reklama

Wrześniówkowe mamy

Hruda, oglądam Twoją galerię na NK i na jednym ze zdjęć, w czerwonej bluzce, wyglądasz jakbyś była w ciąży, ale w podpisie jest data wrzesień 2006:baffled: Czy to tylko złudzenie?
hehe zludzenie ale tez zauwazylam ze mam ta dziwnie wydety brzuchol choc wtedy nie mialam z nim problemu:laugh2:...w ogole musze odswierzyc te fotki bo mi sie znudzily do zrzygania:baffled:
Stas juz spi bo zaczal buczec ze zmeczenia mimo ze spal w dzien przyzwoicie:szok::happy:...no i mam problem z myciem Stasiowych zebow bo juz mu sie to przestalo podobac - odwraca glowke i zaciska usteczka...a ja pajacuje i spiewam mu "szurum-burum" a on ma na to wywalone:-D:baffled:
 
reklama
a nasza Wika dziś zajadała dorosły obiad
zwykła zupka z botwinką i szparagami na drugie kartofelki z koperkiem i masłem i rozdrobniony bez panierki schabowy na deser biszkopt z galaretką i pół grzeska a co mi tam niech i ona ma coś z życia a świy spokój od gotowania mikro wersji dla niej
a zapomniałam wam napisać że gofrownica ok i przez 4 dni chłopaki nic innego nie jedli tlko gofry i sandwiche ze wszystkiego a i dziś patrze i ostatnie 1 1/5 szkl mąki zużyłam na biszkopt bo wszystkie zapasy posżły na gofry
a i przyjechała szwagiera i mnie zdrażniła bo niby kupiłam sobie badziewną gofrownice bo nie identyczną jak oni i nie w sklepie a ja jej mówię że mam tej samej firmy co oni i na allegro są dużo tańsze niż w sklepie nawet z kosztami wysyłki bo bez ośrednio od imprtera ale takim nie przegadasz tylko mnie rozdrażnili a zresztą jak coś ma się popsuć to i tak się popsuje nieważne za ile kasy lexusy też siadają co nie wszystko zalezy od uzytkowania
hrudzi aty to masz szczęście zgubić i odzyskać
 
No Maciuś też. Od 14:30 do 18 nawet nie zamruczał (chyba, że z głodu:-D), zasnął o 18, obudził się z płaczem o 18:45 i od tamtej pory już ciężko było. Szybka kolacja (o ile to możliwe przy Maciusiu) i do wyrka, bez kąpieli, ząbki dał umyć.:tak:
 
dziewczyny ja jak Adasia położe po 17 to mamy później problem z pójściem spac o 19 z minutami, więc nawet nie próbuję go kłaśc o tej porze, bo potem masakra. Więc dziś wstał o 15 i do 19:20 musiałam go przetrzymac, ale po kąpieli był WRZASK.:tak:

Hrudzia szczęściara.:-D

Mąż właśnie się pogniewał:baffled:, że znowu z Wami piszę i kazał ( ironicznie i ze złością :no:) Was pozdrowic. Więc to czynię , wedle jego rozkazu.;-);-);-);-)
Klavell super, że kupka wylądowała w nocniku. Ja też małego posadziłam, jak zauważyłam, że zaczyna cisnąc, ale mu się :laugh2::laugh2:cofnęło ( chyba z wrażenia).

Czy któraś była w Polanicy Zdrój, albo w okolicach. Jak tam jest???????
 
Agulka pozdrowienia dla męża:tak::tak::-D

tak juz od 17 Was podczytuje ale jakoś specjalnie nie mam went twórczej do pisania:baffled:

klavell brawo pierwsza kupka w nocniczku nonono:-) ja Juli też jeszcze nie będę sadzać bo po pierwsze ona sama to tylko chwilkę prosto usiedzi i też tak jak Hruda próbuje się skupić na raczkowaniu ale narazie bez efektów i tak trochę mi smutno , że moje dziecko ma tyły w rozwoju:-(:-( może powinnam pójść do lekarza:dry:

Kasiu duuuuuuuuuuuuuuużo zdrówka bo te forum bez Ciebie to jakieś puste się robi....
 
Agulka - nie bylam w Polanicy...a co? jednak jedziecie do Polanicy nie Karpacza?
Majandra - ja mam. Napalilm sie kiedys bardzo na niego i rzeczywiscie skraca czas gotowania choc wiecej plusow nie zauwazylam...a ponadto zepsulo sie ostatnio pokretlo wiec...:crazy::baffled:
 
reklama
klavell brawo pierwsza kupka w nocniczku nonono:-) ja Juli też jeszcze nie będę sadzać bo po pierwsze ona sama to tylko chwilkę prosto usiedzi i też tak jak Hruda próbuje się skupić na raczkowaniu ale narazie bez efektów i tak trochę mi smutno , że moje dziecko ma tyły w rozwoju:-(:-( może powinnam pójść do lekarza:dry:
a moze wasze dzieci poprostu nie beda raczkowac nie wszystkie raczkuja a odrazu chodzic zaczynaja moja hani np nie raczkuje i ja sie tym w ogole nie przejmuje bo i tak wszedzie jej pelno raczkowac nie raczkuje ale stac stoi sama juz tez siada
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry