gabids
styczeń 2002, Wrześniowe mamy'07
Dziewczyny przeczytalam o tych porwaniach w centrach chandlowych.Boze skostnialam z nerwow.W styczniu jakos chodzilismy po centrum tutahj w anglii.Maz z synem poszli do toalety na gore ja zostalam na parterze z mala ktora biegala ale kolomnie.Podeszlo do mnie dwoch facetow angolii i pytaja gdzie jest toaleta ale tak dziwnie pytali bo - a jak tam dojsc i takie tam glupoty.Ale moje serduszko cos wyczulo bo ja zawsze wyczuje zlodzieja i zlego czlowieka i zaraz mala na raczki.I teraz wlasnie sobie to przypomnialam i zamarlam.Boze.....
ale naszczęście po jakimś czasie ten podly nastrój przechodzi i znów jest dobrze
mam nadzieję że uC iebie tez już humor się poprawil a jeśli jeszcze nie to w najbliższym czasie sie poprawi;-)
serce to chyba mialam w gardle
Takich znajomych z którymi np. umawialibyśmy się w sobotę na grila to nie mamy. S jest taki nietowarzyski. Mi też brakuje pójścia w tango takie totalne. Chciałabym się narzgać i tańczyć na stole jak za starych, szalonych lat
Coś czuję,że po świętach zaliczę piątek u mamuśki. Tzn. młody u mamuśki, a ja na chlanko