Dzień dobry :-):-):-)
A ja wpadłam na momencik zobaczyć co u Was i zaraz znikamy najpierw do kościółka a potem spacerek obiadek spacerek gofry i wszystko poza domem:-):-):-)
A i jeszcze jedno chcieliśmy kupić fotelik dla małego bo wciąż jeździ w tym pierwszym i co minie zaskoczyło sprzedwca poinformował nas że takie foteliki następne mają napinane pasy i powinno się dziecko przesadzać dopiero około roku, no minimum skończone 10 miesięcybo wcześniej ma zbyt słabe kości klatki piersiowej i co o tym myśleć??????? No i nie kupiliśmy a tak bardzo chcieliśmy już przesadzić małego żeby jeździł przodem.
Nuśka, jeśli fotelik ten oznaczony "0" jest do 13 kg to lepiej jest wozić w nim maluszka co najmniej do ukończenia pierwszego roku życia. Tu chyba nie chodzi o pasy, bo w tych fotelikach od 9-18 kg są dobre, bezpieczne pasy. Raczej o pozycję, w jakiej dziecko przebywa i słaby wciąż jeszcze kręgosłup. Chyba nie ma się co spieszyć do kolejnego fotelika, przecież tutaj chodzi o bezpieczeństwo i zdrowie malucha. A czy tych niemowlęcych nie można zapinać przodem do kierunku jazdy? My tak robiliśmy z naszym MaxiCosi i Kuba był zadowolony. Na kolejny fotelik taki od 9 kg wzwyż wskoczyliśmy jak Kuba miał jakieś 10 m-cy ale on wtedy ważył już dużo ponad dopuszczalne normy wagowe dotychczasowego fotelika (ten był do 10kg). Teraz Tymo wciąż jeździ w tym foteliku-"nosidełku" i jeszcze nie narzeka na kierunek jazdy, bo jak tylko samochód rusza to zasypia

Jestem jestem...Witajcie kochane...wrocilam szybciej niz mi sie wydawalo...tak jak pisalam u nas wszystko w jak najlepszym porzadku...problemow w malzenstwie nie ma tak jak ktoras tu przypuszczala)) hanifka zdrowa dwie dolne wyczekane jedynki jej wyszly... a nie bylo nas z powodow technicznych a mianowicie cos kliknelam cos pstryknelam i pach do netu dostac sie nie moglamskazana na przymusowy odwyk bylam co z komputerem jest nie wiem nikt nie wie wielka zagadka komputer dziala normalnie sprawny jest internet nie dziala komputer w naprawie u szwagra byl tam internet dziala bez zarzutu przywiozl i podlaczyl go u mnie guzik nie dziala w koncu wczoraj u nas dzien matki byl i od hanifki dostalam nowiukiego rozowego notebooka i na nim internet dziala wiec jestem i bede dopoki znow czegos nie popsuje...
nadrabiac was nie bede bo zajelo by mi to wiecznosc tak tylko przelecialam przez wasze posty w mgnieniu oka
no i zauwazylam nowe mamuski ktore serdecznie witam
co do gosci z polski to mieli byc tydzien temu w czwartek nie dojechali po drodze wypadek mieli i sie do domu wrocili beda dzis lub jutro
Klavell, wybacz, to ja byłam jedną z tych, która martwiła się, czy wszystko OK z twoim małżeństwem

Ale tylko dlatego, że wpis na twoim blogu był taki niepokojący, smutny i pełen dramatyzmu, że aż najgorsze myśli przychodziły mi do głowy. Całe szczęście, że jednak to był tylko problem z dostępem do neta. Ale następnym razem, błagam, napisz nam co jest, bo naprawdę wszystkie dostawałyśmy świra z niepokoju o Ciebie i o Hanifkę.Luandzia - korekta dokonana. W przyszłości, przy okazji dopisywania kolejnych wrześniówek, przerzucę cię na właściwą kolejność wg wyznaczonego terminu porodu.
Shinead - ale dobrze, że się odzywałaś, bo właśnie też zaczynałam się zastanawiać, czy ty też aby za długo się nie odzywasz. Cieszę się, że wszystko OKI u was, mam nadzieję, że wyniki będą dobre. Co do pocenia to hmmmm...mi to zawsze bardziej kojarzyło się z niedoborem witaminy D3. Może w wynikach wyjdzie. No i widzę, że zaszalałaś za Brudną Rzeką
