reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
U nas była burza i deszczyk zagoniła nas do domuku:-(, ale znowu się wypogodziło;-).
Buuuuu.....:-(, ja też chcę urodziny w ogrodzie.
Agulka - oj biedaczek, żeby mu ten ząbek już wyszedł
Kasia - bardzo nam miło i dziękujemy za zaproszenie:-):-). Ja mieszkam w tej samej okolicy co Twoja mama :tak::laugh2::tak:. Tak na spacer musimy się zgadać!!
W mojego smyka wszedła dzisiaj jakiś demon zniszczenia:zawstydzona/y:, najpierw "naprawił" samochodzik - już nie jeździ i nie otwiera drzwiczek:sorry2:, a potem zdewastował karuzelkę przy łóżeczku:szok::szok:,. Tak się na niej wieszał, aż złamał kólko, a jaki był z siebie dumny;-) jak kocur co spił śmietanke:-D:-D
 
Hej Baby, teraz nie moge pisac...bo mam zaraz lekcje... a czego lekcje? a jazdy :P i sie boje jak cholera... do tej pory lajcikowo bylo, ale dzis... do Poznania i wstecz.... (czyli w 2 godziny 200 kilosow)... czuje kluche w zoladku. Trzymajcie kciuki...


aha, a na innych watkach nie pisalam, bo niestety Olaf nie pozwolil.
Poki co to przezywamy kolejne chorobsko. Nie mial kataru przez caly jeden dzien... Z tego co zauwazylam ida gorne jedynki.. widze doslownie juz kreseczki... Dolne wyszly na raz wrecz, 3go i 5go maja :)

No i jeszcze raczkujemy i gadamy na calego, a nawet Olo juz chodzi dookola sofy i co widzi jakas rzecz na ktorej moze sie oprzec to wstaje... Tak wiec z lozeczkiem mam problem bo nie moge go juz zostawic... z reszta... w ogole nie zostawiam go bo czuje, ze ma motorek w dupci i od rana do wieczora jak najety... Nie chce mi tez jesc, ale to juz inny temat w ogole..

wiem, ze egoistycznie, ale nie probuje nawet nadrobic. Swoja droga ciekawe co ciekawego sie dzialo jak mnie nie bylo?

aha..bo w ogole to mi komp tak padl, ze ...straciam wszelkie zdjecia Olafa... co zdazylam wywolac to wywolalam, ale wiecej nie mam...
 
Harsh - fajnie ze napisalas i ze u was wsio git. Powodzenia na kursie..az 200km??? No i brawo dla postepow Olafka :-) Pisz czesciej bo tesknimy:tak:
Agulka - zdrowka dla Adasia,duuuuzo zdrwowka choc to goraczka pewnie zebowa:baffled:
Larcia - super pomysl z urodzinami,a oprocz tortu mozna zrobic takie male dzieciece barbaque z mini kielbaskami i ziemniaczkami i pieczonymi bananami mmm pychotka Ja tez taki "roczek" planowalam w ogrodzie u mamy ale..pewnie spedzimy go pod palma:-p:-D
Swoja droga fajnie ze mamy wrzesniowe brzdace bo we wrzesniu mozna zawsze zaplanowac swietowanie pod chmurka:-)
Moja "papuga" w koncu zasnela, wariactwo- od euforii po buczenie, grymasi z jedzeniem ale coz, nie ma lekko - to w koncu zęby
 
Witam :-D



Luandzia rozumiem Cię i nie mam zamiaru naskakiwac na Ciebie za krzyk. Sama czasem mam już tak dosyć, że muszę wyjść z pokoju aby nie zwariowac :dry: super mi pomaga poduszka w którą mogę pobic pięściami :baffled: może śmieszne, ale tylko to oprócz krzyku pomaga mi rozładowac nerwy. Też ostatnio nakrzyczałam na Kubusia :zawstydzona/y: bo głowa pekała, ręce odmawiały współpracy a on chciał się zapolić tak wariował, ale po jego reakcji miałam takiego doła, że szok po prostu tak się rozpłakał, że miałam wyrzuty sumienia. Od tamtego czasu nie podnoszę głosu przy Kubie.

.

No ja to napisałam tak z przymrużeniem oka Zuzia z tego mojego "krzyku" to się tylko śmiała
Mała nauczyła się pluć jedzeniem i robi to czy jej smakuje czy nie:baffled:
ale właśnie W dał jej taką kaszkę ze słoika z hippa i je:szok: może tylko o de mnie nie chce? Tym bardziej że na kaszki nawet patrzeć nie chciała.
Moja babcia zgodziła się przypilnować Zuzi jak my będziemy chodzić na ten kurs tańca :-) zaczynamy 26.05
 
Wiem, ze zawsze mam dobre pomysly :-) Tak sie jakos rozmarzylam juz z tym roczkiem,a Amanda bedzie miala 2...jeden w Polsce z rodzina, a drugi tutaj ze znajomymi dzieciaczkami. A wrzesien w irlandii zawsze jest piekny, wiec grill obowiazkowo!A Amandzie oprocz duzego torta dla wszystkich, upieke maciupki, taki w sam raz dla Niej,zeby mogla go pociamac raczkami i buzka...ze swieczuszka :-)
A i basenik dmuchany kupimy niebawem,bo upaly mamy, wiec w sam raz na jej pierwsze urodzinki tez bedzie, bo dzieciaczki sie popluskaja(wszystkie prawie w jej wieku). Juz to widze :-)
 
Larcia W obiecał że kupi Zuzi basenik na lato nawet już oglądaliśmy jakieś na allegro niektóre są nawet całkiem fajne
A roczek też bym chciała zrobić na ogrodzie ale u nas to będzie trudne do zrealizowania bo moja mama prowadzi restauracje i wszystkie uroczystości rodzinne obowiązkowo są tam organizowane -ale może coś wymyśle:-)
 
Luandzia w takim razie chyba jestem okropna :-( i bardzo mi teraz z tym źle bo chyba mnie tylko tak nerwy poniosły :-(:zawstydzona/y:

Enia to skoro mieszkasz w mojej okolicy to koniecznie!!!! Jutro też jadę do mamy i jeszcze nie wiem czy spacerkiem z góry Blanowskiej czy autobusikiem. Zobaczymy jaka będzie pogoda.

 
Kasia każdemu czasami puszczają nerwy :-) mi też oczywiście chociaż ja jestem raczej z tych spokojnych
Ale coś czuję że to ja będę ten zły a W ten dobry rodzic
 
reklama
My sie meldujemy
juz wrocilysmy no i hani mi padla jak kawka o 19 ciekawe jak dlugo pospi nigdy jeszcze tak jej sie nie zdarzylo szybko zasnac zawsze po 20
narazie uciekam do potem
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry