AsiaKC
Just mama
Majandra a spróbuj na boku i zegnij w kolanie "górną" nogę i podłóż pod niż poduszkę. Wtedy więcej miejsca na brzuszek zostaje 
Ja z kolei nie mogę spać na lewym boku bo Młody straszliwie się rozpycha i wierzga - coś mu nie odpowiada...
I do tego w tej pozycji jakiś nerw mi się uciska i chodzę jak kulawa potem. Zostaje prawy bok i plecy. Poza tym wiercę się jak nie wiem i sypiam tak sobie... chętnie bym urwała jakąś drzemkę w dzień, ale jak? Przy moim urwisie nie da rady...

Ja z kolei nie mogę spać na lewym boku bo Młody straszliwie się rozpycha i wierzga - coś mu nie odpowiada...
I do tego w tej pozycji jakiś nerw mi się uciska i chodzę jak kulawa potem. Zostaje prawy bok i plecy. Poza tym wiercę się jak nie wiem i sypiam tak sobie... chętnie bym urwała jakąś drzemkę w dzień, ale jak? Przy moim urwisie nie da rady...
Czyalam ostatnio gazete M jak mama w korej pisze o pozycjach do spania.Strasznie przerazilo mnie to co przeczytalam odnosnie pozycji na plecach i na prawym boku:sick: Zostaje tylko lewy a ja raczej nie naleze do osob ktore potrafia spac w jedne pozycji cala noc...pisali tam o tym o czym mowila wczesniej jedna z kolezanek,tetnicy ktorej lepiej nie 'przygniatac' bo prowadzi to do gorszeo przeplywu tlenu do maluszka.Mysle sobie ze chyba to najpierw ja odczulabym ze cos jest nie tak (jakies problemy z oddechem,mroczki w oczach>>)
W sumie to ylko na plecach nie jest mi wyodnie ale prawa strona nie pogardze
Zazdroszcze Wam spania z majaczacymi w nocy facetami,moj tez zawsze cos gada i mruczy ale jak narazie cale lozko mam dla siebie:-( Tak na marginesie zastanawiam sie czy nie leciec na miesiac na wyspy ale duzo osob mowi mi zebym sobie odpuscila wszelkie loty w tym okresie:-( Buzka

w inne bym sie nie zmiescila