• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wrześniówkowe mamy

Ja na chwileczkę :)

Życzę wszystkim mamusiom i wrześniowym dzieciaczkom wraz z rodzinkami wszystkiego najlepszego ;-) Dużo prezentów smacznej rybki i spokojnych świąt :)

Oliwka najbardziej zadowolona jest z wózka i lalki ;-) Chrzestni też się postarali dostała odkurzacz i kostkę edukacyjna :)
 
reklama
witam się w ten wieczór wigilijny ja sama w domku próbuje uspac dzieci ale cos za dużo wrażeń dzisiaj było i nie moga zasnąc B o 19 pojechał do pracy całe święta ma nocki no nic taka praca
jutro mam gości a pomocy z nikąd w przygotowaniach wszystko robię z wiki i szymkiem a z ich kiepskie pomocniki i chyba znów dziś pójde spac po 1 chciałam is nie śią to z pasterki nici.........
 
Padam. Jesteśmy na przepustce. W sobotę kolo południa musimy zameldować się spowrotem w szpitalu. Mały ma jednak zapaleni płuc,a ja oskrzeli. Ale dzielny jest. Przyjeżdża do nas 2xdziennie piguła na zastrzyk, niestety domięśniowo więc boli jak cholera. W czwartek miał zainfekowane tylko gardło,a w sobotę już zawalone płuca. Nie mialam pojęcia,że tak szybko u maluchów postępują choróbska.
idę spać,bo nie wiem o której przyjedzie rano
 
Mały dostał rozwolnienie, niby nie duże,ale w szpitalu były dzieci z wirusem jakims sraczkowym i troche się boję. Co mu dawać? Czy przy antybiotyku podawanym dożylnie lub domięśniowo też potrzebny jest probiotyk? Mam w lodówce jakiś probioty może mu dać? Ale ile i jak długo?
 
Padam. Jesteśmy na przepustce. W sobotę kolo południa musimy zameldować się spowrotem w szpitalu. Mały ma jednak zapaleni płuc,a ja oskrzeli. Ale dzielny jest. Przyjeżdża do nas 2xdziennie piguła na zastrzyk, niestety domięśniowo więc boli jak cholera. W czwartek miał zainfekowane tylko gardło,a w sobotę już zawalone płuca. Nie mialam pojęcia,że tak szybko u maluchów postępują choróbska.
idę spać,bo nie wiem o której przyjedzie rano
Jak mi Was szkoda. Życzę zdrówka, trzymajcie się cieplutko:tak::tak::tak:

Ja również składam życzenia pogodnych i wesołych Świąt ( no końcówki świąt) :baffled::baffled::baffled:

U nas nie możemy wytępić tego kataru u dzieci. A na dokładkę to my z J się na dobre też rozłożyliśmy. Ja mam nos zapchany i to bardzo a J zawalone gardło.
Adasiowi też trudno gluty wyciągnąć, bo ma korek w nosie. Maja znów zaczyna narzekać na uszy. Czyżby powtórka z rozrywki(, jak za każdym razem jak ma katar, ) i będzie miała zapalenie uszu, oby nie:crazy::angry::angry::no::no::no:

Jutro jedziemy do teściowej a to ślizgawica, chyba będę jechać 40/h.

Dzieci zadowolone z prezentów:tak::tak::tak:

Miłych chwil w drugi dzień Świąt.
 
Ja wpadłam zajrzeć się i przywitać w tym pierwszym dniu świąt.
Justynka priobiotyk nigdy nie zaszkodzi moja tuśka ostatnio przy wychodzeniu kłów miała luźne kupy i profilaktycznie dawałam jej probiotyk co dzień a przy antybiotykach to moim zdaniem bez różnicy czy dożylnie czy w płynie czy tabletkach podawaj mu napewno nie zaszkodzi. Och mam łży w oczach jak o Was myślę tak strasznie mi Was szkoda:-( Kochana trzymam za Was kciuki napewno wszystko dobrze się skończy i Mati będzie zdrów jak rybka:tak: Ucałuj go od e-ciotki i od e-koleżanki Tuśki:tak: i trzymaj się również Ty bo Tobie z pewnością jest równioe ciężko jak małemu.
 
Dzięki kochane za ciepłe słowa. Faktycznie jestem wykończona. Noszeniem na rękach, lulaniem, spaniem na czuja i do tego nerwy i strach. Nie mogę narzekać,bo S udziela się wyjątkowo.
Mały wczoraj padł,a dzisiaj kombinuje,bo S ustawił mu parawan przed tv, więc chyba wraca do siebie.
Przybyło nam zabawek, więc musimy dobudówkę jakąś postawić;-) dostał laptopa, samochód z dużą przyczepą i klockami, happy ball, wodny świat kubusia, telefon na kólkach, bamboszki, body, bajki z płytą i muzyczny warsztat fisher price (za tą kasę wolałabym szczeniaczka uczniaczka).
 
Justyna, biedactwo strasznie mi Ciebie żal. Trzymam za Was żeby się wszystkie choroby skończyły. Probiotyki podawaj, zawsze przy antybiotykach. A z tą biegunką - to chyba zawsze tak jest że wracając ze szputala dzieci mają jakieś wirusy i mają problemy z żołądkiem.

U nas bardzo fajnie święta mijają. W wigilię byliśmy u moich, przyszła moja siostra z mężem i się uśmialiśmy jak nie wiem, super :-) Wczoraj u teściów, też było przyjemnie. Fajną mamy rodzinkę :-) Oskar szalał, a potem w nocy się budził i się nie umiał uspokoić, chyba nadmiar wrażeń.
 
Justyna - :-(kurcze...bardzo ci/wam wspolczuje...szybkiego powrotu do zdrowka zycze Mateuszkowi:tak::tak::tak:

A tak w ogole to sie witam:-)
..u nas swieta mijaja leniwie,spokojnie i milutko..Stas bawi sie nieprzerwanie swoimi nowymi garneczkami a kuchnia mu sie podoba ale postawiona do gory nogami:nerd::rofl2:
No i musze sie pochwalic ze na widok mikolaja ( moj przebrany tato) nie bylo wiele Staskowych lez...choc co do przesiadywania na jego kolanach..o to to nie!

..niewyspana jestem okrutnie od kilku dni bo jakos spac nie mozeMY po nocach;-):rofl2:
Pozdrawiam Was z :no:snieznego:crazy: 3Miasta:-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Justyna, dużo zdrówka dla Matusia oraz cierpliwości i siły dla Was:tak:

My dziś w domku. Przedwczoraj byliśmy u babci, wczoraj u moich rodziców (mogło być lepiej:sorry2:), a jutro na to weselicho się szykujemy. Maciuś zostaje z siostrą męża. Spać mi się chce okropnie, taka beznadziejna pogoda za oknem. Maciuś śpi, więc ja korzystam;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry