reklama

Wrześniówkowe mamy

Hallo gdzie sie wszyscy podziali:dry:Czyzbym przegapila jakas wiadomosc ze robimy se wolne dzis wieczorem.

Kasiu sliczne fotki i super pogoda.

Zapomnialam dopisac w poprzednich postach.Pomylilam imie dziewczyny ktora rozglad sie za domkiem.Bardzo przepraszam:zawstydzona/y:

Wieczor mam wolny.:-DMezus zajmuje sie dzis wieczorem Naomi.A co,mi tez sie nalezy odpoczynek.Ogladam Nianie.:-)
 
reklama
witam
dałam Dawidowi chrupka i jadł jak szalony :szok:, w sumie zjadł 7,
ile wasze dzieci takich chrupek zjadają w ciągu dnia?
ja też używam Pampersów active baby z aloesem, rozmiar 4, są fajnie elastyczne i dlatego dobrze się dopasowują i węższe w kroku
Też dołączam się do życzeń

poczytałam trochę na tym blogu i pierwsza myśl jaka mi się nasunęła to to, że polskie prawo jest zacofane... nie idzie z duchem czasu i zmian... Ja nic nie mam przeciwko instytucji matki zstępczej, jeżeli dla niektórych par jest to jedyny sposób na posiadanie dziecka. Sama nie wiem jak bym się odnalazła w takiej sytuacji więc nie będę nikogo potępiać ani osądzać.:tak::tak:
jestem tego samego zdania:tak:
 
Kasiu - wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!!!!!!!!


Sliczne fotki...takie jakby za mgla - rrrrromantyczne:-)
Doti - kojarze ze wspominalas o nosidelku jako srodku transporty dla Oskarka - w gory:szok:..to zycze powodzenie, szczerze, chybaze masz wysportowany kregoslup, albo twoj Oskarek jest lekki jak piorko...albo mezowi oddasz pocieche ale jemu tez wspolczuje. Dzis bylam moze pol godziny w tej hurtowni ze Staskiem wlasnie w nosidelku - kregoslup mi na prawde zaczal bolec...a bylo to tylko delikatnie spacerowanie przez tak krotki okres czasu. Wiec radze probe generalna.

Co do dyskusji na temat 'lona za pieniadze' podzielam zdanie Blimki. Nie mozna oceniac kudzi jedna miara...wsrod tych kobiet znajda sie zapewne kobiety wyrachowane, nastawione tylko na kase, ale tez zdesperowane brakiem pieniedzy, kryzysem finansowym, ciezka choroba np wlasnego dziecka albo i takie dla ktorych TAKA pomoc to najwyzsze blogoslawienstwo i cel zycia. Jedynie co moge dodac to ogarnie mnie niewyobrazalny podziw za odwage, determinacje, konsekwencje i Bog wie co jeszcze dla tych kobiet. A robia to z wyboru i chyba wiekszosc z nich liczy sie z konsekwencjami. Wiec czapki z glow.
Klavell - a co do zamiany mezow...jest przeciez i tez taka grupa ludzi ktorzy wymieniaja sie partmnerami z pobudek seksulanych i robia to za free! ale no coments.
 
Kasiu - wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!!!!!!!!


Sliczne fotki...takie jakby za mgla - rrrrromantyczne:-)
Doti - kojarze ze wspominalas o nosidelku jako srodku transporty dla Oskarka - w gory:szok:..to zycze powodzenie, szczerze, chybaze masz wysportowany kregoslup, albo twoj Oskarek jest lekki jak piorko...albo mezowi oddasz pocieche ale jemu tez wspolczuje. Dzis bylam moze pol godziny w tej hurtowni ze Staskiem wlasnie w nosidelku - kregoslup mi na prawde zaczal bolec...a bylo to tylko delikatnie spacerowanie przez tak krotki okres czasu. Wiec radze probe generalna.

Kasia, dołączam się do życzeń. Niech wszystkie marzenia Ci się spełnią!

Hruda, współczuję bólu kręgosłupa :-( Nosidełka już były testowane. Mówię nosidełka bo mamy je po jednym z bliźniaków, synów naszych znajomych. Mój mąż już nieraz po górach chodził z trzyletnim Matim albo Filipem na plecach ;-) Mi też się zdażyło i spoko, zdoblyliśmy górę.
Muszę na chwilę przerwać. Mąż prosi na kolacyjkę ;-) Mhhm jak pachnie!
 
Hruda, współczuję bólu kręgosłupa :-( Nosidełka już były testowane. Mówię nosidełka bo mamy je po jednym z bliźniaków, synów naszych znajomych. Mój mąż już nieraz po górach chodził z trzyletnim Matim albo Filipem na plecach ;-) Mi też się zdażyło i spoko, zdoblyliśmy górę.
No chybaze na plecach - wtedy spox ale z przodu? - katorga...mam na mysli tylko ciezar, najslodszy ciezar:-)
 
no jestem. lece nadrabiac i odezwe sie jak juz wsio przeczytam.
no to sie odezwalam :baffled:. braklo pradu i nawet nie zdazylam wszystkiego przeczytac! :-( nie wiem czy nadrobie... zreszta jesli juz to na pewno nie dzisiaj, bo maz zaraz wraca z pracy ;-) ale moze jutro mi sie uda. mam nadzieje, ze nic waznego mnie nie ominelo i poki co to buziole wielkie dla wszystkich dzieciaczkow :-D:-D:-D
 
Kasia - super zdjęcia z tego spacerku:)

A my dzisiaj pojechaliśmy kupić komodę na ubranka małego ale kupiłam 3 pary spodni i narzutę na łóżko:-D:tak:
nie było fajnych komód w przystepnej cenie bo 1000 euro na mebel nie wydam, ze tez tu nie ma Ikei :crazy::crazy:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry