gagulec
wrześniowa mama 2007
Kasiu co do nastrojów- u mnie jest delikatny dół i chyba zaczynam uzalać sie nad sobą
bo jeszcze dwa lata temu byłam niezależna finansowo,a teraz niby zarabiam a finansowo jestem totalnie zależna od M. Czasami mam takie chwile, ze mam do niego żal, bo nie zarzekał się pewnych kwestii a teraz wychodzi, że nie potrafi dotrzymać słowa i obietnic i meczymy się jak cholera. Poza tym co raz częściej powracaja dawne watpliwości i odczucia. Kurczę chyba mój post bardziej by pasował na "zamkniety" ale trudno.

:-)
:-(...ktotko mowiac...albo zwiazek kibel
- jade zobaczyc lokal do dzierzawy na gabinet, 10m, przy fryzjerze Loreal ( wiec na jakim poziomie), w zakladzie sa juz masazysci, manicure i pedicure i oczywiscie fryzjerzy, wiec chca tylko kosmetyczke - no zobaczymy! Jesli mi sie spodoba...bede miala ciezki orzech do zgryzienia...bo bede musiala pojsc w dlugi w zwiazku z zakupem sprzetu, kosmetykow, wystroju...no i niania i dzierzawy przez pierwsze miesiace...a u J nadal z praca bryndza a kasa sie konczy. Ale kto nie ryzykuje ten nie ma
o podłożu lękowo-nerwicowym. wiedzialam ze jest ze mna zle pod tym wzgledem, ale zeby az tak?! troche za duzo stresow i przezyc przez ostatnie trzy lata zrobilo swoje. dala mi tak silne psychotropy ze ledwo zyje, ale po dwoch tygodniach ma juz byc lepiej. Jestem jakby troche spokojniejsza, nie przejmuje sie juz tak wszystkim, nie mam koszmarów, no zobaczymy... boje sie co bedzie dalej, jak K. to zniesie i mała oczywiście. acha i nie napisalam jeszcze, że przez jakis czas bolalo mnie z prawej strony tak jakby jajnik, poszlam do lekarza i okazalo sie ze mam torbiel jak sto pięcdziesiat