Ach, zapomniałam was spytać co o tym myślicie, bo strasznie się martwię a "przegapiłam" wizytę w ośrodku rehabilitacji. Czy to normalne, że 7-miesięczny szkrab jeszcze samodzielnie nie siada??? Tzn. podciągnięty za rączki albo posadzony Tymek sprawnie i stabilnie siedzi, potrafi to robić baaardzo długo i sprawia mu to ogromną frajdę, ale jak się gibnie na plecy, to nie potrafi jeszcze sam wrócić do pozycji siedzącej. Ja pamiętam, że Kuba też jakoś później zaczął samemu siadać, tak w okolicy 8 miesiąca ale on był sporo cięższy niż Tymek teraz. Nie wiem, czy to "dziedziczne", czy też może coś mi się Tymo opóźnia... Ale zauważyłam, że teraz jak go podciągam za ręce do siadu to on olewa siadanie i próbuje stawaćBardzo lubi stać na własnych nóżkach i wtedy się od razu uspokaja, oczywiście, podtrzymuję go pod pachami więc nie staje całym ciężarem swojego ciała.
Myślę, że każde dziecko rozwija się na swój indywidualny sposób.

Prawidłowo rozwijające się niemowlę zaczyna samo siadać dopiero około ósmego miesiąca. Jest to siad z tzw. siadu bocznego podpartego (dziecko z boku pomaga sobie rączką).
"...powinien siedzieć, gdy ma pół roku.
Wiele niemowląt nie siedzi samodzielnie w tym wieku. Nawet niektóre 7-8 miesięczne dzieci nie potrafią jeszcze same usiąść, choć próbują dźwigać pupę przytrzymując się szczebelków łóżeczka. Każde dziecko ma własne tempo rozwoju, a książkowe normy mają wartość orientacyjną i nie należy ich traktować jak wyroczni. Niektóre dzieci potrzebują więcej czasu, by wzmocnić mięśnie karku, brzuszka, ramion, tułowia. Nie ma sensu podpierać dziecka stosem poduszek, byle tylko siedziało, bo "ma już pół roku". Dla malucha oglądanie świata w pozycji siedzącej to frajda i nie będzie z tym zwlekało wyłącznie z lenistwa. Niepokój wzbudza dopiero 10-miesięczny malec, który jeszcze sam nie siada."
Mam nadzieję, że Cię to uspokoiło;-) Ale zawsze możesz zapytać lekarza:-)
Bardzo lubi stać na własnych nóżkach i wtedy się od razu uspokaja, oczywiście, podtrzymuję go pod pachami więc nie staje całym ciężarem swojego ciała.



buuuuuu ja też chcę jutro też pojadę z mężem a co tam
mi się też należy

A gofry to tu monciakowe wcinasz? Mistrzostwo świata, prawda?