reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Od 15 do 16:30.:-D
no to masz jeszcze kupe czasu na babskie ploteczki!

No ja jak już pisałam w ramach terapii idę z małżem na kurs tańca (Iza W zapisał nas do jakiejś szkoły na Słowackiego ale nie w BCK-u zobaczymy jak będzie zawsze można zmienić)
napisz koniecznie jak jest. i jak dlugo trwa ten kurs?

laseczki musze pedzic. wlasnie dzwonil maz, ze juz jedzie do domciu. robie wloska kolacyjke, potem wspolna kapiel, a potem... ach, te uda :zawstydzona/y:
 
Wiesz Luandzia tak zawsze czytałam w Harlekinach "usiedli przy kominku na puszystym dywanie on podał jej kieliszek czerwonego jak jego usta wina, a ona zapatrzona w jego oczy piła z nich żar pożądania.... a za oknem pruszył śnieg..."
 
Asia, raniutko, na 8:30 idę z Maciusiem do pediatry to trochę nie na rękę mi wracać do domu i znów wychodzić na 11. Chyba, że pasuje Ci tak rano?Albo jak mas zochote to byście do mnie przyjechali.
 
reklama
No i jeszcze raczkujemy i gadamy na calego, a nawet Olo juz chodzi dookola sofy i co widzi jakas rzecz na ktorej moze sie oprzec to wstaje... Tak wiec z lozeczkiem mam problem bo nie moge go juz zostawic... z reszta... w ogole nie zostawiam go bo czuje, ze ma motorek w dupci i od rana do wieczora jak najety... Nie chce mi tez jesc, ale to juz inny temat w ogole..
..
Taka mądrala byłam parę dni temu a teraz juz się martwię bo mój Igor nie raczkuje czy jeszcze jakieś dzieciątko oprócz mojego Igora i Stasia Hrudej nie raczkuje bo coś mi się wydaje że nasze bąbelki są tu jedyne:-(:szok:

Larcia - super pomysl z urodzinami,a oprocz tortu mozna zrobic takie male dzieciece barbaque z mini kielbaskami i ziemniaczkami i pieczonymi bananami mmm pychotka Ja tez taki "roczek" planowalam w ogrodzie u mamy ale..pewnie spedzimy go pod palma:-p:-D
Swoja droga fajnie ze mamy wrzesniowe brzdace bo we wrzesniu mozna zawsze zaplanowac swietowanie pod chmurka:-)
Moja "papuga" w koncu zasnela, wariactwo- od euforii po buczenie, grymasi z jedzeniem ale coz, nie ma lekko - to w koncu zęby
Ja się chyba nie załapie Igor z 25 jest a pod koniec września to z pogodą różnie , ale fajniutko by było taka imprezka na powietrzu

A i basenik dmuchany kupimy niebawem,bo upaly mamy, wiec w sam raz na jej pierwsze urodzinki tez bedzie, bo dzieciaczki sie popluskaja(wszystkie prawie w jej wieku). Juz to widze :-)
A my kupiliśmy już basenik (czekać tylko na pogodę , ale to jeszcze dłuuuuugo) taki fajniutki z daszkiem żeby ochronić małego przed słoneczkiem, o dokładnie taki BASENIK



Głównie to takie niby błahe powody. Tak mój mąż uważa:crazy: Jak większość z Was czuję się gruba, zaniedbana. Do tego zdałam sobie sprawę, że odkąd się przeprowadziłam i urodziłam dziecko nie mam przyjaciół. Nie mam za bardzo z kim się spotkać, pogadać, pośmiać się. Poza tym jest mi smutno, że kasy nie mamy, żeby np. wyjechać na wakacje. Co więcej? Ah, i ta nieszczęsna praca mgr. Nie mam weny. Wcale:no:
Z jednej strony chcę przenosić góry, z drugiej nie mam siły na nic. Jestem przemęczona. Dziś też się wkurzyłam, bo dom coraz bardziej zaniedbany. Okna brudne. Stos prania. Bałagan w szafach. Szkoda słów. Załamka.:-( Kompletne dno.

Trochę mi lepiej....

Kochana Ty beznadziejna nie chcę tego więcej słyszeć to ja Ci tu zazdroszczę że godzisz studia dom dziecko z tego co pamiętam znasz biegle angielski i masz mnóstwo innych atutów .
Piszesz że jesteś za gruba nie zauważyłam ja za to jestem trochę z chuda i tez mi z tym źle a mój biust o nie juz lepiej nie piszę bo też będę wyła nic z niego nie zostało jest gorzej niż przed ciążą a pomyśleć że wtedy narzekałam:angry::baffled::sorry2:
Więc głowa do góry nie będę się powtarzać bo to co napisały dziewczyny wystarczy i jak jeszcze raz pomyślisz że Ci źle to pomyśl że są ludzie którzy Cię podziwiają. A i wiesz co dam Ci małą radę u mnie działa jak jest Ci żle i wszystko wydaje Ci się do D...... to pomyśl że masz wspaniałego syna, zdrowego dobrze się rozwija , a wyglądem się nie przejmuj zakryj to co do zakrycia a to co najładniejsze podkreślaj odpowiednim ubiorem i będzie ok
A i PAMIĘTAJ forum jest o tego by się wyżalić i czaj się więcej tylko wal śmiało:-):-)



Z miłą chęcią bym się spotkała z Tobą, ale już jesteśmy na sobotę umówieni ze znajomymi (nie moimi, tylko męża, średnio mam ochotę jechać,ale wypada).

O widzisz i już spotkanie ze znajomymi moja mama powtarza zawsze " że jak nie chce Ci się iść to będzie udana impreza " czasami się sprawdza więc idź i daj znać jak było


OK a teraz lecę poprasować tyle się tgo nazbierało a kurcze samo się nie chce nic zrobić:-D:-D:-D:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry