.30 domagał się cycka:szok: Ten to ma apetyt.
Aszu mi się wydaje,że mały Majandry je wystarczająco. Mój Matys je mniej więcej tak:
ok.5 cycek
ok.9 cycek
ok.12-13 cycek albo 180ml mleczka albo nic
po spacerku tak 15 obiadek (ostatnio słoiczek 190) + ciutka soczku
ok.18 cycek lub deserek
20 cycek i spanko
Chyba od 2 miesiąca Matys przesypia mi całą nockę. Oczywiście nie zawsze zaśnie od razu.
Od początku śpi sam zarówno w nocy jak i w dzień. Kładę go do łózeczka,dostaje pieska i pieluszkę i usypia. Jeśli nie bardzo mu się chce to zawieszam mu pszczółki żeby troszkę się pobawił. Oczywiście są przypadki ekstremalne kiedy trochę go ponoszę,pogłaszczę,pośpiewam.
Ruda Iza mój Matys też tak się napina,sztramuje z okrzykiem,a robi to jak się cieszy lub coś chce,np. zobaczy tatę i bardzo chce na ręce. Myślę,że to nic niepokojącego.

Acha i jeszcze jedno, smoczki LOVI. Polecałam je już dawno,bo są REWELACYJNE. Pasują do butelek Aventu.
Mały nareszcie zasnął. Ostatnio sporo śpi.
 
OdAcha i jeszcze jedno, smoczki LOVI. Polecałam je już dawno,bo są REWELACYJNE. Pasują do butelek Aventu.
Mały nareszcie zasnął. Ostatnio sporo śpi.
To firma canpol, prawda? a pasuja tez ustniki (niekapki) do butelek aventu? bo te co mam to twarde licho...
Stwierdzam ze jak moje dziecko najedzone to arcy-grzeczne, wesole a przez to czyni postepy rozwojowe:-). Dzis usiadl sam podpierajac sie raczka...a na co spojrzy to wydaje z siebie, zupelnie jak Krecik z czeskiej dobranocji, O jaaaaa...
A zjadl dzisiaj na obiadek chyba 300g zupki maminej roboty...ojjjj ten typ tak ma:tak::-D
 
Hruda to Staś potrafi zjeść :szok::tak::tak: ale jak mu smakuje to super

Tygrysku i co u koleżanki?

A ja jestem zła zła bo miały być pyszne naleśniki z owocami i bitą śmietaną i coś mi ciasto nie wyszło a robiłam tak jak zawsze:-(:-(:-( poproszę o jakiś dobry sprawdzony przepis na naleśniki.

I jeszcze mam pytanko jak już przy tej kuchni jestem czym usunąć przypalony tłuszcz z blach tych z piekarnika bo od tego ciągłego podgrzewania zrobiły się takie brzydkie. Macie jakiś sprawdzony sposób godny polecenia?????
 
Dzięki dziewczyny za szybką odpowiedź, na was zawsze można liczyć. Poobserwowałam małego trochę i faktycznie to może być z niezadowolenia.
Ale teraz właśnie płacze. Nie chciał jeść a strasznie płakał... jak nigdy. Jakoś udało się go nakarmić. Jest zmęczony i senny. Podejrzewam ząbki!!
 
reklama
No i jestem choć na momencik.
Kasiu nie wiem ile kosztują czopki nurofen ale syropek to 14 złotych z groszami i jak na razie skuteczny Poza tym widzę, że mieszkamy w podobnych warunkach:-( .

Dzisiaj byliśmy na dłuższym spacerku i mam nadzieje, ze coś u mojego Damianucha sie poprawi, bo nie nawidzę chodzić do lekarzy i nie mogę patrzeć to maleństwo sie meczy. A żeby tego było mało- odwiedziliśmy kuzynkę, która ma dwójkę chorych maluchów. Gdybym wiedziała, za chiny ludowe bym do niej nie szła-jak słyszałam jak maluchy kaszlały to aż mi ciarki po plecach przechodziły i jedna myśl po głowie łaziła-choróbsko weźmie już na amen mojego małego:-(:-( Ale z drugiej strony nie mogę go trzymać pod kloszem bo wcale to nie przyniesie pozytywnych skutków w przyszłości.I tak źle i tak źle.:confused:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry