reklama

Wrześniówkowe mamy

Znalazlam chwilke, zeby wejsc na BB. Caly dzien piore, prasuje, skladam- pakowaniu nie widze konca. Wyprowadzamy sie juz w sobote rano, a najgorsze, ze nie mam pojecia, ile bedziemy czekali na zalozenie internetu w nowym miejscu :( Jak ja przezyje...bez neta to jak bez reki. Ok uciekam, dalej prac, wpadne potem. Pozdrowienia
 
reklama
majandra- nie chcialam sie wtracac ale mi tez sie wydawalo, ze macius ciut za malo je...
kasia- wspolczuje mieszkania z tesciami. moja tesciowa niby nie jest zla, ale gdybym jej pozwolila to wlazlaby mi na glowe! nie wyobrazam sobie mieszkania z nia :baffled:. tzn. mieszkamy w jednym domu ale mamy osobne mieszkanie z osobnym wejsciem itp. wspolnie dzielimy tylko podworko... a i tak czasami mam dosc! :angry::angry::angry:
carioca- wspolczuje... moj maz na szczescie miewa przede wszystkim nocki i czesto jest w domu. chociaz jak pracuje dzien po dniu to tez jest ciezko. dzisiaj np. wrocil o 6 30, spal do 12 00 a o 16 50 juz wychodzil do pracy :baffled:. no ale ja nie mam rodzicow na glowie. a to zawsze dodatkowe obowiazki. powiedz czy jak skonczycie remont to wyprowadzasz sie do siebie?

kurcze piotrus zasnal z kupa :szok:. oj bedzie rano odparzona pupinka :-(.
 
oj moje Marianny, gdzie zescie wybyly???:-(:-(:-(
widze ze panuje jakas zaraza i co rusz jakies wrzesniotko chorutkie, biedactwa :frown::frown::frown: albo zebidla:growl::growl::growl:
Wlasnie obejrzalam film, ten nagrodzony na ostatnim rozdanu oskarow, braci Coe 'Az poleje sie krew' - naprawde dobre kino a Daniel Lee Lewis -mistrzostwo swiata mimo ze nie przepadalam za jego gra aktorska.
Larcia - powodzenia w przeprowadzce i montuj tam neta bo bedzie lipa, oj bedzie
Nuska - przepis na nalesniki znam, taki najprostrzy, bez udziwnien ale pewnie ten sam znasz: maka, mleko/woda, jajka i patelnia najlepiej smarowana sloninka..a jesli chcesz miec nalesniki puszyste to nalezy ubic piane z jajek i powoli dodawac
a co do piekarnika...chetnie sie dowiem jakiegos sposobu na pozbycie sie tych zabrudzen bo tu piekarnik wyglada tragicznie:szok:
 
Ja nie wiem jak jest z tym jedzeniem bo mi sie wydaje ze moja Zuzka jeszcze mniej je (ale dobrze przybiera na wadze i nie placze)

7.30 cyc
10.00 cyc
12.00cyc
14.00 zupka( 100-150) czasami jeszcze cyc
17.00cyc czasami jabuszko albo polowa sloiczka innych owocow
19.00cyc
20.30-21.00cyc
2.00cyc (dawany przez sen)

Lekarka powiedziala mi zeby nie dawac kaszek bo one tucza a po co mala ma byc gruba zwlaszcza ze jeszcze kiepsko siedzi i bedzie jej trudniej (wazy troche ponad 8 kg).Sama juz nie wiem ale jak probuje jej dac cos dodatkowo to nie chce.
 
Luandzia - ja sie na cycowym odzywianiu nie znam bo niestety nie karmilam ale skoro dajesz jej cyca i ladnie przybiera ( bo 8kg to jest dobry wynik) to znaczy ze mleczko masz pozywne, smietanke raczej:-)
 
Ja nie wiem jak jest z tym jedzeniem bo mi sie wydaje ze moja Zuzka jeszcze mniej je (ale dobrze przybiera na wadze i nie placze)

7.30 cyc
10.00 cyc
12.00cyc
14.00 zupka( 100-150) czasami jeszcze cyc
17.00cyc czasami jabuszko albo polowa sloiczka innych owocow
19.00cyc
20.30-21.00cyc
2.00cyc (dawany przez sen)

Lekarka powiedziala mi zeby nie dawac kaszek bo one tucza a po co mala ma byc gruba zwlaszcza ze jeszcze kiepsko siedzi i bedzie jej trudniej (wazy troche ponad 8 kg).Sama juz nie wiem ale jak probuje jej dac cos dodatkowo to nie chce.
Lundzia to moj Igor tylko raz dostaje słoiczek (albo owoce albo zupke i tak zjada mi 3/4 słoika więcej nie chce) i to dopiero od dwóch tygodni zaczynam mu wprowadzać słoiczki , a tak był tylko na cycusiu:szok: to znaczy że ja go głodzę ?? Ale on nie marudzi pije kiedy ma ochotę i ładnie przybiera na wadzę.
 
reklama
Nuśka te godziny to tak orientacyjnie tez je kiedy chce (to znaczy z tym jest problem bo ona nigdy sie nie upomina i daje jej kiedy mi sie wydaje ze juz powinna cos zjesc).Ja tez jej daje nie-cycowe jedzenie od ok 2 tygodni,owoce nie codziennie chociaz ostatnio staram sie jej dawac
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry