reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
bede kontynuowac temat tych naszych znajomych, bo jakos nie moge zrozumiec motywow ich dzialania:confused::
Maksio ma 18m-cy , jest bardzo zywym dzieckiem (ktore nie jest:-D), wszedzie wejdzie, juz mial 2 razy zszywany luk brwiowy...od kilku dni mieszkaja w domku, gdzie jest kilka schodkow, stwarzajacych potencjalna pokuse i niebezpieczenstwo dla dziecka. co najwazniejsze-pochowane ma za kare zabawki, bo je rozwalal:szok::szok::szok::szok::szok:on nie ma sie czym zajac, wiec ciagnie go do schodow, rusza lawa, wchodzi w zakamarki itp itd.
q***, jak ma tego nie robic, skoro nie ma sie czym bawic:angry: wg nich to jest metoda wychowawcza, a wg mnie glupota:sorry2:
 
O widzę że jednak jest imprezka :-) ale ja niestety nie dam rady kończę właśnie prasowanie (tak żelazko chyba zacznie mnie zaraz wołać bo zostawiłam w połowie prasowanie żeby do Was zajrzeć ) do tego jakoś mi zimno i śpiąco bawcie się dobrze i duża buźka dla WSZYSTKICH.
 
Jak można pochować dziecku zabawki, niewyobrażam se tego:no:przecież on ma dopiero 18 miesięcy i wcale nie rozumie że jak mama zabierze mu zabaki to dlatego że on je psul:baffled:Dziwne podejście
 
bede kontynuowac temat tych naszych znajomych, bo jakos nie moge zrozumiec motywow ich dzialania:confused::
Maksio ma 18m-cy , jest bardzo zywym dzieckiem (ktore nie jest:-D), wszedzie wejdzie, juz mial 2 razy zszywany luk brwiowy...od kilku dni mieszkaja w domku, gdzie jest kilka schodkow, stwarzajacych potencjalna pokuse i niebezpieczenstwo dla dziecka. co najwazniejsze-pochowane ma za kare zabawki, bo je rozwalal:szok::szok::szok::szok::szok:on nie ma sie czym zajac, wiec ciagnie go do schodow, rusza lawa, wchodzi w zakamarki itp itd.
q***, jak ma tego nie robic, skoro nie ma sie czym bawic:angry: wg nich to jest metoda wychowawcza, a wg mnie glupota:sorry2:
Jasne ze glupota. Malo tego, nawet jak dziecko ma zabawki, czasami ( bo sie nudzi) nalezy przeciez sie z nim pobawic, zachecic po prostu poswiecic swoj czas!!!!!!...wrrr nie cierpie takiego podejscia "wygodnych" i leniwych rodzicow:wściekła/y::-(
 
reklama
Poszłam wkońcu mu pomóc i kwietnik stoi ale wygląda okropnie bo każda doniczka z innej parafii:confused: muszę po wypłacie wybrać się na doniczkowe zakupy:tak: to wtedy zrobię obiecane zdjęcie.
M mi przed chwilą zajrzał przez ramię i stwierdził cyt"jak tu takie driny się leją to siedź może szybciej się wykurujesz":-)

bede kontynuowac temat tych naszych znajomych, bo jakos nie moge zrozumiec motywow ich dzialania:confused::
Maksio ma 18m-cy , jest bardzo zywym dzieckiem (ktore nie jest:-D), wszedzie wejdzie, juz mial 2 razy zszywany luk brwiowy...od kilku dni mieszkaja w domku, gdzie jest kilka schodkow, stwarzajacych potencjalna pokuse i niebezpieczenstwo dla dziecka. co najwazniejsze-pochowane ma za kare zabawki, bo je rozwalal:szok::szok::szok::szok::szok:on nie ma sie czym zajac, wiec ciagnie go do schodow, rusza lawa, wchodzi w zakamarki itp itd.
q***, jak ma tego nie robic, skoro nie ma sie czym bawic:angry: wg nich to jest metoda wychowawcza, a wg mnie glupota:sorry2:

Każdy wychowuje tak jak uważa za słuszne ale moim zdaniem to też głupota od 18 miesięcznego dziecka nie można oczekiwać że będzie dbało idealnie o swoje zabawki:no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry