reklama

Wrześniówkowe mamy

O przepraszam właśnie wszedł do domu ale w stanie wskazującym:baffled: cóż tego mogłam się spodziwać:sorry2: co nie znaczy że jutro nie będzie musiał pokutować za czyny z dzisiaj:-D:rofl2:;-)
 
reklama
Chyba tak;-):-D bo w tym swoim staniu upojenia jest taki śmieszny i rozkoszny że właśnie popłakałam się ze śmiechu z niego. A i już nie pamiętam kiedy miał taki dla mnie przypływ miłości że mi ją na kolanach wyznawał:-D
 
Ja tylko raz zostawiłam małego samego w domu kiedy zasnoł :zawstydzona/y:. Byłam wtedy u mamy sama z Kubusiem i nie miałam nic na obiad. Była prawie pora drzemki ok 11 uspiłam Kubusia i zaraz jak tylko zasnoł ubrałam się i biegiem do sklepu oddalonego ok 200 metrów od domu, ale miałam dusze na ramieniu :-(. Modliłam sie w windzie, aby się nie zacieła. Co prawda nie bałam się, że się obudzi bo on zazwyczaj sypia od 1 do 2 godzin ALE jakby ten jeden raz obudził się zaraz po wyjściu. Na wszelki wypadek włączyłam mu tv bardzo cichutko, pozamykałam drzwi do kuchni i reszty pokoi. A wracałam do domu biegiem i prawie płacząc :-(. Wpadłam do domu Kuba spał i tak jeszcze ok półtora godziny.

To mnie jednego nauczyło nigdy więcej tak nie robić bo wtedy smacznie spał, a jakby tak winda się zacieła, jakby tak obudził się wcześniej i mnie wołał :-(

Natomiast w domu to często go zostawiam w pokoiku samego kiedy zaśnie. Wtedy zamykam drzwi, aby hałasy mu nie przeszkadzały i szybko robię to co trzeba szykuje drugie śniadanko, wstawiam zupe, obieram ziemniaki. To mi zajmuje ok 30 minut a jakby Kuba się obudził to wola "mama" wtedy idę po niego i reszte robimy razem.
 
Czesc Kobialki
Stachu zrobil pobudke o 5.40, dostal mleka i pospal do 6.30:szok::crazy: Ja nie wiem czemu to moje pacholecie tak wczesnie sie ostatnio budzi. Moze powinnam go pozniej klasc...ale jak kladlam go pozniej to i tak spal do swojej godziny....Tak zeby pospal do 7:oo
Dzis jedziemy do mamy, jak co weekend:sorry2:
I do Ikea bo spodobal mi sie komplet krzeselek i stolik dla Stasia:-)
 
Witam, babeczki.

Melduję się z wizytą w domku i na BB. Co prawda w szpitalu mam dostęp do BB ale ślubny tak pokombinował, że nie mam możliwości pisania odpowiedzi. Ale w wolnej chwili mogę poczytać co napisałyście i już samo to poprawia mi humor.

Co u Tymusia? Od wczoraj po jednej tylko dawce odpowiedniego antybiotyku moje dziecko odżyło. Na razie nie gorączkuje, humorek dopisuje, apetyt również.

Z badań wyszły dwie rzeczy:
- niezbyt poważne zapalenie płuc - efekt źle leczonego zapalenia oskrzeli :-(
- Morganella morgani - bakteria, która zakaziła układ moczowy i zaczęła rozrabiać w nerkach Tymcia,

Maluszek dostaje raz dziennie antybiotyk poprzez pompę infuzyjną. Trwa to godzinę i Tymo jest średnio zadowolony, bo od kiedy gorączka i obrzęk nóżek przestały mu dokuczać rozpiera go energia, a tu trzeba siedzieć grzecznie przez tyle czasu w miejscu.

Dziękuję raz jeszcze za pamięć i dobre myśli.Trzymajcie się cieplutko!
 
Witam, babeczki.

Melduję się z wizytą w domku i na BB. Co prawda w szpitalu mam dostęp do BB ale ślubny tak pokombinował, że nie mam możliwości pisania odpowiedzi. Ale w wolnej chwili mogę poczytać co napisałyście i już samo to poprawia mi humor.

Co u Tymusia? Od wczoraj po jednej tylko dawce odpowiedniego antybiotyku moje dziecko odżyło. Na razie nie gorączkuje, humorek dopisuje, apetyt również.

