Shinead - ups, faktycznie...przepraszam, poprawię, oczywiście 

. Tak to jest, jak się coś dzierga po nocach 

... Z tym moim terminem to też jedna wielka zagadka. W zasadzie z OM wychodzi 22.09 i ostatnio taką datę mój doktor uważa za najbardziej prawdopodobną. Termin 30.09 mam wpisany do karty ciąży jako termin z USG i ja sama czuję, że to data bliższa stanowi faktycznemu (domyślam się, kiedy doszło do szczęśliwego poczęcia

, a miesiączki miałam przez ostatnie miesiące nieregularne, tzn. "opóźniały się" o jakieś 7-14 dni).
A co do chłopców... hm... rzeczywiście chyba jakoś tak więcej niebieskiego niż różowego na naszym forum. Mam nadzieję, że nikomu nic więcej nie pokręciłam







. Tak to jest, jak się coś dzierga po nocach 

... Z tym moim terminem to też jedna wielka zagadka. W zasadzie z OM wychodzi 22.09 i ostatnio taką datę mój doktor uważa za najbardziej prawdopodobną. Termin 30.09 mam wpisany do karty ciąży jako termin z USG i ja sama czuję, że to data bliższa stanowi faktycznemu (domyślam się, kiedy doszło do szczęśliwego poczęcia

, a miesiączki miałam przez ostatnie miesiące nieregularne, tzn. "opóźniały się" o jakieś 7-14 dni). A co do chłopców... hm... rzeczywiście chyba jakoś tak więcej niebieskiego niż różowego na naszym forum. Mam nadzieję, że nikomu nic więcej nie pokręciłam






.Moja corcia bedzie miala na imie
Az jestem w szoku,wczesniej tak sie wiercila i wyciagala ze niemoglam wyrobic.Moze ma juz tak malo miejsca na swoje fikolki i tego podobne ze stwierdzila ze niebedzie tak szalec i meczyc jednoczesnie mamusia.
.Widzialam tylko taka malenka tabelke...Od wczoraj zaczal bardzo twardniec mi brzuszek,i to jakos czesciej niz dotychczas.Slabo dzis spalam przez te cwiczonka macicy,a do tego jeszcze ta swedziawka:-(!! Moja corcia jest niesamowicie zwawa,kreci sie ,wierci i codziennie ma czkawke!!!Juz pare tygodni jest glowka w dol,czasami czuje, jakby jej raczki, az w pachwinach:-)...i caly czas jest czyms zajeta.Coraz trudniej mi sie ruszac,zreszta nie moge za bardzo przy tej cholestazie,ale przytylam ok 20 kg
.a przed ciaza bylam jak szpileczka.Wazylam 48 kg.Chyba mam duuuzo wody w sobie,bo puchne...a piersionek nie chce zejsc z palca...