reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
A Ty karmisz jeszcze piersią? Ja już tylko raz w nocy i nadal unikam alkoholu.

No karmię... okrzyczycie mnie? Ale mały już śpi a kolejne karmienie dopiero rano. Chyba mu nic nie będzie. W sumie to moje pierwsze piwko od czasu kiedy zaszłam w ciążę (a raczej od czasu kiedy się dowiedziałam że jestem w ciąży) i czuję je jak nigdy.
 
Kasia - super zdjęcia z tego spacerku:)

A my dzisiaj pojechaliśmy kupić komodę na ubranka małego ale kupiłam 3 pary spodni i narzutę na łóżko:-D:tak:
nie było fajnych komód w przystepnej cenie bo 1000 euro na mebel nie wydam, ze tez tu nie ma Ikei :crazy::crazy:

Ja tez narzekalam ze tu nie ma Ikei.Az moj maz sie dowiedzial w pracy od kolegi ze jest gdzies w Ballymun,tylko nie wiemy gdzie konkretnie bo sami jeszcze tam nie bylismy.Moze ty bedziesz pierwsza i mi opowiesz .
 
Mnie chyba tez przydalaby sie kapiel...bo mam handre. I to z powodu mojego rzekomo Niezniszczalnego:baffled:...Mialo byc lapanie swiezego powietrza i sloneczka w ogrodzie u rodzicow a on caly dzien buuuu i leeeee i buuuu...wiec obiad - duzy sloik a on dalej swoje...Ja juz struchlana ze moze przeziebiony bo temp 37,2, a potem ze zeby...i trze oczka i ziewa i szarpie za uszka - no zmeczony chlopina ale wyje i marudzi...po 2 godz na przemiennie usypiania, zabawy, spaceru po ogrodzie...on co? musial dodatkowo zjesc 190ml mleka na gesto:szok::szok::szok:..i zasnal na 1,5godz....no po prostu brak slow. Ja juz sama nie wiem czy on rzeczywiscie taki nie nazarty czy moze na prawde cos mu jest a butla go uspokaja...bo po calej wielkiej konsumpcji ulal( zwrocil) polowe:baffled:...
 
Hruda, no to myk do wanny i kąpiel, zrelaksuj się. No chyba że z nami się skuteczniej zrelaksulesz. :-)

U nas dzisiaj byli moi teściowie. I było bardzo bardzo fajnie. Spacerek, zabawa z małym, takie tam. Mi zależy żeby mieli dobre relacje z małym, a nieczęsto się spotykają więc cieszę się jak widzę, że mały ich akceptuje i się dobrze z nimi bawi. Na moją teściową nie mogę narzekać, jest ok. Ale ona była ze swoją teściową (prababcia Oskarka). I normalnie na każdym kroku widać jak one rywalizują, szok. Całe szczęście obie mnie lubią :-). Jak prababcia coś komentuje (np że Oskarowi za zimno) to teściowa broni mojego punktu widzenia. Pewnie jakby teściowa coś komentowała o mnie to prababcia by też mnie broniła. ;-);-)I tym sposobem nie muszę się wdawać w dyskusje, załatwią to za mnie ;-) No i mój mąż w końcu im się przyznał że kupił motor, swoje odwieczne marzenie którego mu zawsze rodzice zabraniali. Nawet nie było dużego dymu :happy:
 
Hruda, nie wierzę, żeby był aż tak wygłodniały. Mam propozycję: następnym razem daj mu oszukanego mleka i zobaczysz czy to chodzi o butelkę (smoczek) czy rzeczywiście jest taki głodomorek. Ja zauważyłam, że jak Maciusiowi daję pić to on raczej bawi się smokiem niż pije. Jak chcę mu zabrać to awantura:szok:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry