reklama

Wrześniówkowe mamy

o jakich gofrach mowa bo ja w temacie nie jestem robicie same czy kupujecie???
eee to tylko Hruda co dziennie o nich jeczy,jakas obsesja gofrowa, czy co? wariatka:-D...a tym samym robi smaka innym BBabonom na nie hehe:-p
Jutro wysle kartke:-)
A spotaknie bylo udane choc naszla mnie smutna refleksja ze wiekszosc z klasy jakas taka przygaszona, jakby to wewn. swiatelko juz zgaslo...czy wiek 30 lat oznacza ze "trzeba" juz byc takim powaznym stonowanym czlowiekiem???
Po prostu radosni byli tylko nieliczni - w tym dawne sztywniaki sprzed 10 laty...posypaly sie wspominki, kto w kim sie kochal.Okazalo sie ze we mnie kolega ktorego odbieralam jako TYLKO blizszego kolege i spotykalismy sie po lekcjach na filmy, muzyke itp ...a on smolil cholewki:-p:-DWiekszosc osob sie nie zmienila - killa lasek wypieknialo, panowie dostali brzuszkow...bylo fajnie.
 
reklama
Klavell! Tak się ciesze że jesteś :tak: Też się bałam że jakieś komplikacje się u Was pojawiły...
Dobrze że to tylko komputer ;-)

Sinead - fajnie że jesteś! Anemia to częsta sprawa u takich maluchów. Jeśli jest to dostaniecie kropelki i szybko zniknie! :tak:

Hruda! Fajnie że spotkanie się udało! Fajnie powspominać, nie?
u nas było tak sobie, ale ciesze się że się udało nam spotkac.
 
Witam sie wieczorowo, ale wpadlam sie tylko przywitac. Narobilam dzisiaj moich ulubionych placuszkow i tak sie najadlam, a raczej obzarlam, ze z bolu brzucha nie wyrabiam i ide wczesniej spac. U nas dzis nic ciekawego, bylismy na spacerku, potem pojechalsmy na drobne zakupki i dzien jakos uplynal. Musze wymienic w tygodniu wycieraczki w aucie, bo mi sie popsuly. uciekam.DOBRANOC
 
Witam z rana!!!!

Kurcze dziś tak mocno mi się nad ranem usnęło że obudził mnie tylko krzyk Bartka:szok: Dziś mnie nie obudził i tak dreptał mi po łóżku że upadł na podłogę :szok: Już go nie wezmę nad ranem żebym dłużej się wyspała,oj nie :no:

Wczoraj byliśmy na wycieczce w Czechach a głównie kierowaliśmy się do Skalnego Miasta,polecam Asia i Iza,bo widzę że lubicie się w górach??? Jedynym minusem to nie można tam wejść wózkiem i trzeba było go nieść na rękach. Całego nie obeszliśmy bo i Olka i Bartek już byli zmęczeni. Najgorsza trasa wleźć było 300 schodów na wieżę widokową z dzieciakami,ale jakie za to były wrażenia przy oglądaniu :tak::-D
A idę Wam parę fotek powstawiać:tak:

A i zupki dla dzieci kupiłam po 2,50 a jarzynki po 1,50.Zobaczę czy to w ogóle będzie jadł :baffled:
 
Etka, ja taki numer zaliczylam ponad dwa lata temu z Pawłem. Ależ się wystraszyłam... I to jeszcze było na kilka dni przed naszym wyjazdem do Austrii.

A gdzie jest to skalne miasto?

Witam się serdecznie. I zmykam poodkurzać trochę.
 
Polecam!!!! I niedrogo!!!!:tak::tak::tak::tak:
Ja wszystkiego nie zwiedziłam,bo Bartek śpiący był a my nie mamy tego dla dziecka nosidełka takie jak u Was na zdjęciach widziałam :tak:
Teraz pojedziemy do Zagórza na pół dnia :-D

Zresztą okolicę mam przepiękną w pobliżu i jest co do oglądania:tak:
A widzę że się wybieracie w moje okolice,więc mogę Ci parę ofert podrzucić:tak:
 
reklama
Witam się z rana. Korzystam z wolnej chwilki w pracy by do Was skrobnąć.
Etka-moj mały też raz spadł z łóżka, nie wiem jak to się stało, bo zazwyczaj słyszę w nocy każdy jego ruch, a tu nagle bach i płacz. Na szczęście łóżko mamy niziutkie i nic się nie stało.
Atru-wiesz, postanowiłam, że częściej będe szaleć za "brudną rzeką", jest tam spory wybór wszystkiego, byłam w takim sklepie, nie pamiętam jak się nazywał, ale jak zjeżdżało się schodami w dół było tam wręcz królestwo zabawek (królował Fisher Price) i innych akcesoriów dla bobasków. Super! U nas w B-ni jest totalna porażka jeśli chodzi o ciuszki i zabawki. Poza tym euro ostatnio jest dość tanie, więc korzystam:-)
Enia-co z maluszkiem?
Słuchajcie mam do Was pytanko. Otóż mój mąż twierdzi, że nasz synek jest tak absorbujący, że chyba jest jakimś wyjątkiem. Ja uważam, ze to chyba norma w tym wieku. Czy Wasze pociechy też wymagają ciągłej uwagi, zabawy, zmiany miejsca? Olaf bardzo szybko się nudzi i trzeba prawie bez przerwy go zabawiać, bo inaczej marudzi, stęka i się pręży. Fakt jest to czasem męczące, bo czasu dla siebie mamy zero. Nie pamiętam już kiedy obejrzałam jakiś film, czy zrobiłam coś tylko dla siebie.. Czy rzeczywiście moje dziecko jest jakieś wyjątkowe pod tym względem?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry