reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Każdy ma swoje problemy ja zaś mam doła, że nadal mieszkamy z teściami i ten stan potrwa do wiosny przyszłego roku :-( mam doła, że z teściową tak straciłysmy kontakt, a był zajebisty!!!! Mam doła bo teściu działa mi na nerwy, mam doła bo czasem wydaje mi się, że mąż przywiązuje większa wage do tego co mówi jego mama a nie ja - jego żona i mama jego dziecka.

Natomiast jestem szczęsliwa, że mój kontakt z mamą polepszył sie bo był borszy niż minus zero i jeszcze no można powiedzieć zadowolona, że pójdę do pracy i będę mieć własną kase, pomogę mężowi i będę mieć kolejne fundusze na Kubusia :-)

 
Hi, hi, winko już działa, poszłam Maciusiowi wyjąć smoczka z buzi, ale już mu wcześniej wyjęłam i jak wracałam potknęłam się o kabel od lapka, zwaliłąm myszkę i przewóciłam kieliszek. I non stop robię błędy. Ale porpawiam:-D Jak wyszło?;-)
 
No ja jak już pisałam w ramach terapii idę z małżem na kurs tańca (Iza W zapisał nas do jakiejś szkoły na Słowackiego ale nie w BCK-u zobaczymy jak będzie zawsze można zmienić)
 
Boże dziewczyny wiecie, że 26 maja będzie dla większości z Nas pierwszy Dzień Mamy!!!! :-) Właśnie leciała reklama Merci i poryczałam się :-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry