monia_l
Wrześniowe mamy'07
no mi wkońcu udalo się dotrzeć do końca lektury bo tule wczoraj jeszcze naklikalyścieHop hop co tu tak pustoooooooooookoniec BB :-
-
-
-(

Hurdzia ja też ci proponuje abys wybrala sie do jakiegoś psychologa bo męczysz się kobieto męczysz a szkoda zdrówka i życia :-(

szaleństwa Kubusia dzień udany!!!
po co ma Stasiu widzieć i czuć mamy nastroje
lepiej jak pomożesz sobie.
lecę podczytać zaległości bo widzę że coś tu naklikałyście a narazie życzę wszystkim miłej niedzieli


taka romantyczna byłam :-)
ale moje okna naprawdę juz starszyły
i jak już się zmobilizowałam to wymyłam w kuchni i balkonowe
a co do szczawiu ja też tak kiedyś robiłam ale od kiedy raz spróbowałam mrozić jak mnie namówiła koleżanka od tamtej pory tą formę preferuje;-)
tak jak Ci Nuśka pisała depresja to nie żarty. Świetnie Cię rozumię że nawet nie masz ochoty nigdzie wychodzic i patrzeć na radośc innych ale nie pozwól zabić w sobie Twojej radości życia.
a ja muszę kwitnąć w pracy. No i właśnie co ze spotkaniem? Termin juz ustalony więc chyba trzeba zacząć szukać jakiegos miejsca:-) Carioce już raczej nie będziemy zawracać głowy tym niech teraz odpoczywa dziewczyna