majandra
Mamusia Maciusia 17/08/07
Guza na szczęście nie ma. Upadek wyglądał gorzej niż jego skutki. A co do obiadu, to ja nigdy nie wiem co ugotować. Zwłaszcza teraz, gdy mamy marny miesiąc i kasy brak. Mam pyzy zamrożone, więc pewnie dziś pyzy na obiad będą. Jak macie jakieś fajne pomysły na tanie dania np. z makaronu, ziemniaków lub ryżu to dajcie na wątek o obiadach, ok?
EDIT: codziennie macie obiad z dwóch dań? Ja nie zawsze mam pomysł i czas na dwa dania.
EDIT: codziennie macie obiad z dwóch dań? Ja nie zawsze mam pomysł i czas na dwa dania.
Ostatnia edycja:

Przez to Maciuś wielu potraw nie chce nawet spróbować, bo rzadko robię coś wymyślnego. Wkurza mnie już postawa mego męża. Jest takim dziwolągiem, że nawet jak zobaczy w jedzeniu choć odrobinkę jakiegoś warzywa to wyrzuca 
Już nie raz obiecywałam sobie i jemu, że będą gotować jak ja będę chciała i co? I *****. 

P tez nie je wszystkiego, przez co i ja sie pozbawiam pewnych zup, czy drugich dan. jednak znalazlam rozwiazanie z tej sutyacji: czasem tak jest, ze zostaje cos z poprzedniego dnia, wiec to jest dla P, dla nas gotuje jakas zupke, ktorej on nie lubi. dzis jest wlasnie botwinkowa, ktorej P do ust nie wezmie, a dla niego slawne kotlety