reklama

Wrześniówkowe mamy

Witam się wieczorową porą :rofl2:

Nuśka, Hruda, Carioca i jak spotkanie??? Podejrzewam, że spędziłyście wyśmienicie czas :tak:

Agulka super tak kontrolować swoje :happy:

Donkat ile miał miesięcy ten łobuz 117???? :rofl2: Kuba jakby tak się zachowywał i tłumaczenie nic by nie pomogło dostałby poprostu w tyłek :crazy: dziwie się takim rodzicom :no: ale jak to się mówi wychowanie bezstresowe kiedyś ten maluch podejdzie do mamusi i splunie jej w twarz mówiąc zostałem wychowany bezstresowo.

Teściowie z samego rana wyruszyli do Będzina do znajomych i poczułam co to takiego samotność w domu :tak: coś pięknego!!!! Już nie mogę się doczekać kiedy zamkne na dobre drzwi za teściami i dłłłuuugo nie otworze :-p popołudniu pojechałam do mamy i przeżyłam szok :eek: Kuba nie dał mi się ruszyć na krok!!!! Wszędzie ze mną z moją mamą w ogóle nie chciał spędzać czasu :-( bardzo mi przykro bo przy teściowej rozkwita :-( podejrzewam, że to przez to że teściowa mieszka z Nami :sorry:. Kiedy go uśpiłam przed 14 spał prawie do 18!!!! :szok::szok::szok: To jak na razie jego rekord!!!!
 
reklama
Witam się o poranku z pracy:crazy: u nas niestety aura się nie poprawiła:crazy: zmarzłam rano na spacerze z Mafim jak cholera:wściekła/y: odrazu się przebierałam po powrocie bo w pracy bym ućwierkła z zimna. No nic życzę wszystkim miłej niedzieli i jak by któraś miała chwilę czasu to niech zajrzy tu do mnie:zawstydzona/y:
 
Witam wszystkie a najbardziej Anetę, bo bidulka w pracy.

My juz po Kościółku , byłam jak zwykle z Maja w wojsku. U na pogoda piekna, ale przez okno. Żadnej chmurki, ale wiatr piździ...... Na popołuenie zaprosiłam brata z rodzina i rodziców na grilla, będą imieniny odbębnione.... hihihihih ....... jak dalej tak będzie wiać to J upiecze na dworze kiełbaski a zjemy w domciu.

Miłęj niedzieli, Maja znów doprpwadza nas do SZAŁU........ wr.................. kiedy jej w końcu przejdzie.
 
Witam wszystkie a najbardziej Anetę, bo bidulka w pracy.

My juz po Kościółku , byłam jak zwykle z Maja w wojsku. U na pogoda piekna, ale przez okno. Żadnej chmurki, ale wiatr piździ...... Na popołuenie zaprosiłam brata z rodzina i rodziców na grilla, będą imieniny odbębnione.... hihihihih ....... jak dalej tak będzie wiać to J upiecze na dworze kiełbaski a zjemy w domciu.

Miłęj niedzieli, Maja znów doprpwadza nas do SZAŁU........ wr.................. kiedy jej w końcu przejdzie.

Jak dorośnie i się wyprowadzi z domu:-p:-D u nas też się jednak wypgodziło ale piździ jak nie przymieżając w Kieleckim. Miłego grilowania.
 
witam kobietki!!!

duzo sie u nas wydarzylo od wczoraj....ale po kolei;-)

pogoda jak u Agulki. slonko piekne a zimno jak nie wiem. wiatr jak w zimie. bylismy cala trojka w kosciele i staliusmy na dworze. Julitka nie byla najgrzeczniejsza, nudzilo jej sie, P zmarzla glowa i uszy, wiec wrocili wczesniej do domku.

wstalismy przed 10, bo znajomi posiedzieli dluzej, niunka usnela dopiero o 23, ale byla bardzo grzeczna i nic nie marudzila. :-)

w dodatku ci znajomi zasiali nam taki metlik w glowie, ze jescze dlugo w nocy rozmawialismy zeby podjac decyzje:sorry:: jak wspominalam, P mial jutro jechac do pracy w okolice Plocka. to praca przy budowie domow szkieletowych. jakos tak sie zdarzylo, ze nie chwalilismy sie znajomym, ze P nie mial dlugo pracy, a oni maja wlasna dzialalnosc, ktora sie rozrasta i juz nie daja sami rady. jak sie Andrzej w pietak dowiedzial o P planach, to sie wkurzyl, ze mu nie powiedzielismy o naszej sytuacji, postanowil w sobote przyjechac i zrobic P "pranie mozgu", zeby sobie dal spokoj zbudowa, aprzeszedl do niego. na poczatku jako pracownik, potem wspolnik, czy nawet moglby sie odlaczyc i sam ciagnac to, na co oni juz nie maja czasu.
P byl na poczatku przeciwny, bo po 1. napalil sie na te budowe, a
po 2. nie lubi jak ktos go naciska i mu cos narzuca.
jednak ja po ich wyjezdzie zrobilam P drugie "pranie mozgu" tylko juz na spokojnie, ze wszelkimi argumanetami za i przeciw. tlumaczylam pewne aspekty tysiace razy, naswietlalam sprawe z roznych stron. oj, ciezko sie w takich sytuacjach rozmawia z P. trzeba mu wszystko wyluszczyc, wytlumaczyc jak dziecku, uzywac takich argumentow, zeby nie odczul nacisku itp itd.
mial sie ztym przespac i rano podjac decyzje.
no i decyzja podjeta:-):tak: P zostaje w domu i bedzie pracowal z A.:-)
ja sie ciesze jak nie weim co, bo nie ebdzie musial wyjezdzac, wyrobi sobie marke na lokalnym rynku i nabedzie potrzebne kontakty.

sorry, ze zmuszam was do czytania moich nieskladnych wypocin, ale musialam to napisac;-)

milej niedzielki!!
 
Moje postępy w stosunkach z teściową skakają w zawrotnym tempie :szok: dziś poszła sama na spacer z Kubusiem. Teraz siedze sama w domu :-( i mi tak pusto :-(:-(:-(

Donkat Twój P podjoł dobrą decyzje :tak: super, że nie musi wybywać z domu i w dodatku ma prace same dobre wieści!!!

U Nas pogoda wspaniała :rofl2: R śpi a ja odpoczywam na BB.
 
Donkat za co Ty przepraszasz takie wiadomości są zawsze mile widziane.:tak: Bardzo się cieszę że wszystko tak się ułożyło bo jednak jakby nie było yo zawsze lepiej jak chłop w domu:-)
Kasiu gratulacje w postępach z teściową;-) a swoją drogą to nawet nie masz pojęcia jak mnie się czasem marzy żebym tak mogła sama posiedzieć a ktoś oprócz M oczywiście wyszedł z małą na jakiś spacer tak żebym miała czas tylko dla siebie:zawstydzona/y: wiem że to może nie fajnie brzmi ale tak jest niestety nie mam kogo o coś takiego poprosić a niani takiej dorywczej do tej pory nie znalazłam były 2 ale im bym nawet psa nie powierzyła a co dopiero dziecko.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Moje postępy w stosunkach z teściową skakają w zawrotnym tempie :szok: dziś poszła sama na spacer z Kubusiem. Teraz siedze sama w domu :-( i mi tak pusto :-(:-(:-(
.

Kasiu, tylko nie popadnijcie w uwielbienie:-D:-D:-D

Donkat za co Ty przepraszasz takie wiadomości są zawsze mile widziane.:tak: Bardzo się cieszę że wszystko tak się ułożyło bo jednak jakby nie było yo zawsze lepiej jak chłop w domu:-)

oj tak, :tak::tak::tak:az sie balam na sama mysl, ze bedziemy zyc na odleglosc i my same wdomku. zwlaszcza teraz, po 2 m-cach bycia P w domu prawie non stop. my jestesmy bardzo przyzywczajeni do siebie i naprawde byloby trudno.

a dzis mi juz tak lekko na serduchu :-)
chyba przezornie wczoraj nie zaczynalam pakowania, bo by to bylo na darmo:-D tylko napieklam kotletow jak dla calej wsi:rofl2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry