Znalazlam chwilke, zeby wejsc na BB. Caly dzien piore, prasuje, skladam- pakowaniu nie widze konca. Wyprowadzamy sie juz w sobote rano, a najgorsze, ze nie mam pojecia, ile bedziemy czekali na zalozenie internetu w nowym miejscu
Jak ja przezyje...bez neta to jak bez reki. Ok uciekam, dalej prac, wpadne potem. Pozdrowienia
. tzn. mieszkamy w jednym domu ale mamy osobne mieszkanie z osobnym wejsciem itp. wspolnie dzielimy tylko podworko... a i tak czasami mam dosc! 
. oj bedzie rano odparzona pupinka :-(.

