reklama

Wrześniówkowe mamy

Hej, jestem, zeszłam z gór ;-) Już kilka razy wchodziłam na forum ale za każdym razem nie mogłam napisać bo coś (a raczej ktoś mi przerywał). W górach było super, Oskar w nosidełku a my zasuwaliśmy po szlakach :tak:. Dam jakieś fotki na zamknięty jak znajdę chwilę. Atru, i donoszę że nasze wózki sprawdzają się na szlakach :laugh2:.
Luandzia, to chyba już jesteś spokojniejsza jak Zuzka tak się obraca :-D.Oskar dalej tego nie robi, wydaje mi się że wynika to z lenistwa, raz się obrócił z brzucha na plecy i więcej nie. Ale zaczyna się przemieszczać do tyłu leżąc na brzuchu, czasem podpiera się na rączkach i podnosi dupkę, śmiesznie to wygląda. No i dzisiaj powiedział pierwsze słowo: baba (!). moja mama najdumniejsza na świecie.

Hruda, ale Cię czekają super wakacje!

Atruviell, super że Tymo pije już z butelki. :happy:

Idę szybko poczytać co tam na innych wątkach
 
reklama
Yeti.. tzn ftu! Doti! - kobieto gór, witaj nam spowrotem :-D
Atru - trzymam kciuki, zeby Twoja druzyna wygrała!

A ja zaczynam miec stresa przed wizytą u lekarza rehabilitacji... To dopiero w czwartek, a ja juz mam schizy... Martwi mnie to, ze wciąż zaciska kciuki :-( Naczytałam się o porażeniu mózgowym i teraz mam.

Dobra jadę do Tesco, ktoś coś chce? :happy:
 
Carioca a mówiłysmy nie czytać nic nigdy w necie bo można się jedynie wrzodów nabawić :wściekła/y::dry: na pewno nie jest to to oczym się naczytałaś. Do czwartku już tuż tuż.

A pisałam Wam, że szczepionka Kuby dopero w ten piatek :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::crazy: Pani doktor sobie nie życzy więcej niż 5 dzieci dziennie i z 29kwietnia przesuneli Nas na 9 maja i w dodatku mamy potwirdzić wizyte telefonicznie bo może Pani Dr coś wypadnie :wściekła/y::no: mam dość tej przychodni!!!!!!
 
A ja zaczynam miec stresa przed wizytą u lekarza rehabilitacji... To dopiero w czwartek, a ja juz mam schizy... Martwi mnie to, ze wciąż zaciska kciuki :-( Naczytałam się o porażeniu mózgowym i teraz mam.

Carioca na pewno wszystko bedzie dobrze ja tez mialam podobne pomysly i jak powiedzialam o tym cioci (ktora jest neurologiem dzieciecym) to mnie opie....ze bzdury wagaduje i powiedziala ze jezeli dziecko ma porazenie to wolniej sie rozwija(i na prawde nie chodzi tu o to ze maluch nie raczkuje w wieku 7 miesiecy -dzieci srednio zaczynaja w 9) i generalnie to widac.
Moja Zuzka tez jeszcze troszke zaciska lewa raczke ale juz mniej:-)
 
TURóW! TURóW! TURóW! La la la la la la la la la ZGORZELEC!!!

He, he, a macie trochę kibicowskiej atmosfery!
Meczyk oczywiście do przodu :szok::-D:-D Jakże się cieszę! Nie wiem, czy popiszę, bo już drugie piwko obalam za zwycięstwo! Ale jeszcze mnie emocje trzymają więc nie będę was zanudzać:-D:-D:-D
 
A pisałam Wam, że szczepionka Kuby dopero w ten piatek :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::crazy: Pani doktor sobie nie życzy więcej niż 5 dzieci dziennie i z 29kwietnia przesuneli Nas na 9 maja i w dodatku mamy potwirdzić wizyte telefonicznie bo może Pani Dr coś wypadnie :wściekła/y::no: mam dość tej przychodni!!!!!!
Ja to mam chyba szczescie co do treminow bo jak dzwonie to mam wizyte nawet tego samego dnia..ale co tu sie dziwic. Tam na Slasku ludzi jak mrowkow. Kiedys bylam w Gliwicach o oczom nie wierzylalm ile wiary bylo na ulicach o godz 11 powszedniego dnia...spodobal mi sie Slask..:-)
Carioca - nie fisiuj, uspokoj sie...a z w Tesco to moze bys mi kupila jakies dobre hiszpanskie winko czerwone, wytrawne ;-):-D...bo skleroza nie boli i siedze o suchym pysku:baffled:
Atru - nie wiem o co coman ale oleoleoleoleole:-D:-D:-D
Doti - no w takim nosidelku to mozna i za samym Korzeniewskim popylac. Fajnie ze wypad sie udal.
 
Więc Kaśka, specjalnie dla Ciebie ;
Pewnego razu było dziecko gotowe, żeby się urodzić. Więc któregoś dnia zapytało Boga: - Mówią, że chcesz mnie jutro posłać na ziemię, ale jak ja mam tam żyć, skoro jestem takie małe i bezbronne? - Spomiędzy wielu aniołów wybiorę jednego dla ciebie. On będzie na ciebie czekał i zaopiekuje się tobą. - Ale powiedz mi, tu w Niebie nie robiłem nic innego tylko śpiewałem i uśmiechałem się, to mi wystarczało, by być szczęśliwym? - Twój anioł będzie ci śpiewał i będzie się także uśmiechał do ciebie każdego dnia. I będziesz czuł jego anielską miłość i będziesz szczęśliwy. - A jak będę rozumiał, kiedy ludzie będą do mnie mówić, jeśli nie znam języka, którym posługują się ludzie? - Twój anioł powie ci więcej pięknych i słodkich słów niż kiedykolwiek słyszałeś, i z wielką cierpliwością i troską będzie uczył Cię mówić. - A co będę miał zrobić, kiedy będę chciał porozmawiać z Tobą? - Twój anioł złoży twoje ręce i nauczy cię jak się modlić. - Słyszałem, że na ziemi są też źli ludzie. Kto mnie ochroni? - Twój anioł będzie cię chronić, nawet jeśli miałby ryzykować własnym życiem. - Ale będę zawsze smutny, ponieważ nie będę Cię więcej widział. - Twój anioł będzie wciąż mówił tobie o Mnie i nauczy cię, jak do mnie wrócić, chociaż ja i tak będę zawsze najbliżej ciebie. W tym czasie w Niebie panował duży spokój, ale już dochodziły głosy z ziemi i Dziecię w pośpiechu cicho zapytało: - O, Boże, jeśli już zaraz mam tam podążyć powiedz mi, proszę, imię mojego anioła. - Imię twojego anioła nie ma znaczenia, będziesz do niego wołał: "MAMUSIU".
piękne i bardzo wzruszające:tak:


Luandzia - cos te kontakty musza miec w sobie bo i Patryk do nich ciagnie. Ostatnio podlaczyl sie do ladowarki (na szczescie byla wylaczona z kontaktu). A kilka dni temu jak go na 30 sekund spuscilam z oka to sciagnal sobie z lawy dlugopis i pomalowal cala buzie.

pewnie super wyglądal z tą pomalowaną buzią już to sobie wyobrażam:laugh2:
a co do kontaktów to Mati jeszcze lubi kable, dobiera się do guziczków z telewizora, i wszystko co jest dla niego zabronione:sorry2:

A ja dziś bylam u ginekologa zapisać się na wypalankę i bardzo się boję:-(bo ja jestem strasznie wrażliwa na ból:zawstydzona/y:
a pogoda byla dziś nawet nawet rano bylo pochmurno więc poubieralam dziciaki jak na sybir a tu niespodziaka na dworze cieplutko i trzeba bylo się rozbierać:laugh2:
Odwiedzila mnie dziś szwagierka z dziećmi jakoś ten dzień zlecial bo gdyby nie ona to siedziala bym caly dzień z dziećmi sama bo D ostatnio wraca po 19:wściekła/y:i siedzę calymi dniami sama ale jutro już mama się zapowiedziala że przyjedzie na kawe:tak:
 
Ale wam zazdroszcze dziewczyny tych wycieczek i odpoczynku na swierzym powietrzu.
Niestety nie nadrobilam wszystkiego co napisaliscie przez te dwa dni:zawstydzona/y:Normalnie nie mam czasu.Wiem zadna wymowka ale odkad malej sie przebil ten zabek to jest chyba gorzej niz wczesniej.Naomi zasypia 21-22,a wstaje 5-6,normalnie oszalec mozna.Nie wysypiam sie,a w dzien nie potrafie sie zdrzemnac.czy wasze dzieci tez tak maja???
Carioca Kasia ma racje byla umowa ze nie czytamy na necie nic jesli chodzi o choroby.Bo pozniej to sie zamartwiamy i myslimy non stop co jest nie tak.Wiec kochana koniec czytania.Czekamy na wizyte u lekarza i pytamy fachowca a nie jakis bzdur jakie nieraz sa wypisywane w necie.Kapletnie nie wiem co pisac bo mala placze i co chwile musze do mniej wstawac :crazy:Odezwe sie pozniej
 
Zuzia tez jest strasznie niespokojna i do tego ma katar jak przejechalam po jej dzaselku to wyczulam takie dwie igielki wiecie moze jak dlugo moze wychodzic ten zabek?
 
reklama
Witam serdecznie.
Otóż jak pisałam wcześniej weekend udany.:tak: Mąż sprawił się wzorcowo, kiedy wieczorami były posiedzenia przy piwku itd. J zamiast iśc do kumpli ( w końcu z jego pracy był ten wypad) siedział z dziecmi ( bo spały już o 20) a mi dał wolne. :szok: Więc siedziałam z żonami ( tak na marginesie to moje koleżanki, bo mieścina z której pochodzę liczy tylko 6tyś mieszkańców, więc się prawie wszyscy znamy). Wracałam przez dwie noce o północy do pokoju hotelowego. :tak: Trzeciej nocy już zlitowałam się nad moim J i dałam mu wolne;-).
A tak poza tym dużo spacerowaliśmy , bo pogoda super;-)

Adaś się budził o 5 więc znów J spisał sie tu na medal i wychodził z pokoju ( chodził z małym po hotelu) abyśmy z córcią mogły spac.:szok:
Jak byliśmy na basenie to moi rodzice sie małym zajmowali ( oni też pracują tam gdzie mój J):crazy:


 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry