witam i ja.
Mężu
Luandzi dzięki za wieści i ucałuj dziewczyny.
Mały trochę osłabiony juz spi, rano miał 37,8 gorączki, katar spływa, a noc była nawet dobra, spał od 20 do 4 rano u siebie i bez przerwy......
Firany się piorą, może po południu wezmę się za okna,, oooo raczej nie, bo przypomniałam sobie, że ide z Maja na Drogę Krzyżową, od 3 lat jest zawsze w tym czasie chora i dziś w końcu uda mi się jej pokazać
Pogoda piękna, mały błagalnie w oknie woła: mama dada.......

:-(
Monia kwadratowy tez może być tort, albo rogi obetnij



i będzie okrągły