Atru tak wołała ona bardzo szybko zaczęła mówić , niestety gadulstwo jej zostało (teraz ma 6 lat ) -to siostrzenica W a nie moja bratanica mój brat ma 15 lat i mam nadzieję że na razie nic nie planuje

Moja mama też twierdzi że jak miałyśmy rok już kożystałyśmy (ja i moja siostra) z nocnika ale mój brat dużo później bo on już pampersowy. Jak zrobi się cieplej nie będę Zuzi zakładać pampka (tylko na noc) bo przez to ona nawet nie wie że sika ... nawet już robiłam próbę - dałam jej pieluchę tetrową.
He he, nie ma to jak znać się na koligacjach rodzinnych;-) Przepraszam, że drążę, ale tzn. że ta dziewczynka mówiła już przed ukończeniem roczku? Pytam, bo myślałam,że mój Kuba szybko mówił - w wieku 1,5 roku używał pełnych wielowyrazowych zdań ale powiedzieć, że chce siku czy kupę mając na myśli konkretną potrzebę fizjologiczną, to niestety nie potrafił...

Być może dlatego, że aż tak bardzo na niego nie naciskaliśmy, bo uważałam, że roczek to zdecydowanie za wcześnie na naukę nocnikowania (potem miałam za swoje, bo walczyłam do 2,5 roku życia Kuby

). A druga sprawa, że moja teściowa popaprana baba, zmuszała go na siłę do siadania na nocniku i normalnie miała na tym obsesję, tak że jak ja pytałam dziecko czy chce siku na nocniczek to miałam już histerię...
:-):-)witajcie dopiero zaczynam tutaj czytanie wiec chetnie poczytam co ciekawego piszecie jestem w holandi tu nie ma biedronki ale sa fajne promocje napewno lepiej niz u nas za dwie pacz.pampersow dostajesz 3 gratis plus jakis kosmetyk
No witaj, Holandia to piękny kraj i na pewno nie da się go porównać do PL-ki, niestety. Ale ja mieszkam o rzut beretem do Niemiec i tam też są czasem fajne promocje, chociaż z taką promocją na pampersy jeszcze się nie spotkałam. W sumie nawet mi nie zależy, bo przy drugim dziecku uznałam, że Pampersy (firmowe) to wyrzucanie kasy w błoto (używałaliśmy rozm. 1 i 2 z tej firmy). Teraz kupuję pieluchy w Drogerie Markt i uważam, że nie są wiele gorsze od Pampersów, a na pewno tańsze.
Pozdrawiam i zaglądaj do nas
Uff, a ja dzisiaj poszłam po bandzie i na obiad serwuję... pizzę i to takiego gotowca z marketu

. Nie miałam za bardzo czasu ale i chyba chęci na coś bardziej skomplikowanego. Za to chęć na pizzę była. Zaraz udaję się do stołu w celach konsumpcyjnych, a następnie uciekam na meczyk. Potem może na jakieś piwko, bo brat z Anglii przyleciał. Pozdr.