Z badań wyszły dwie rzeczy:
- niezbyt poważne zapalenie płuc - efekt źle leczonego zapalenia oskrzeli :-(
- Morganella morgani - bakteria, która zakaziła układ moczowy i zaczęła rozrabiać w nerkach Tymcia,

Maluszek dostaje raz dziennie antybiotyk poprzez pompę infuzyjną. Trwa to godzinę i Tymo jest średnio zadowolony, bo od kiedy gorączka i obrzęk nóżek przestały mu dokuczać rozpiera go energia, a tu trzeba siedzieć grzecznie przez tyle czasu w miejscu.

Dziękuję raz jeszcze za pamięć i dobre myśli.Trzymajcie się cieplutko!

Dzięki Bogu!!!!!!!! :-) Atru ale się cieszę, że w końcu trafili na TEN lek, który Tymusiowi pomaga :tak: Atru ale z nerkami wszystko w porządku???? Muszę poszukać w necie informacji na temat tej pompy nie chcę Cię zapytywać co to jest bo nie mam pojęcia :confused:

Atru trzymam mocno kciuki za Was!!!! Jesteście bardzo dzielni!!!! Oby jak najszybciej Tymciu wrócił do zdrowia i do domu!!! Jak się przedstawia nocowanie w szpitalu macie zapewniony kątek dla siebie???

Zapomniałam ucałuj Tymusia od cioci Kasi :-D
 
Była prawie pora drzemki ok 11 uspiłam Kubusia i zaraz jak tylko zasnoł ubrałam się i biegiem do sklepu oddalonego ok 200 metrów od domu, ale miałam dusze na ramieniu :-(. Modliłam sie w windzie,
dlatego zaopatrzyłam się w nianie elektroniczną o zasięgu nawet do 500m a poza terenem zabudowanym nawet do 2km:tak: Wiosna czy latem mały będzie grzecznie drzemał a ja albo porobię w ogródku albo będę się opalała:-D:tak::tak::tak:

My juz po Kościółku, dzis Adas dał popis , ludzie mieli ubaw ale krótko, bo nie pozwoliłam aby rozpraszał modlace się babcie, b wtedy byłyby komentarze:crazy: Od nastepnej niedzieli przerywamy współne modlitwy i sie rozdzielamy, bo młody jakis czas nie będzie chodził. Tak samo było z Mają, ale jak ten czas 2 latek minał była już grzeczna, bo rozumiała co to znaczy : bądż cicho:tak:

Zaraz obiadek , dzis wczesniej, bo lecimy na basen jak młody sie obudzi,

Pa miłej niedzieli
 
reklama
Moze powinnam go pozniej klasc...ale jak kladlam go pozniej to i tak spal do swojej godziny....Tak zeby pospal do 7:oo
Hurdzia niewiem czy to coś pomoże mi dziecikai też wstawają ok 6 i wszyscy mówi że to dlatego ze tak wcześnie chodzą spać ok 19.30-20 ale wczoraj byliśmy na urodzinach i dzieci poszly spać o 22.30 więc pomyślalam że może dlużej pośpią ale oni mają chyba jakieś zegarki w główkach bo pobudka znów byla o 6.15:crazy:
Witam, babeczki.

Melduję się z wizytą w domku i na BB. Co prawda w szpitalu mam dostęp do BB ale ślubny tak pokombinował, że nie mam możliwości pisania odpowiedzi. Ale w wolnej chwili mogę poczytać co napisałyście i już samo to poprawia mi humor.

Co u Tymusia? Od wczoraj po jednej tylko dawce odpowiedniego antybiotyku moje dziecko odżyło. Na razie nie gorączkuje, humorek dopisuje, apetyt również.

Z badań wyszły dwie rzeczy:
- niezbyt poważne zapalenie płuc - efekt źle leczonego zapalenia oskrzeli :-(
- Morganella morgani - bakteria, która zakaziła układ moczowy i zaczęła rozrabiać w nerkach Tymcia,

Maluszek dostaje raz dziennie antybiotyk poprzez pompę infuzyjną. Trwa to godzinę i Tymo jest średnio zadowolony, bo od kiedy gorączka i obrzęk nóżek przestały mu dokuczać rozpiera go energia, a tu trzeba siedzieć grzecznie przez tyle czasu w miejscu.

Dziękuję raz jeszcze za pamięć i dobre myśli.Trzymajcie się cieplutko!
Atru trrzymajcie się cieplutko w tym okrutnym szpitalu. Wyobrażam sobie jak wam tam jest ciężko bo w szpitalu nigdy nie jest milo:no:Niechaj jak najszybciej wyleczą Tymusia i wracajcie do domku:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry