reklama

Wrześniówkowe mamy

GRATULACJE I GORACE POZDROWIENIA DLA NASZEJ SZCZESLIWEJ MAMUSI :-);-) Wielkie buziaczki dla TYMONKA !!!!
C
ieszę sie , że dzidzius razem z mamusia czuja sie dobrze i przedewszystkim że jest zdrowiutki i nic nikomu nie dolega :):) Szczere gratulacje i wracajcie szybciutko ...... bo czekamy na jakies fotki .... ( mysle ze nie jestem sama.. tzn ta ktora chcialaby Tymonka zobaczyc;-):-)) A przy okazji wszystkiego najlepszego rowniez dla wszystkich Miroslawek i Annom :-) Zycze wam szybkiego i w miare bezbolesnego rozwiazania i szczesiwych zdrowych dzidziusiow ;-):-)!! Dziewczyny wiecie, że wlasnie dotarlo do mnie , ze to juz tuz tuz ...... a ja jeszcze ze wszystkim daleko w tyle :-( Za tydzien wybieram sie na wesele :-) i jakos nie dotarlo do mnie jeszcze, że to koncowka i trzeba sie pilnowac:-). Mam przeczucie , ze bedzie ok . Pozdrawiam was mocno .... wielkie buziaczki dla was -- trzymajcie sie cieplutko !!!!;-):-)
 
reklama
TYGRYSEK-no ja tez slyszalam, ze dziewczynki szybciej na swiat sie pchaja, dlatego tak jak ty sie zastanawiam czy dotrwam do terminu porodu mam nadzieje ze jednak tak bo chcialabym byc wrzesniowa mamuska:tak:
 
Tygrysku, Xeone - taki przewijak to naprawdę super sprawa jeśli się ma ograniczoną przestrzeń w pobliżu łóżeczka. Kubuś uwielbiał na nim leżeć na brzuszku (i było to jedyne miejsce, na którym pozwolił się położyć pupą do góry), poza tym wygodnie było mi na nim go przewijać, ubierać, wycierać po kąpieli, masować, mierzyć temperaturkę itp. Służył nam ok. roku i niestety, małe paluszki Kubusia zdołały zrobić swoje - braciszkowi to on już raczej nie posłuży. Na pewno kupię nowy i chyba w sklepie na miejscu, bo kosztuje (w wersji na większe łóżeczko) 50 zł.

Klavell - ja kupiłam Tymkowi wózeczek na początku czerwca i czeka na nas w mieszkaniu moich rodziców. Myślę, że bardzo dobrze zrobiłam, bo teraz to ja już bym sobie po sklepach nie poszalała, nie mówiąc już o zakupach po porodzie. Ja też marzyłam o takim koszyku dla niemowlaczka, ale z tego co wiem starczają maksymalnie do końca 3 m-ca i potem trzeba i tak kombinować z łóżeczkiem. Więc to raczej rozwiązanie - jak dla mnie - tymczasowe, a koszt podwójny. Niemniej jednak są słodkie i urocze takie koszyczki.
 
Na początek Gratulacje dla Maraniko i dla synka!!!!

U mnie jak na razie ok.ale dopadlo mnie jakies przeziębienie i żrę czosnek,piję mleko z czosnkiem:no: Dziś idę do lekarza po 1,5 miesiąca(ostatni raz byłam 13.06) Prawdopodobnie będę mieć robione Usg:tak: I być może dowiem się czy jest duże,zdrowe,na kiedy termin i co noszę pod sercem bo do dzisiaj nie mam nic wypranego ciucha dla dzidziusia.Wózek też nie wyprany(zostawilam go po Olce)Jestem do tylu z tym wszystkim:no: Ale na przyszły tydzień zacznę już się powoli szykować:tak:

Oki miałam popisać ale Olka juz wstała:-(
 
Gratulacje Maraniko!. Wracajcie szybciutko do domku z maleństwem.
Wyglada na to że powoli zaczniemy sie juz rozdwajać. Jak patrze na wasze suwaczki a na nic połowa 34 tygodna to tak sobie mysle ze o juz nie długo. Ja z rzeczami dla dzizi tez jestem w proszku ale mam nadzieje ze zdazę termin dopiero na 23 wrzesień więc jest troche czasu. Oby tylko sił nie zabrakło bo z nimi ostatnio słabo. Wy tez tak macie ze czujecie sie troche jak by wam sił ubywało. Ja to juz sie nawet na dłgie zakupy nie nadaje. jeden spacerek 30 minutowy w ciągu dnia to już szczyt moich mozliwości. a i ta pogoda jak jest tak pochmurno i nie zdecydowanie czy ma padac czy nie to juz wogóle jestem do niczego.
 
Nasza tabelka zaczyna "zyc":-) Juz mamy pierwszego maluszka naliscie. Szkoda,ze nie mozemy tam od razu wklejac zdjec. No nic, bedzie oddzielny watek;-)
 
Ja własnie gdzieś od tygodnia czuję się bardzo ciężko, trochę połażę i puchną mi łapy. Dziś idę do gina to się poskarżę. Możliwe, ze włączy mi jakieś leki, bo ostatnio stwierdził, ze nie podoba mu się moje ciśnienie, chociaż w domu jak mierzę to mam średnio 120/60, ale u niego mi skacze :-(
 
Nasza tabelka zaczyna "zyc":-) Juz mamy pierwszego maluszka naliscie. Szkoda,ze nie mozemy tam od razu wklejac zdjec. No nic, bedzie oddzielny watek;-)
Zgadzam się z Tobą teraz to się tam fajnie zagląda no ciekawe która następna?

Widzę że niektóre maja już spakowaną torbę do szpitala a ja jeszcze nic (dla siebie) nie mam . Ten mój cholerny remont ciągle trawa i przez to jestem do tyłu z zakupami. No ale mam termin na 27 września to może jeszcze zdążę.

etka99 pogoń to przeziębienie;-) no i oczywiście czekamy na wieści po wizycie u lekarza.
majandra A ja wrecz odwrotnie slyszalam,ze dziewczynki sa czesto przenoszone:baffled:

Ja też tak słyszałam ale myślę że na to nie ma reguły.

Tygrysku Twój synuś to na tym weselu będzie przystojniaczek taki mały mężczyzna fajna ta marynarka.
 
reklama
Dzisiaj czuje się koszmarnie. Zsnęłam chyba o 2 w nocy i oczywiście co chwila się budziłam, a to siusiu, a to niewygodnie. Wstałam o 8 i mimo, że oczy mi się kleją to nie nie dam rady się nawet zdrzemnąć:-( Zabronione mam leżenie na wznak, a jak dłużej leżę na którymś boku, to potem strasznie boli mnie biodro i udo. W ogóle nic mi się nie chce, mam chadrę. Z rana nawet zdążyłam pokłócić się z mężem, bo zapomniał kupić chleba. Tak to jest jak trzeba na kogoś liczyć. Przesadziłam trochę z tą awanturą, ale czasem normlanie nie panuję nad nerwami i byle drobiazg wyprowadza mnie z równowagi.
No, troszkę się Wam wyżaliłam, mam nadzieję, że nie popsuję tym waszych humorków.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry