reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
a tak wogóle to dzień dobry, bo nawet się nie przywitałam... choróbsko mnie dopadło... grypa w środku lata, pięknie...:wściekła/y: chyba umrę... ale nic, lecę do łóżka dalej czytać moje romansidło :-D i się kurować. miłej resztki niedzieli kochane BBony. pozdrawiam:-)
 
wiiitam!!!!!!!!!!


oj, podroz z Julitka to trudna sprawa. tym bardziej jak jade znia sama i nie spi:baffled:
dzis stawlaam 4 razy na kupke i siku, przy czym 2 oszukane a jeszcze piaty chciala;-):-D

teraz nadrabia stracony czas z tatuniem, a pozniej sie zamienimy:-D:-D:rofl2:

pobyt zmama fajny, choc nastroje nie za fajne. robi sie kaszana ze stosunkow z moim bratem i jego durna zona:baffled:
przykre to, ale prwadziwe. najbardziej oczywiscie szkoda mi mamy. dzis z siostra troche ja ustawilysmy jak ma sobie z nimi radzic, ale nie wiem , czy na dlugo ans poslucha:-(

za tydzien do nas przyjedzie, to bedzie fajnie:-)

Sprawdzilam kalendarz pylenia no i teraz to kurz, pokrzywa i grzyby daja czadu.
macie moze jakies doswiadczenia z tym zwiazane?

moj p jest uczulony na to, ale u niego objawia sie kichaniem i przy tym smakrnaiem, ale z nosa nie elci jakz kranu

Nuska
, przyjmij spoznione zyczonka:-):tak:

Aneta, milego wypoczynku:tak:

Alusia, chyba na weselu sie przeziebi9las
 
Cześć dziewczyny
Nuśka ja też składam spóźnione życzenia wszystkiego najlepszego
Alusia dużo zdrowia
Donkat moja Zuzia robi takie numery z sikaniem jak ma iść spać dosłownie co pieć minut jej się chce:baffled: W radzi sobie z tym tak że liczy do dziesięciu bo w innym wypadku siedziała by na nocniku pół godziny byle nie spać tak też nauczyła się liczyć do dziesięciu po niemiecku :-D
co do mojego nastroju z wczoraj to aż wstyd mi pisać :zawstydzona/y:poszło o...lodówkę nie będę pisać o co dokładnie ale strasznie się z W pokłóciliśmy :zawstydzona/y:skończyło się na tym że mamy nową lodówkę przywiązą ją jutro jest bardzo fajna i robi loda ;-)a nerwy były zupełnie niepotrzebne
 
Ode mnie tez spóznione zyczenia! Nuska, zyj zdrowo, wesolo i wyciągaj z zycia ile sie da!

Bardzo sie zdenerwowalam na fryzjerke.. obciela mnie...jakby nie obciela. Zeszla taka napuszona fryzura po pierwszym myciu i nie wiem co z moimi wlosami zrobic.

Bylam dzis na osiemnastkowym grilu na wsi, jestem zmeczona, olo dawno juz spi.
Lece zaraz sie myc i spac...
 
Alusia szybciutko zdrowiej:-)
a my dziś byliśmy w Pszczynie na dniach Pszczyny później w na lotnisku pooglądac samoloty a na koniec dnia zrobiliśmy se w domku grila:tak:udało mi się namówic D na grę w paletki no a wieczorkiem posiedzielismy z sąsiadami przy ognisku z piwkiem:rofl2:więc po ciężkim tygodni mogę powiedziec że niedziela była bardzo miła:-)
dziś jadąc do Pszczyny przyponiało mi sie że kiedyś była mowa o spotkaniu właśnie w Pszczynie niektórych mamusiek więc może udało by sie jednak spotkac póki eszcze są pogody?która ma blisko do Pszczyny???
 
Ostatnia edycja:
reklama
Monia faaaajnie miałaś, zazdroszczę... choróbsko wstrętne. i dzięki za życzonka powrotu do zdrowia :happy2:
Luandzia z tego co zauważyłam Zuzia jest bardzo mądra... tyle już mówi i liczy po niemiecku:szok: fajnie. jak to zrobiłaś że woła siku?? poradźcie coś bo zwariuję z tą moją złośnicą :crazy: czy jakoś to wytłumaczyć?? czy jak??:rofl2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry