reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Dogoniłam!!! :-D
Udało mi się doczytać!
Nie było mnie dwa dni bo zostałam świeżo ciocią! (taką trochę przyszywaną ;-) )
No i chwilami z tego powodu miałam trójkę dzieci (starsza córeczka przyjaciółki zostawała u nas na czas porodu i odwiedzin w szpitalu).
W ogóle poród z przygodami, bo ledwo zdążyli do szpitala...
A dziś trzymałam malusieńką na rękach! Ach co za słodka kruszynka!!! :-D
Marzy mi się dzidziuś :rofl2::-D:rofl2::-D



Czy któraś z was ma dwuletnią różnicę pomiędzy dziećmi(albo podobną) ? (chyba Agulka ,Monia ,Atru i Tygrysek )
i czy możecie napisać coś na ten temat : czy starszak jest zazdrosny , czy łapią kontakt ze sobą no i czy wam było bardzo ciężko
już tak mam że zanim podejmę jakąś decyzje to muszę wszystko przeanalizować na wszelkie możliwe sposoby:sorry2:

U nas jest 2 lata i 3 mce. Zazdrości ani trochę nie było :tak: Kontakt jest. Tylko teraz Łukasz dużo zabaw Pawłowi psuje, bo chce wszystko robić z nim albo wszystko to samo. Zabiera mu kartki do rysowania, kredki, plastelinę, zabawki, burzy układane domki, tory, zwierzątka... Ale jak złapią fazę to tylko słychać śmiechy (i czkawkę potem ;-)).
W sumie nie było ciężko przez ten rok. Trzeba sobie dobrze wszystko obmyślić i zorganizować i jest całkiem fajnie. Dla mnie najcięższa jest pora wstawania Łukasza :baffled:

Naomi - skoro tylko ja tak widze to olej to. Dziwne ze tylko twoja sygnature tak mam, Ale nic to!

Ja też mam suwaczki Naomi obok siebie i rooozciągają posty na 2-3 x szersze niż reszta.
 
wymyslilam wyciszacz dla julitki: klade sie na plecach, podkurczam troche nogi, zeby kolana wystawaly do gory. julitka siada mi na brzuchu i opiera glowke na kolanach. ja ruszam nimi w prawo i w lewo nucac: lululu, a ona lezy i sie wycisza, az nawet zaczyna ziewac i wolac o smoka:-D:-D
szkoda tylko, ze przed snem to nie zadzialalo, bo nie chciaal sie lulac.

poza tym to moja gwiazda bardzo lubi sie znecac nade mna: albo wlansie siedzac mi na brzuchu podksakuje do gory, a ja bez napiecia misni nie daje rady; albo odsuwa mi bluzke i podszczypuje po brzuchu; a jak sie dostanie do piersi, to tragedia: tymi malutkimi palunkami lapie i sciska sutki:szok:; ciagnie za nos i wbija paznokietki:-D:-D
 
AsiaKC ja uwielbiam jak moje skarby chichrają w wannie podczas kapieli, a nieraz jak na podłodze we czwórkę sie turlamy , gilgoczemy i robimy pierdziochy to serce się raduje a my z J ze śmiechu płaczem. Piękne chwile.
 
wymyslilam wyciszacz dla julitki: klade sie na plecach, podkurczam troche nogi, zeby kolana wystawaly do gory. julitka siada mi na brzuchu i opiera glowke na kolanach. ja ruszam nimi w prawo i w lewo nucac: lululu, a ona lezy i sie wycisza, az nawet zaczyna ziewac i wolac o smoka:-D:-D
szkoda tylko, ze przed snem to nie zadzialalo, bo nie chciaal sie lulac.

:-D
ja tak własnie usypiałam małego jak miał parę m-cy.:tak::-D

Adas uwielbia robic mi pierdziochy, podnosi koszulkę i ustami pierdzi w pępek
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry