• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wrześniówkowe mamy

Carioca - jeszcze sam nie siada, ale za to raczkuje super do tyłu a do przodu pół metra. Moja córcia też nie raczkowała tylko od razu na nogi poszła. W wieku 10 m-cy juz sama chodziła. Takie są moje dzieci sprytne.

Co do chodzików to jestem - PRZECIWNA - takie jest moje zdanie.

Kasia - moje relacje z rodzeństwem męża jest SUPER, gorzej jest z moja bratową - TRAGEDIA. Chociaż szwagierki mieszkają dalej to je częściej widuje niż bratową, co mieszka tam gdzie my i nasze dzieci chodzą do tego samego przedszkola i nawet do tej samej grupy.

Noc mieliśmy ciężką, Adaś budził sie średnio co godzinę.

Dzis piękna pogoda, oby juz tak na zawsze zostało.P1030048_zmień rozmiary.JPG | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl
 
reklama
Nio tak pogoda super-słońce, ciepełko i w ogóle miło a my siedzimy w domku i walczymy z gorączka!!!! i nie ma szans na niedzielny poobiedni spacerek- jak ja nie cierpię takich sytuacji:angry:. Ale jutro idziemy do lekarza i mam nadzieje, że to tylko ząbki idą a nic poważniejszego. Pozdrawiam cieplutko. papa
 
Witajcie, kochane Wrześniówki.

Nie mam za wiele czasu, bo jednak wczoraj po 15:00 trafiliśmy z Tymusiem do szpitala, a ja teraz wpadłam tylko zjeść obiad, wykąpać się i przebrać.

Wczoraj był ciąg dalszy biegunki więc jednak postanowiliśmy zgłosić się na izbę przyjęć, ale normalnie od momentu przyjęcia na oddział Tymusiowi przeszło wszystko, jak ręką odjął. Nie zrobił wodnistej kupki ani razu, a dzisiaj zrobił co prawda dwie, ale piękne żółciutkie i po prostu wzorcowe kupolce. Nie wiem, co się stało ale jestem szczęśliwa, bo najwyraźniej coś co trzymało dzieciątko od prawie 2 tygodni - puściło. Cud i Ameryka. Niemniej jednak ordynator postanowił zostawić małego na obserwacji i porobić badania, czy nie mamy jakiejś bakterii (bo podejrzewał w moczu albo w kale ale już wiem, że mocz jest OK). Najbardziej wkurza mnie to, że na tym oddziale, gdzie przecież przebywają malutkie chore dzieci nikt się nie przejmuje, że chorutkie potrzebują snu i spokoju. Cały Boży dzień odbywa się trzaskanie drzwiami, stukanie obcasami po korytarzach (pani doktor), bieganie i wrzaski starszych dzieci, zrywanie maleństw do badań w środku słodkiego snu, śmiechy na cały regulator i głośne rozmowy nie tylko personelu ale i współlokatorów. Normalnie jak na wojnie. Tymek zasypiał mi w domu przecież ok. 18:00 a tutaj wczoraj klapa, bo on do takich hałasów nie przyzwyczajony. Musiałam poprosić kobitkę, która ze mną leży i jej męża o przyciszenie rozmów i śmiechów (byłam grzeczna ale stanowcza) to dopiero bidulek zasnął, a była 20:00. Za to rano się zemścił, bo zrobił pobudkę od 4:40 starego czasu i dałam mu głośną grzechotkę do zabawy ;-);-);-) Ok, muszę kończyć, bo małżonek już się niecierpliwi (podmienił mnie w szpitalu).
Trzymajcie się, kochane, mam nadzieję, że jednak jutro nas wypiszą i napiszę coś więcej.
 
Atru to ciesze sie ze Tymusiowi sie poprawilo , mam nadzieje ze szybko wrocicie do domu.
Wczoraj wujek zrobil mi niespodzianke i dal mi bilety na kabaret"Ani Mru-Mru" ale nic specjalnego maja jakis nowy repertuar malo smieszny...
A wieczorem goscie i siedzielismy tak chyba do 4 rano ...
Dzisiaj pogoda sliczna bylismy z Zuzia na basenie (byla bardzo dzielna) i jak sie obudzi pojdziemy na spacerek.
Nuśka fajne to autko moze kupie Zuzi jak bede miala lewa kase:-)
 
ja chcialabym sie tylko przywitac z Wami...jestem pozbawiona sil i ogolnie:-(:-(:-(...i to bynajmniej nie przez Stasiulka...wiec wybaczcie ze nie odpowiadam...
 
Etka dokładnie chodzik jest zbawieniem dla kręgosłupa :dry: tym bardziej, że Kuba również rwie się do chodzenia i cieszę się, że zaczyna raczkować. Co prawda do raczkowania jeszcze temu daleko, ale jakieś początki są.

Atru ale się cieszę!!!! To super, że jest lepiej :-D a w szpitalu to tak jest niestety. W ciągu tych trzech dób jakie trzeba spędzić po porodzie na oddziale miałam dosyć. Trzaskanie wszystkim i wszędzie coś okropnego.

Byliśmy na spacerku, ale było fajowo!!!!! :laugh2: Cieplutko i tak pieknie słoneczko świeci!!!! Zaraz wlkeję zdjęcia ze spacerku.
 
reklama
witajcie kochane:-)
ostatnio normalnie na nic nie mam czasu i tak sie troche boje ze juz niedługo o nas zapomnicie :-( i stwierdzicie co to za asiek nam tu za głupoty wypisuje;-)
obiektywnie stwierdzam ze juz sie zadomowilam w pracy i rozłąkę z Julia w miarę dobrze znoszę tylko pod względem organizacyjnym jeszcze leże ale mam nadzieje ze to tylko kwestia czasu i sobie wszystko ładnie poukładam:happy:
Tak czytam Wasze posty( nie wszystkie mi sie udaje) i kurcze trochę Wam zazdroszczę bo tak sie chwalicie postępami Waszych maluszków a moja Julia dopiero od niedawna opanowała przekręcanie się z plecków na brzuszek w druga strone jeszcze jej sie nie udało:-( a Wy tu już o raczkowniu piszecie....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry