witam!!!
dzis mam lenia gorszego niz ustawa przewiduje

nic mi sie nie chce
w dodatku mam podly nastroj, bo P wyjezdza w poniedzialke do pracy na caly tydzien i bedzie w domu tylko w weekendy, a to dla mnie (nas) tragedia:-

-

-(
trzeba go spakowac, popiec mieska do jedzenia, tyle roboty, a ja siedze
po poludniu wpadna znajomi, wiec moze troche mnie rozwesela
wczoraj bylismy an tej 18-nastece. bylo bardzo sympatycznie . Julitka byla grzeczna, choc w kosciele dlugo nie posiedizala

Byla tam tez Bartus (117 m-cy). powiem wam, ze tragedia! kazdy z jego rodziny mowi, ze to zywe dziecko, smiale itp. dla nas to byl rozbojnik nie z tej ziemi


bil Julitke, popychal ja i nas. zabiweral zabawki, rzucal nimi, nie pozwolil, zeby mala miala cos w raczce, tylko zlosliwie wydzieral. na dodatek to byyl jej zabawki

jak Julitka siedziala na podlodze, to podchodzil i ja kopal


i to przy swoim tacie, ktory zwracal mu uwage: Bartus nie rob tak

i to byla jedyna rekacja rodzicow na jego zachowanie, a dziecko robilo co chcialo
Kręciłam cukier na cukier puder

włączyłam maszynke taką do mielenia kawy a Kubuś, który był u babci na rękach
wyrwał się do mnie "mama" przytulał się biedny bo przestraszony
babci się nieco smutno zrobiło i mówi nie ma jak u mamy
jestem na reszcie szczęśliwą mamą!!!!!!!
jak mama szczesliwa, to i dziecko usmiechniete:-)
Cześć babeczki u mnie jakieś postępy bo byłam nawet pierwszy raz od tygodnia na polu
oby takich postepow bylo wiecej
zdrowkeczka dla Zuzi;-)
Zuzia cieszy sie z fasolki w brzuszku?
butki zakupione choć co prawda nie do końca takie jak bym chciała

ale lepszy rydz niż nic skoro już pótora miesiąca szukam białych w
rozmiarze 35 i nigdzie nie ma
uuu, to tylko w dzieciecym


malutka masz stope
Donkat, zerknij na tą stronkę
WARSZAWIANKA - organizacja szkoleń, sale konferencyjne, aquapark, Wellness & SPA, Warszawa - Strona główna Może tam mamę wyślecie na to SPA. Ja kiedyś jeździłam do Jachranki na wakacje jak byłam mała i z tego co pamiętam miejsce mi się bardzo podobało.
dzieki kochana, zaraz sie w nia wczytam
mimo wszystko milego dzionka:-)
Ciuchy mam w zasadzie poszykowane, tylko parę drobiazgów muszę wrzucić do torby. No i zrobić się na bustwo. Całą nockę padało, więc pogoda do bani. Młody smarka cały czas.
wiele nie brakuje, wiec raz-dwa sie odstawisz

;-)
udanego weselicha!!