Carioca77
BeBonka
Nie wiem skąd Staś dowiedział się o zmianie czasu, ale starym zwyczajem o 5:30 już na "nogach" 
Małagorzatko - nie dziwie sie, ze irytuje Cie postawa tesciowej. Ja bym na Waszym miejscu - o ile Wasz slub ma byc koscielny - to połączyła te dwie uroczystości: najpierw Wasz obrządek przysięgi kościelnej i potem chrzest, nawet kolejność byłaby po bożemu. Imreza jedna, a skramenty po kolei, moglibyscie przyjąć komunię na chrzcie Waszego dziecka.
My z 3 powodow nie robimy w domu, ale moi najblizszi zawsze robili w domu: obiad, potem ciasto, lody. Jesli ma sie warunki na domowe przyjęcie gości, chęć i siłe na przygotowanie wszystkiego to opamiętajmy się, czy to nie przerost formy nad treścią? Przecież nie o to chodzi.
Klaviel - miejsce wygląda na urokliwe, wspaniały czas na wyjazd. Mam nadzieje, ze Hanife nic juz nie dolega?
Majandra - a na czym byliście w kinie?
Gagulec - a i u nas wczoraj niestety bez spacerku ze względu na pogodę...
Agulka - no proszę jaki zdolniacha, a siedzi już samodzielnie i raczkuje?
Nuska - zdrowiej bidulko, nie dawaj sie.
Monia - udanej imprezy :-)
Justyna - a duzo ludzi bedziesz miala na roczku?

Małagorzatko - nie dziwie sie, ze irytuje Cie postawa tesciowej. Ja bym na Waszym miejscu - o ile Wasz slub ma byc koscielny - to połączyła te dwie uroczystości: najpierw Wasz obrządek przysięgi kościelnej i potem chrzest, nawet kolejność byłaby po bożemu. Imreza jedna, a skramenty po kolei, moglibyscie przyjąć komunię na chrzcie Waszego dziecka.
My z 3 powodow nie robimy w domu, ale moi najblizszi zawsze robili w domu: obiad, potem ciasto, lody. Jesli ma sie warunki na domowe przyjęcie gości, chęć i siłe na przygotowanie wszystkiego to opamiętajmy się, czy to nie przerost formy nad treścią? Przecież nie o to chodzi.
Klaviel - miejsce wygląda na urokliwe, wspaniały czas na wyjazd. Mam nadzieje, ze Hanife nic juz nie dolega?
Majandra - a na czym byliście w kinie?
Gagulec - a i u nas wczoraj niestety bez spacerku ze względu na pogodę...
Agulka - no proszę jaki zdolniacha, a siedzi już samodzielnie i raczkuje?
Nuska - zdrowiej bidulko, nie dawaj sie.
Monia - udanej imprezy :-)
Justyna - a duzo ludzi bedziesz miala na roczku?


Dzięki!! mam nadzieje że się uda a tymczasem mam jeszcze troszkę czasu więc postanowilam do was zajrzeć. Mati zaś dziś wstal wcześniej niż zwykle bo o 5.15 starego czasu. Myślalam że chociaż w niedziele się wyśpie a tu klops. A teraz Mati jest już po jednej drzemce i jak zwykle gdy ma dobry humor bawi się na dywanie. MUszę go ostatnio bardzo pilnować bo wszystko ląduje w jego malutkiej buzi.A najbardziej mu smakuje wszystko co zabronione np. firanki, kable od komputera, gazety z pod stolu. OJ rojber się z niego robi.
bo zrobiłby skok na główke.
mały ma frajde na 102!!! A i przyjemny widok jest, ale po 15 minut go wyjmuje i koniec.
Poza tym jak go daję na siłę do pozycji siedzącej to płacze...drze się
Jak Olka zobaczy to ona też zaczyna razem z nim płakać i w domu mam ARIĘ 