Słuchajcie mam do Was pytanko. Otóż mój mąż twierdzi, że nasz synek jest tak absorbujący, że chyba jest jakimś wyjątkiem. Ja uważam, ze to chyba norma w tym wieku. Czy Wasze pociechy też wymagają ciągłej uwagi, zabawy, zmiany miejsca? Olaf bardzo szybko się nudzi i trzeba prawie bez przerwy go zabawiać, bo inaczej marudzi, stęka i się pręży. Fakt jest to czasem męczące, bo czasu dla siebie mamy zero. Nie pamiętam już kiedy obejrzałam jakiś film, czy zrobiłam coś tylko dla siebie.. Czy rzeczywiście moje dziecko jest jakieś wyjątkowe pod tym względem?