reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Witam się i ja :happy:

Agulka - widziałam domek - jest śliczny :tak:
Hruda - pewnie jakaś wiosenna alergia Cię złapała. Kurcze podziwiam, ze mąż ma tyle propozycji pracy. Mnie zalewa chłodny pot kiedy myślę o moim powrocie na rynek pracy...
Kasia - miłego dzionka. Każdy potrzebuje pobyć trochę sam - bez poczucia że jest się obserwowanym, czy się ugotuje czy nie, czy się pomyło gary czy nie, czy się ubrało przed południem czy nie :laugh2:
Donkat - gratuluję tak pomyśleno obrotu sprawy. W sumie rzadko kiedy spotyka się takich dobrych przyjaciół, powodzenia.
 
Jestem przerażona tą wysypką Adasia. Strasznie to wygląda, czy ostra przyprawa może tak zadziałać, bo nic innego nie dostał, aby mogło go tak wysypać. Jest cały czerwony i dużo pije. Do tej pory tyle co zazwyczaj przez cały dzień
 
witam!!!

male spi, duze wtrasie, zupka sie gotue, domek co nieco ogarniety, podowrko po nocnym szalenstwie Psotki tez:-)

slonko swieci, choc goraco nie jest. przynajmniej wiatru nie ma jak na Syberii:crazy:

tak planuej jutro skoczyc do mojej pracy podbic ksiazeczki, ciekawe czy sie uda

Donkat a Ty też z małą jedziecie, bo piszesz, że "musiciwe" wstać????? Czy tylko P robić wyprawkę musisz?

nie, P pojechal sam. ja MIALAM mu zrobic sniadanie i potowarzyszyc rano, ale jak sie zerwalalm z lozka to on juz byl po wszystkim w lazience:baffled::-D

Wesele takie sobie.


szkoda:-(

Mam coś agresora od rana :sorry: wiem kto jest sprawcą bo czuje to w cyckach @ chyba dziś przylezie :crazy: i wolę usunąć się z domu z małym, aby nie doszło do awantury.

bez kija nie podchodzic:-D:-D

Jednak mały katar jest u Adasia, więc nie wychodzę z domu tylko będę starała się to choróbsko zabić w zarodku, bo niedługo długi weekend i nie wyobrażam sobie by był wtedy chory i ten czas spędzić w hotelu.

Agulka, julitka od srody am katar i caly czas beiga po dworku. nie widze, zeby jej sie pogarszalo. teraz to juz czekam, az sie skonczy. moze ubierz malego w miare cieplo i pusc na dworek:sorry:

, J ma juz jedna prace w Holandii ale czeka na inna (lepsza?) odpowiedz z "innej" Holandii:-)

I poczytuje was ale od wczoraj mam takie uczulenie na powiekach i szyi ze wydrapac do krwi moglabym. Winowajca nie jest nowy kosmetyk wiec sama nie wiem co - a zawsze o tej porze roku w mniejszym lub wiekszym stopniu mnie dotyka...Teraz strosuje cutivate + cutibaze i troche mi lepiej..

taki to moze przebierac...:-D:-D super, ze i u was sie cos ruszylo:tak:

a co teraz kwitnie i uczula? brzozy?

Donkat - gratuluję tak pomyśleno obrotu sprawy. W sumie rzadko kiedy spotyka się takich dobrych przyjaciół, powodzenia.

ci znajomi to dluga historia:
A chodzil z P do technikum.
ja mieszkalam z E w intrenacie.
poznalismy sie z P u nich na weselu, ale wtedy nic jeszcze nie wyniknelo. dopiero za 2 lata jak bylam w Moskwie i wyslalam do A sms z zyczeniami na imieniny, to P tam byl i sie zgadali o mnie. dali mu moj nr i tak sobie pisywalismy. pierwsza spotkanie bylo wlasnie u nich w domu po moim poworcie. i tak sie zaczelo...
byli naszymi starszymi na slubie
i tak sie kumplujemy do dzis:tak::-)
 
A z lekarzami wiecie jak to jest. Jak pójdę i mu powiem, że ta przyprawę wczoraj próbował to na 100% powie, że od tego i karze czekac kilka dni az przejdzie a jak nie to znów sie zgłosić, więc przeczekam a jak nie minie to pójdziemy
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry